wtorek, 26 sierpień 2014 10:42

Czy współpraca firm i państwa rozbuduje polskie drogi? Ruszają pierwsze inwestycje

Napisane przez 
Prywatna spółka buduje lub remontuje drogę, potem ją utrzymuje, za co dostaje pieniądze od samorządu. W województwie kujawsko-pomorskim i na Dolnym Śląsku taki model finansowania ma zacząć działać ze wsparciem Polskich Inwestycji Rozwojowych. W województwie kujawsko-pomorskim prywatny inwestor wybuduje 12 km nowych dróg lokalnych, zmodernizuje 77 km już istniejących. Potem przez 30 lat będzie zarządzał siecią 273 km dróg wojewódzkich. Umowa powinna zostać podpisana w przyszłym roku. To będzie pierwszy tego typu projekt na drogach lokalnych realizowany przez biznes wspólnie z samorządem w formule partnerstwa publiczno-prywatnego. Model finansowy dogrywa właśnie państwowa spółka Polskie Inwestycje Rozwojowe (PIR). – Doświadczenia z innych krajów wskazują, że w długim okresie całkowity koszt wybudowania i utrzymania drogi przez partnera prywatnego jest niższy niż koszty ponoszone najpierw na budowę, a potem na utrzymanie przez podmiot publiczny – mówi Mariusz Grendowicz, prezes PIR. PPP na drogach lokalnych sprawdziło się już w wielu krajach. Taki model został wdrożony na brytyjskiej wyspie Man na Morzu Irlandzkim. Tam wszystkie drogi lokalne zostały oddane w utrzymanie partnerowi prywatnemu. Dla kierowcy np. z Włocławka albo Grudziądza droga nadal będzie bezpłatna. Marszałek będzie jednak ponosił opłaty z tytułu zapewnienia dostępności, powierzając utrzymanie wybranej firmie. O udział w projekcie stara się pięciu chętnych: Budimex, Mota-Engil, PLINFRA, Utrzymanie Dróg Włocławek oraz konsorcjum Strabagu i NDI. Szacowana wartość projektu – 400 mln zł. Z tego ok. 100 mln zł ma wyłożyć PIR. A to powinno ułatwić prywatnemu partnerowi pozyskanie kredytów bankowych na pozostałą część zadania. Największym problemem jest ryzyko, jakie musi wziąć na siebie inwestor prywatny za drogi, których nie wybuduje ani nie zmodernizuje, czyli za pozostałe 184 km. – Jeśli dojdzie do próby przeniesienia zbyt dużej części ryzyka na prywatny kapitał, to żadna firma nie złoży oferty. Mam nadzieję, że uda nam się dojść do wzorcowego rozwiązania, który następnie będzie można bezpłatnie adaptować na dowolnej liczbie dróg lokalnych w Polsce – mówi prezes PIR Mariusz Grendowicz. >>> Czytaj też: Droga ekspresowa S6: GDDKiA ogłosiła przetargi na 53 km trasy w okolicach Kołobrzegu Dolny Śląsk planuje 300 km dróg Z udziałem Ministerstwa Infrastruktury przygotowywany jest już kolejny drogowy projekt PPP – tym razem dla województwa dolnośląskiego. Wczoraj w tej sprawie toczyły się w Warszawie rozmowy pomiędzy stronami. – Wstępnie zakładamy, że inwestycja może dotyczyć ok. 300 km dróg wojewódzkich. Jeśli analizy potwierdzą zasadność wdrożenia projektu w tej formule, to do końca tego roku zaczniemy szukać partnera prywatnego. Szacowany czas zawarcia umowy PPP to przełom 2015 i 2016 r. – mówi Robert Stankiewicz, rzecznik Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju. Tutaj wartość przedsięwzięcia też szacuje się na ponad 400 mln zł. Umowa także ma być zawarta na 30 lat. Projekt dolnośląski różni się od kujawsko-pomorskiego tym, że pomysłodawcy biorą pod uwagę finansowanie hybrydowe, czyli połączenie PPP z dofinansowaniem unijnym z budżetu na lata 2014–2020. – Możliwość współfinansowania projektu ze środków unijnych powinno wpłynąć na obniżenie wynagrodzenia dla partnera prywatnego w trakcie trwania umowy – twierdzi MIR. Jak usłyszeliśmy, stopień i zakres zaangażowania PIR zostanie wypracowany w trakcie negocjacji. Władzom Dolnego Śląska przy realizacji projektu doradzać ma konsorcjum spółek konsultingowych PwC i Hogan Lovells. Efektem ma być wzorcowa dokumentacja, która będzie bezpłatnie udostępniana innym samorządom – żeby ograniczyć koszty i uniknąć wpadek podczas innych wdrożeń. Bo resort infrastruktury zapewnia, że docelowo rozwiązanie ma być skopiowane w innych regionach Polski. – Koncentrujemy się na tym, żeby stworzyć nowe standardy, których będziemy się trzymali przy kolejnych transakcjach. Przy czym współpracujemy z MIR. Bardzo dużo samorządowców już dziś wyraża zainteresowanie tego typu projektami – twierdzi Grendowicz. Jednak samorządowcy nie ukrywają, że czekają na to, jak faktycznie przebiegną inwestycje współfinansowane przez PIR w formule PPP. Do tej pory ze współpracą z partnerami prywatnymi nie mają dobrych doświadczeń. Przykład: warmińsko-mazurskie, które niemal w ostatniej chwili, by nie stracić środków z UE, musi samo kończyć budowę lotniska. – W województwie lubuskim obecnie analizuje się możliwości, jakie dałaby realizacja inwestycji przy współudziale PIR. Jednakże żadnych formalnych zobowiązań do tej pory nie podjęliśmy – mówi Michał Iwanowski, rzecznik prasowy Zarządu Województwa Lubuskiego. Przedstawiciele regionów nie ukrywają, że czekają, aż PIR przedstawi im swój pomysł na PPP. – We współpracy z PIR zaplanowaliśmy pod koniec września konferencję adresowaną do samorządów i firm z regionu świętokrzyskiego – spotkanie będzie okazją do zaprezentowania oferty PIR. Być może ta konferencja będzie punktem wyjścia do konkretnej współpracy, ale czy tak się stanie, na tym etapie trudno wyrokować – podkreśla Iwona Sinkiewicz-Potaczała, rzecznik prasowy marszałka województwa świętokrzyskiego. Źródło: www.forsal.pl

Lock full review www.8betting.co.uk 888 Bookmaker

PARTNERZY