Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 51.

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 47.

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 44.

Samorządowe finanse

Samorządowe finanse (32)

piątek, 21 grudzień 2012 11:56

Budżet samorządów: Walka o pieniądze

Napisane przez

Rok 2012 minął w rytmie zażartej batalii o środki. Samorządy zarówno równoważyły budżety, jak i inwestowały na bazie funduszy krajowych i unijnych. Ale – choć zaprezentowane przez ministerstwo finansów wyniki „w terenie” wyglądają całkiem nieźle – poza wielkimi miastami dominuje w Polsce niepokój o przyszłość.

Dane publikowane w listopadzie i grudniu przez resort finansów kreślą optymistyczny obrazek: po pierwszych trzech kwartałach 2012 roku jednostki samorządowe w Polsce miały nadwyżkę rzędu 7,12 mld złotych – przy planowanym deficycie wysokości 13,5 mld. Co więcej, deficyt ten na koniec roku może się okazać znacznie niższy. Dochody osiągnęły łączną kwotę 131,06 mld – o 4,3 proc. więcej niż w analogicznym okresie roku poprzedniego. Zrealizowane dochody własne (63,43 mld zł) były z kolei wyższe o 5,1 proc. W ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy 2012 roku niemal 83 proc. samorządów było na plusie: ich dochody były wyższe niż wydatki. Na grudniowej konferencji prasowej Marianna Borowska z Departamentu Finansów Samorządu Terytorialnego Ministerstwa Finansów poinformowała też, że zadłużenie samorządów po trzech kwartałach sięgnęło sumy 64,7 mld zł.

Globalnie – nieźle, lokalnie - trudniej

- Z danych ze sprawozdań jednostek samorządu terytorialnego wynika, że globalnie sytuacja finansowa jednostek nie jest zła. Wskaźniki są zachowywane, dochody wzrosły – mówiła Borowska. – Natomiast w indywidualnych przypadkach to może wyglądać różnie. Są samorządy, które borykają się z trudnościami, mają problemy z płynnością finansową, występują do ministra finansów o pożyczki na programy naprawcze – podkreśliła. Przyczyny takiego stanu rzeczy bywają różne: samorządy przeinwestowują, bywają zmuszone do wzięcia na siebie zobowiązań, np. po likwidowanych ZOZ-ach, a w przypadku powiatów to m.in. konieczność zwrotu środków pobranych z tytułu wydawanych kart pojazdów.

Jednak z perspektywy polskich samorządowców sytuacja nie wygląda już tak różowo. – Nigdy nie miałem tylu sygnałów od kolegów, zwłaszcza ze ściany wschodniej, żeby wspomóc ich choćby na kilkanaście czy kilkadziesiąt tysięcy złotych, bo pod koniec roku mają trudną sytuację – mówi nam Krzysztof Iwaniuk, wiceprzewodniczący Związku Gmin Wiejskich RP oraz członek Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego. – W przyszłym roku możemy mieć coraz większy kłopot z wchłanianiem pieniędzy przez samorządy, a to dotknie wszystkich. Ale też nierównomiernie: dysproporcje między poszczególnymi jednostkami – dużymi i małymi miastami, miastami a wsią, itd. – rosną. Niektórzy, nie z własnej winy, nie mają szans na szybki i samodzielny rozwój, coraz trudniej więc mówić o samorządności. Oczekując pogłębionej spójności od Unii, zapominamy, że polityka spójności powinna obowiązywać też w samym kraju – ocenia.

- Rząd częstuje nas kolejnymi zobowiązaniami, ale nie dokłada przy tym kompetencji – podkreśla w rozmowie z Magazynem Samorządowym „GMINA” Stanisław Gnosowski, wójt gminy Brojce na Pomorzu. – Weźmy choćby dodatki mieszkaniowe. Do pewnego momentu były na nie środki w budżecie państwa, potem się skończyły i w tej chwili w stu procentach dodatki te są oparte na budżetach gmin – dodaje. Kolejnym jego zmartwieniem jest projekt wprowadzenia podatku dochodowego dla rolników, mającego zastąpić podatek rolny. Choć miałby on obowiązywać już od 2014 roku, na razie nie wiadomo, czy stosowna ustawa zostanie uchwalona w terminie i jakie dokładnie rozwiązania będzie zawierać.

Bariera: udział własny

Skoku cywilizacyjnego, jakiego dokonała ta, również gminno-powiatowa Polska w ostatnich latach, nie sposób kwestionować. Jednocześnie jednak samorządowcy nie ukrywają, że był on możliwy zwłaszcza dzięki funduszom unijnym. – Jedno kryterium jest kluczowe: o udanym dofinansowaniu można mówić wtedy, gdy pozyskuję dużo pieniędzy, a nie zwracam nic. I nam się udaje – zaznacza w rozmowie z nami Eugeniusz Góraj, burmistrz Rawy Mazowieckiej. – Mamy wnioski, m.in. na infrastrukturę edukacyjną, na 8 milionów złotych. Powinniśmy zakończyć projekt w przyszłym roku. Na liście rezerwowej oczekuje też wniosek na rewitalizację jednego z osiedli. 2013 rok powinien być pod względem finansowym okresem „tłustym”.

Istnieje jednak problem, który dla wielu gmin stanowi barierę nie do przeskoczenia: udział własny. – Pieniądze w Brukseli może i są, ale my możemy nie być w stanie „postawić” do każdego projektu tych 25-30 procent wkładu własnego – mówi Stanisław Gnosowski. – Na dodatek mieszkańcy często mówią: przecież Unia daje. Ale to nie takie proste. Na początek trzeba przecież aplikować, zdobyć środki, podpisać umowę. Potem zrobić przetargi i zapłacić wykonawcy. I do tego gmina musi mieć 100 procent funduszy na zapłatę, a zwrot dotacji następuje dopiero później. W naszym przypadku było to czekanie przez dziewięć miesięcy. Wyczekałem i dostałem zwrot, ale ten 9-miesięczny okres był dla nas bardzo trudny – opowiada.

Perspektywa nowej perspektywy

Co gorsze, jak spodziewają się samorządowcy, w kolejnej perspektywie finansowej UE – kluczowej z punktu widzenia m.in. funduszy, z których korzystają polskie samorządy – mogą zostać zapisane cięcia wydatków lub podniesienie wkładu własnego, nawet do progu 40-50 proc. – Tymczasem niektóre samorządy są bardziej zadłużone niż przed poprzednią perspektywą finansową UE – mówi Krzysztof Iwaniuk. – Ze względu na ograniczenia deficytu i nową ustawę o finansach publicznych, nie mają możliwości dalszego kredytowania się na udział własny do zewnętrznych środków. Więc może się zdarzyć, że uda się ocalić i zarezerwować te fundusze, ale my z nich nie skorzystamy – podkreśla.

A skala potencjalnych inwestycji może iść w dziesiątki milionów. – Przez dwa ostatnie lata w same drogi poszło u nas 60 milionów złotych, również w oparciu o fundusze unijne – wylicza w rozmowie z „GMINĄ” Eugeniusz Berezowiec, burmistrz Bielska Podlaskiego. – Ale są rozmaite ograniczenia, wskutek których np. musimy zapewnić 50 proc. funduszy na dane zadanie. I tak, gdy projekt w dokumentach jest szacowany na 16 mln zł, w przetargu schodzi do 11 mln, a dotacja na niego potrafi sięgnąć jedynie 3 mln – szacuje.

Ale bywało też lepiej. Przykładowo, na terenie gminy Brojce władze powiatowe zrealizowały w tym roku projekt modernizacji mostu na drodze powiatowej. Jak szacuje wójt Gnosowski, wartość projektu sięgnęła około miliona złotych, a z tej sumy powiat zdobył w Brukseli około 700 tysięcy. – Tylko ta biurokracja jest straszna – narzeka. – Jednak, kto daje, ten stawia warunki. Tyle że widzę, jak mi szafy z papierami puchną, a ja muszę pilnować, żeby mi ich żadna myszka nie pogryzła, bo niektóre muszą leżeć na wypadek kontroli pięć, dziesięć, albo i więcej lat. Niby mamy informatyzację, ale każda decyzja musi być na papierze i z podpisem – śmieje się.

2013. Rok inwestycji

Trudności i obawy to jedno, ale żaden z pytanych przez nas samorządowców nie ma zamiaru zwalniać tempa. Od ambitnych projektów aż się roi.

- W 2012 roku oddaliśmy wyczekiwaną od lat krytą pływalnię, wybudowaną kosztem 29 mln złotych. Wszystko na wysoki standard, z dostosowaniem dla osób niepełnosprawnych i spa – wspomina burmistrz Eugeniusz Góraj. – W przyszłym roku takich inwestycji będzie nawet więcej. Jesteśmy na półmetku zakończenia pierwszej fazy gospodarki wodno-ściekowej, w tym modernizacji oczyszczalni i przepompowni ścieków, wszystko kosztem 82 mln złotych. W Rawie Mazowieckiej powstanie też żłobek – jako pierwszy element większego kompleksu - centrum wspomagania rozwoju dziecka oraz pomocy osobom niepełnosprawnym i starszym. – Jesteśmy na etapie koncepcji. Zastanawiamy się, czy na 100 czy na 125 miejsc? – mówi Góraj. – Ponadto, po fazie gospodarki wodno-ściekowej muszę przystąpić do rewitalizacji i to będzie dla mnie najważniejsze zadanie na lata 2014-2020, stąd sytuacja w UE ma dla nas kluczowe znaczenie – dodaje.

Bielsk Podlaski ma inne priorytety. – Staramy się o środki na budowę Bielskiego Domu Kultury – mówi Eugeniusz Berezowiec. – Ale mamy też dokumentację na halę sportową. Będziemy również otwierać trzecią już na naszym terenie fabrykę domów. W pierwszej powstają konstrukcje na wzór domów kanadyjskich. Druga tworzy piętrowe domy dla Norwegów. Ta trzecia również będzie produkować na potrzeby Skandynawów: Finów i Norwegów – opowiada.

W mniejszych gminach projekty tylko pozornie są mniejsze. – Mamy 12 milionów budżetu, więc jakie tu projekty mogą być – zastrzega pół żartem, pół serio wójt Gnosowski. – Ale w tej chwili mamy, jak dla mnie ogromny, projekt wodociągowy na 5 milionów. Za 1,3 mln realizujemy też projekt „Rozbudzić pasję w szkołach”. Znalazł się również inwestor, który chce rozbudować biogazownię, tak by uzyskać 1 MW prądu. A co najważniejsze, chce zagospodarować gnojowicę z okolicznej fermy trzody chlewnej – wylicza. Gdy tylko gmina uzyska pozwolenie na budowę, ruszą prace nad dokumentacją potrzebną do podłączenia okolicznych obiektów do biogazowni. – To ciepło z kogeneracji, z gorącej wody spadowej, a więc w miarę tanie. Zabezpieczy osiedle, budynki gminne, szkołę, salę gimnastyczną, budynek urzędu. A jak inni mieszkańcy zobaczą, że jest tanio, może również podłączą się właściciele posesji – mówi Gnosowski.

W Terespolu natomiast, po zażegnaniu problemów budżetowych, myśli się przyszłościowo. – Teraz planujemy jeszcze trochę siłą rozpędu – twierdzi Krzysztof Iwaniuk. – Nasze najważniejsze potrzeby są zaspokojone, ale marzy nam się wejście w programy energetyki odnawialnej: energia solarna, fotowoltaika. Chcielibyśmy wytwarzać własną energię, zwłaszcza słoneczną, chociaż ze strony posiadających sieci przesyłowe spółek skarbu państwa napotykamy bariery. Ale nie ma wyjścia, energia już jest droga i nie chcemy tylko oszczędzać, ale też mieć własne źródła prądu – dodaje. To zresztą nie wszystko: na liście potencjalnych projektów są też: mała retencja, segregacja odpadów, biogazownia, wzmacnianie służb komunalnych.

Mariusz Janik

***

Pewnym pocieszeniem dla samorządowców może być przynajmniej fakt, że w budżecie na rok 2013 przewidziano nieco większą niż w 2012 r. – o 2,7 proc. – subwencję ogólną dla samorządów. Na ich potrzeby rząd przeznaczył 51,5 mld zł subwencji oraz 17,6 mld zł dotacji. Jednak największa część planowanej subwencji będzie przeznaczona na oświatę, a więc na cele, które nie są dziś dla samorządowców najważniejszym wśród priorytetów. Po części jest to jednak wynik podwyżki wynagrodzeń nauczycielskich, która „przeszła” na rok 2013.

Z kolei z puli dotacji blisko 70 proc. ma trafić do gmin, a ponad 26 proc. – do powiatów. W tym pierwszym przypadku pieniądze są przeznaczone na politykę z zakresu pomocy społecznej. Powiaty mogą wydać dotacje na - przede wszystkim - bezpieczeństwo publiczne i ochronę przeciwpożarową (41 proc.), ochronę zdrowia (27,3 proc.). Poza tym województwa będą korzystać z liczących 922 mln zł środków przeznaczonych zwłaszcza na dopłaty dla przewoźników realizujących krajowe połączenia (z tytułu obowiązujących ulg) oraz na budowę i utrzymanie systemu melioracji.

Podstawowy problem polega jednak na tym, że budżetowe pieniądze nie zaspokoją potrzeb związanych z dalszym rozwojem i inwestycjami samorządów. Pozwolą jedynie zapewnić środki na bieżące potrzeby. Po to, by móc znowu myśleć perspektywicznie, samorządowcy będą musieli przetrwać kolejny rok – z punktu widzenia zawartości ich portfeli będzie on kluczowy zarówno w skali samej Polski, jak i całej Unii Europejskiej.

poniedziałek, 26 listopad 2012 18:01

Budżet państwa a finanse samorządów

Napisane przez

Budżet samorządowca jest w poważnym stopniu uzależniony od przyjętych w ustawie budżetowej wielkości transferów finansowych: subwencji i dotacji.

Ustawa budżetowa stanowi podstawę gospodarki finansowej państwa w roku budżetowym. Państwa w szerokim znaczeniu. Nie decyduje wyłącznie o możliwości finansowania zadań przez instytucje rządowe, ale stanowi bazę do planowania finansowego szerokiej gamy instytucji, w tym przedstawicieli samorządu terytorialnego w szczególności. Waga tego aktu prawnego jest ogromna. Stąd Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej wprowadza szereg przepisów dyscyplinujących rząd i parlament - instytucji odpowiedzialnych za jego uchwalenie. W tym szczególnie istotny wydaje się przepis, zgodnie z którym, jeżeli w ciągu czterech miesięcy od dnia przedłożenia Sejmowi projektu ustawy budżetowej nie zostanie ona przedstawiona Prezydentowi Rzeczypospolitej do podpisu, może on w ciągu 14 dni zarządzić skrócenie kadencji Sejmu[1].

Nieterminowe uchwalenie ustawy budżetowej znacznie komplikuje działania związane z kształtowaniem budżetu JST, bowiem jest on ściśle uzależniony od zapisów zawartych w budżecie państwa. Zarówno pośrednio jak i bezpośrednio. To zaś w konsekwencji wpływa na realizację zadań gmin, powiatów oraz województw samorządowych.  

Propozycje rządowe

W pierwszej kolejności zaznaczyć należy, że podstawą przygotowania prognozy finansowej jednostki samorządu terytorialnego są założenia makroekonomiczne Rady Ministrów, stanowiące podstawę prognozowania wielkości środków wprowadzonych do projektu budżetu państwa. Przede wszystkim dotyczy to wskaźników wzrostu produktu krajowego brutto (PKB) oraz planowanej inflacji. Przygotowując projekt uchwały budżetowej jednostki samorządu terytorialnego, organy wykonawcze odnoszą się do propozycji rządu, bowiem wskaźniki te dają podstawę do planowania wysokości dochodów własnych, w szczególności wpływów z tytułu udziału w podatku dochodowym od osób fizycznych oraz podatku dochodowym od osób prawnych.

Subwencje i dotacje

Budżet jednostki samorządu terytorialnego jest w poważnym stopniu uzależniony od przyjętych w ustawie budżetowej wielkości transferów finansowych skierowanych do jednostek samorządu terytorialnego. Generalnie transfery te dzielimy na dwie grupy: subwencje i dotacje.

Subwencja (łac. subventio – zapomoga) stanowi nieodpłatną i bezzwrotną pomoc finansową udzielaną najczęściej przez państwo określonym podmiotom, np. jednostkom samorządu terytorialnego czy partiom politycznym dla wsparcia ich działalności[2]. Subwencja różni się oddotacjitym, że ma charakter roszczenia prawnego. Jeśli została zapisana wbudżeciez przeznaczeniem dla określonej jednostki, musi zostać przekazana. Decyzję co do jej rozdysponowania, podejmuje organ, który ją otrzymał.

Natomiast w przypadku dotacji decyzję o sposobie jej wykorzystania podejmuje organ, który przyznał dotację. Określa on również warunki wstępne, jakie musi spełniać podmiot dotowany. Można więc powiedzieć, że przyznanie dotacji ma charakter uznaniowy. Wykorzystanie jej jest związane z koniecznością rozliczenia przyznanych środków, zgodnie z regułami określonymi w prawie oraz umowie, na podstawie której dotacja została przyznana.   

Subwencja ogólna

Przepisy ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego   określają części składające się na należną jednostkom subwencję ogólną. W przypadku gmin i powiatów składa się ona z:

a)    części wyrównawczej

b)    części równoważącej

c)    części oświatowej

W przypadku województw samorządowych w skład tego typu subwencji wchodzą:

a)    część wyrównawcza

b)    część regionalna

c)    część oświatowa.

Jak wynika z definicji subwencji, o przeznaczeniu subwencji ogólnej decyduje rada gminy, rada powiatu lub sejmik województwa.

Subwencja wyrównawcza

Na częśćwyrównawczą subwencji ogólnej dla gmin składa się kwota podstawowa oraz uzupełniająca. Podstawą wyliczenia wielkości należnej gminie kwoty podstawowej jest relacja wskaźnika G, czyli wskaźnika dochodów podatkowych na jednego mieszkańca w gminie oraz wskaźnika Gg, odnoszącego się do wskaźnika dochodów podatkowych przypadającego na jednego mieszkańca dla wszystkich gmin. Porównując oba te wskaźniki, określa się wielkość środków należnych gminie. Natomiast kwotę uzupełniającą otrzymuje gmina, w której gęstość zaludnienia jest niższa od średniej gęstości zaludnienia w kraju.

W przypadku powiatu wysokość należnej subwencji wyrównawczej oblicza się za pomocą analogicznych wskaźników P i Pp. Natomiast wielkość kwot należnych województwu samorządowemu zależy od relacji wskaźników: W i Ww.

Część równoważąca subwencji ogólnej

Realizacja wpływów dotyczących części równoważącej subwencji ogólnej dla gmin i powiatów oraz części regionalnej subwencji ogólnej dla województw wiąże się z funkcjonowaniem tzw. „janosikowego”. Jego wysokość ustala się na poziomie łącznej kwoty wpłat jednostek samorządu terytorialnego, w których stosunek wskaźnika dochodów podatkowych na jednego mieszkańca w gminie do wskaźnika dla wszystkich gmin przekracza 150%.

W przypadku powiatów i województw analogiczny poziom relacji ustalony został na poziomie 110 %. Jednostki przekraczające przedstawiony poziom wskaźników wpłacają należne kwoty do budżetu państwa, a następnie środki te są dystrybuowane do samorządów o mniejszych dochodach.  

Część oświatowa subwencji ogólnej

Kwota części oświatowej subwencji ogólnej ustalana jest w ustawie budżetowej i przeznaczana dla jednostek samorządu terytorialnego na dofinansowanie działalności oświatowej. Dzielona jest ona przez Ministra Edukacji Narodowej, a zapis tego procesu znajduje się w rozporządzeniu przygotowanym po konsultacji z Ministrem Finansów oraz reprezentacją jednostek samorządu terytorialnego. Podział środków jest dokonywany z uwzględnieniem typów oraz rodzajów szkół i placówek prowadzonych przez jednostki samorządu terytorialnego, stopni awansu zawodowego nauczycieli oraz liczby dzieci w tych szkołach i placówkach.

Projekty budżetu na rok 2013 – APLA

W projekcie budżetu państwa na 2013 rok wielkości subwencji ogólnej przedstawiają się następująco:

Projektowana wielkość subwencji dla gmin to: 30 465 627 487 zł, w tym:

Część oświatowa : 23 693 385 183 zł

Część wyrównawcza: 6 321 532 654 zł

Część równoważąca: 450 709 650 zł

 

Projektowane wpłaty gmin do budżetu państwa mają wynieść 571 338 352 zł., w tym z gminy Warszawama wpłynąć285 305 183 zł. 

 

Projektowana wielkość subwencji dla powiatów to: 17 525 298 238 zł, w tym:

Część oświatowa : 14 881 558 692  zł

Część wyrównawcza: 1 567 127 251 zł

Część równoważąca: 1 076 612 295 zł

 

Projektowane wpłaty powiatów do budżetu państwa mają wynieść 1 076 612 295 zł

W tym miasto stołeczne Warszawa wpłaci 506 720 961 zł.

 

Projektowana wielkość subwencji dla województw to: 2 604 936 139 zł, w tym:

Część oświatowa : 778 063 067 zł

Część wyrównawcza: 1 091 563 335 zł

Część regionalna: 735 309 737 zł

Projektowane wpłaty województw do budżetu państwa wynoszą 735 309 737 zł, na co składają się m.in. wpłaty województwa mazowieckiego, wynoszące 661 345 344zł oraz województwa dolnośląskiego: 73 964 393 zł.[3]

Dotacje: na zadania własne i z zakresu administracji rządowej

Drugą formą transferu środków z budżetu państwa do jednostki samorządu terytorialnego są dotacje. Jednostki te mogą otrzymywać dotację celową na zadania własne, zlecone w drodze porozumień oraz w drodze ustawy.

Dotacja na zadania własne dotyczy dofinansowania przedsięwzięć określonych w kontrakcie wojewódzkim. Może również dotyczyć innych zadań określonych w ustawie o dochodach jednostek samorządu terytorialnego, np. zadań inwestycyjnych szkół i placówek oświatowych czy też związanych z budową i remontami obiektów sportowych. Zasadą jest, że dofinansowanie z budżetu państwa zadań własnych poza kontraktem wojewódzkim nie może przekroczyć 50% ich wartości.

Dotacje na zadania z zakresu administracji rządowej, realizowane na podstawie porozumień, są uzyskiwane i rozliczane w oparciu o zapisy porozumień zawieranych między przedstawicielami administracji rządowej a jednostką samorządu terytorialnego.

Dla przykładu porozumienie może dotyczyć realizacji przez gminę zadania utrzymania grobów wojennych, przeprowadzenia remontów oraz pielęgnacji zieleni i utrzymania porządku oraz czystości na cmentarzach i grobach wojennych.

Z kolei dotacja na zadania z zakresu administracji rządowej oraz inne zadania zlecone ustawami wynika wprost z przepisów prawa. Wysokość otrzymywanej przez jednostkę samorządu terytorialnego dotacji powinna zapewnić możliwość pełnej i terminowej realizacji zadań.

Przepisy przewidują możliwość dochodzenia należnych jednostce samorządu terytorialnego świadczeń w postępowaniu sądowym w przypadku przekazywania przez wojewodę dotacji w wysokości niewystarczającej do realizacji tychże zadań. Dotacje te w przypadku gminy są przeznaczane przykładowo na zadania związane z wydawaniem dowodów osobistych, ewidencją ludności czy opieką społeczną.

Jednostka samorządu terytorialnego może otrzymywać ponadto dotacje na realizację zadań objętych mecenatem państwa w dziedzinie kultury oraz dotacje na realizację projektów finansowanych ze środków europejskich w ramach właściwych programów operacyjnych.

Projekt budżetu 2013 APLA

W projekcie budżetu państwa na rok 2013 zapisano kwoty dotacji dla jednostek samorządu terytorialnego w wysokości 17 610 177 000 zł, w tym:

·         na zadania własne: 2.744.926 000 zł

·         realizowane na podstawie porozumień: 26.842.000 zł 

·         na zadania z zakresu administracji rządowej 14.838.409.000 zł, a z tego:

dotacja dla gmin - 10 211 887 000 zł

dotacja dla powiatów - 3 747 680 000 zł

dotacja dla województw - 1 112 534 000 zł.[4]



[1] Art. 225 Konstytucji RP

[2] Za słownikiem wyrazów obcych PWN

[3] Źródło: Departament Finansów Samorządu Terytorialnego Ministerstwa Finansów

[4] jw

wtorek, 30 październik 2012 17:38

Nowatorski fundusz pożyczkowy

Napisane przez

Program „Samorządowa Polska”, którego inicjatorem jest Związek Rzemiosła Polskiego, zainaugurował w czasie obrad II Europejskiego Kongresu Małych i Średnich Przedsiębiorstw w Katowicach swoją działalność. Celem programu jest łatwiejsze dostarczenie przedsiębiorcy z sektora MSP środków pieniężnych na rozwój. Właścicielem lokalnego funduszu pożyczkowego ma być gmina.

Posiedzenie inauguracyjne Krajowej Rady Programowej „Samorządowa Polska” otworzył prezydent Aleksander Kwaśniewski, a podsumował je prof. Jerzy Buzek. Na sali obecni byli ponadto: prof. Michał Kulesza – twórca polskiej reformy samorządowej, Jerzy Bartnik – prezes Związku Rzemiosła Polskiego, Andrzej Arendarski – prezes Krajowej Izby Gospodarczej, a także marszałkowie, prezydenci, burmistrzowie i wójtowie, europosłowie, prezesi korporacji bankowych, przedstawiciele związków zawodowych, prawnicy. 
 
„Mam poczucie, że w XXI wieku stanie się faktem stwierdzenie, że ludzie na wsi będą przedsiębiorcami” – mówił na uroczystej sesji w Katowicach pod koniec września 2012 r. Prezes Zarządu Unii Gospodarczej Samorządowych Funduszy Pożyczkowych „Samorządowa Polska” – dr Jacek Janiszewski. 
 
Wszyscy zgromadzeni na spotkaniu inauguracyjnym podkreślali, że pomysł powołania do życia funduszu pożyczkowego, który łączyłby ofertę pożyczkową z możliwością zakupów grupowych, objętych wspólnym ogólnopolskim mechanizmem poręczeniowym, to innowacyjne rozwiązanie i potrzeba chwili.
 
Jerzy Bartnik zwrócił uwagę, że ostatnio Komisja Europejska przyjęła zdecydowane stanowisko w kwestii wsparcia finansowego dla systemu pozabankowego. 
 
„Będziemy pierwsi. Zachód się od nas będzie uczyć” - zaznaczył z zadowoleniem.
 
Cechy nowego mechanizmu finansowego
 
Program „Samorządowa Polska” oferuje nowatorski system finansowego i produktowego wsparcia sektora MSP na terenie całego kraju, poprzez udzielanie długoterminowych, niskooprocentowanych pożyczek w wysokości do 25 000 euro. Udzielane one będą na preferencyjnych warunkach, a spłata kapitału podlegała będzie odroczeniu na wiele lat. Przedsiębiorca ma spłacać na bieżąco jedynie odsetki.
 
Dodatkowo finansowanie MSP uzupełnione będzie przez konkurencyjny kredyt bankowy, a także grupowy system zakupu towarów, usług czy technologii. Program opracowany przez grupę ekspertów zakłada także indywidualne doradztwo dla przedsiębiorcy, obejmujące: zbudowanie z nim razem 5-letniego programu inwestycyjnego (zakupowego), stworzenie oferty rozwiązań finansowych, obsługę przedsięwzięcia od strony formalno-organizacyjnej. 
 
Dodatkowym atutem projektu jest stworzenie ogólnopolskiego systemu poręczeniowego, który będzie zabezpieczał spłatę zaciągniętych pożyczek oraz zakupionych w ramach grupowego systemu towarów czy usług.
 
Fundusz Pożyczkowy „Samorządowa Polska” – w każdej gminie
 
Każda gmina uczestnicząca w programie, w zamierzeniach pomysłodawców, zostanie współwłaścicielem Funduszu Pożyczkowego „Samorządowa Polska” – spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, działającej na zasadzie not for profit. Taki Fundusz udzielał będzie pożyczek przedsiębiorcom z terenu danej gminy.
 
Instytucją kontrolną, a także udzielającą wsparcia kapitałowego dla Funduszy Pożyczkowych będzie Krajowy Fundusz Poręczeniowy „Samorządowa Polska”sp. z o.o, również działająca na zasadzie not for profit. Udziałowcami Krajowego Funduszu będą gminy, województwa, krajowe i międzynarodowe instytucje finansowe oraz agencje rządowe.
 
Wypowiedzi ekspertów
 
Prezydent Słupska, Maciej Kobyliński, twierdził: „Ludzie boją się banków. W moim mieście mam 10 tys. firm. Ja, jako samorządowiec, mogę sprawdzić, czy kredytobiorca jest wiarygodny. Ten fundusz to próba urzeczywistnienia kapitalizmu dla ludzi”.
 
Przewodnicząca Sejmiku Województwa Podkarpackiego Teresa Kubas-Hul zwracała z kolei uwagę na wyjątkowość sieciowego charakteru projektu, a także rolę instytucji publicznej, która daje większe gwarancje, że będzie to projekt bezpieczny. Prof. Agnieszka Alińska z Narodowego Banku Polskiego w idei funduszu poręczeniowego widziała absorbowanie części ryzyka. 
 
Apelowano, by tworząc system pożyczkowo-gwarancyjny, nie ustawiać się opozycyjnie względem systemu bankowego, zwracano uwagę na konieczność przeprowadzenia pilotażu, innowacyjność struktury Rady Nadzorczej. Wszyscy mówcy podkreślali unikalność projektu i jego społeczną ważność. 
 
 
Tezy z wystąpień:
 
Aleksander Kwaśniewski
Gminny czy Miejski Samorządowy Fundusz Pożyczkowy to narzędzie z olbrzymimi w Polsce tradycjami, sięgającymi I połowy XIX wieku. I – nie boję się tego powiedzieć – z olbrzymią perspektywą. Mamy bowiem do czynienia z propozycją, która ma charakter powszechny, dostępny i odbudowujący to, czego nam dziś tak bardzo brakuje: społeczeństwo obywatelskie oparte na zaufaniu i służebnej roli władzy.
POWSZECHNY
Bo chcielibyśmy, aby Fundusz powstał w prawie każdej gminie, by był dostępny dla każdego przedsiębiorcy, bez względu na cel tej pożyczki. Elementem tej powszechności jest także nowy model funkcjonowania. To nie ma być biuro, w którym znudzony urzędnik czeka na petenta. To ma być mobilny menadżer, który dotrze do każdego przedsiębiorcy, zapyta o problemy, doradzi, zaoferuje pomoc. Załatwi pożyczkę szybko, w systemie on-line i zaproponuje takie jej warunki, które będą najkorzystniejsze dla biznesu, który prowadzi przedsiębiorca. To ma być nie tylko pożyczka, ale także realne, długofalowe współinwestowanie na warunkach przyjaznych przedsiębiorcy.
ZAUFANIE
To kluczowe słowo w tym pomyśle. Wszak przedsiębiorca będzie pożyczał nie od zbiurokratyzowanego banku, lecz od swojej wspólnoty: od sąsiadów, od gminy. Gmina więc będzie musiała zbudować kooperację ze swoimi obywatelami na nowych zasadach, a i obywatel będzie musiał zrozumieć, że to nie jest sprytna gra z anonimowymi bankami, lecz rodzaj samopomocy sąsiedzkiej, bardziej przystający do współczesności. (…)
Wyrażam radość z faktu, że znaleźli się odważni wójtowie, burmistrzowie i prezydenci, którzy zdecydowali się na udział w tej inicjatywie od początku. To bardzo trudne. W polskiej administracji – i nie tylko w niej – nie ma skłonności do innowacji, do podejmowania inicjatyw, które nie są jeszcze „uleżane” i „ucukrowane”. Nadal w wielu instytucjach publicznych obowiązuje model oglądania się na drugiego, wyczekiwania na liderów. Wasza obecność świadczy jednak o tym, że w samorządowych szeregach nie brakuje przywódców, gotowych do poszukiwania nowych form działania, do przełamywania barier, do podejmowania i promowania nowych rozwiązań i instytucji. Mam nadzieję, że Wasz przykład będzie zaraźliwy. 
 
Prof. Michał Kulesza
Mikro i mali przedsiębiorcy nie żyją w Polsce ani w województwie. Oni żyją w skali lokalnej. Oczekują, że świat w tej skali będzie dla nich przyjazny. (…) Dzisiaj następuje stepowienie obszarów wiejskich. Likwiduje się szkoły, szpitale, infrastrukturę obsługującą te obszary. Program „Samorządowa Polska” jest nastawiony na Polskę, którą ja z dumą nazywam: „Polska Prowincjonalna”. Buduje on podstawy rozwoju gospodarczego. Udział samorządów jest konieczny. Od kilku lat, mimo ogromnych pretensji do kolejnych rządów, samorząd działa dobrze – na ile mechanizmy prawne i finansowe mu na to pozwalają. Ale nie ma instrumentów do kształtowania rozwoju gospodarczego. 
– Czy warto się w ten program zaangażować? Zapisałem się do tego towarzystwa, bo wierzę, że tak.
 
Prof. Jerzy Buzek
Chcę podziękować tym, którzy pracowali dotąd nad tym projektem. W sferze publicznej projekt zacznie żyć właśnie od dzisiaj. Koło zamachowe zastartowało w czasie trwania obrad II Europejskiego Kongresu Małych i Średnich Przedsiębiorstw. To symboliczne. Społeczność małych miasteczek, wsi, którym ma służyć Fundusz, to najbardziej innowacyjne społeczności – jak miasteczka fińskie. 
 
Dzisiaj robimy kolejny krok w stronę decentralizacji, budujemy wolność. Na uwagę zasługuje powszechność i konieczność istnienia solidarności sąsiedzkiej tego przedsięwzięcia. Próbujemy działać w zakresie partnerstwa publiczno-prywatnego od wielu lat. Nie bardzo nam to wychodzi. Fundusz „Samorządowa Polska” to też jest tego typu współdziałanie. Dodatek do funduszy strukturalnych, tak to trzeba traktować. Nie demontujemy poprzednich sposobów współdziałania. Chcemy je ożywić. Polska ma doświadczenie w pracy w samorządzie. Dołączmy do tego samorząd gospodarczy i finansowy i niech inni przyjeżdżają tu, by się uczyć!
 

Brak dostępu do kredytów - bolączka przedsiębiorców MSP
 
Z badań prowadzonych wśród polskich przedsiębiorców sektora MSP wynika, że zaledwie ok. 8% z nich korzysta z zewnętrznego finansowania. Stosowny wskaźnik dla całej UE wynosi ok. 52%; a w USA to ponad 70%. Ci sami przedsiębiorcy za główną barierę rozwoju dość zgodnie uznają brak łatwego dostępu do kredytów i pożyczek. W ostatnich miesiącach ta bariera rośnie, nie maleje.
/Tezy z wystąpienia Aleksandra Kwaśniewskiego/
 
wtorek, 30 październik 2012 02:24

Czas na budżet

Napisane przez

Mamy październik. To sygnał, że czas najwyższy finalizować prace nad projektem uchwały budżetowej na rok 2013. Czas jak najbardziej właściwy, aby zastanowić się nad tym, jakie zasady i procedury obowiązują przy przygotowaniu i uchwalaniu budżetu? O czym nie wolno zapomnieć, by proces ten nie przysporzył nam niepotrzebnych problemów? 

Uchwała budżetowa jest najważniejszym aktem przyjmowanym przez organ stanowiący jednostki samorządu terytorialnego, czyli radę gminy. Przyjmowana jest na rok budżetowy i stanowi podstawę działalności gminy. Analogiczna zasada obowiązuje w przypadku powiatu oraz województwa samorządowego, gdzie odpowiednio uchwałę przyjmuje rada powiatu i sejmik województwa.
 
Podstawowe zasady związane z uchwalaniem budżetu 
 
Reguły związane z podejmowaniem uchwały budżetowej w gminie są określane w szczególności przez przepisy ustawy z 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym oraz ustawy z 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych. Z przepisów tych wynika, iż wyłączne prawo do uchwalania budżetu gminy przysługuje organowi stanowiącemu jednostki samorządu terytorialnego, czyli radzie gminy. Przy czym należy pamiętać, że równocześnie wyłączna inicjatywa uchwałodawcza w zakresie budżetu gminy dotyczy organu wykonawczego, czyli wójta, burmistrza lub prezydenta miasta. 
 
Inicjatywa uchwałodawcza oznacza, że projekt uchwały budżetowej jest przygotowywany i przedstawiany do uchwalenia radzie gminy przez organ wykonawczy gminy. Może on w ramach swoich kompetencji przygotować i przedstawiać autopoprawki do zaproponowanego przez siebie projektu. 
 
Oznacza to również, że wójt, burmistrz czy prezydent miasta przedstawiają radzie gminy projekty zmian budżetu w trakcie roku budżetowego. Proces ten nie dotyczy zakresu merytorycznego zmian, które leżą w kompetencji organu stanowiącego, jak chociażby wprowadzania do budżetu gminy dotacji z budżetu państwa lub innych jednostek samorządu terytorialnego. 
 
Budżet a absolutorium
 
Przyznanie wyłącznej inicjatywy uchwałodawczej organowi wykonawczemu gminy jest logiczną konsekwencją przyjętych reguł związanych z absolutorium. Podstawą przyjęcia absolutorium dla wójta, burmistrza czy prezydenta miasta, jest bowiem ocena przedstawionego przez organ wykonawczy gminy rocznego sprawozdania z wykonania budżetu. Jeżeli więc rada gminy dokonuje oceny działalności tego organu w oparciu o informacje na temat sposobu realizacji budżetu, to taka ocena byłaby znacznie mniej uzasadniona, gdyby skwitowanie odbywało się w oparciu o kształt budżetu narzucony przez organ oceniający. 
 
Budżet a radni
 
Przekazanie inicjatywy uchwałodawczej w ręce wójta, burmistrza czy prezydenta miasta nie oznacza w żadnym przypadku wyłączenia radnych z prac nad uchwałą budżetową. W trakcie dyskusji nad projektem budżetu radni gminni mogą wnosić swoje uwagi, wnioski czy propozycje. W przypadku zgłoszenia nowych uwag do projektu uchwały budżetowej radni są jednakże zobowiązani wskazać źródło finansowania nowego zadania. Przepisy ustawy o finansach publicznych wprowadzają bowiem regułę, zgodnie z którą rada gminy bez zgody wójta, burmistrza czy prezydenta miasta, nie może wprowadzić w projekcie uchwały budżetowej zmian, powodujących zmniejszenie dochodów lub zwiększenie wydatków i jednocześnie zwiększenie deficytu budżetu jednostki samorządu terytorialnego. Zasady te nie ograniczają możliwości składania propozycji zmian bez wskazania źródła pokrycia na ręce wójta, burmistrza czy prezydenta miasta, który - w przypadku pozytywnego potraktowania wniosku, może uwzględnić taką zmianę we wspomnianej już formie autopoprawki do projektu budżetu.
 
Kompetencje rady gminy
 
Do kompetencji rady gminy należy podjęcie uchwały w sprawie trybu prac nad projektem uchwały budżetowej, która określa w szczególności:
1) wymaganą szczegółowość projektu budżetu jednostki samorządu terytorialnego,
2) terminy obowiązujące w toku prac nad projektem uchwały budżetowej jednostki samorządu terytorialnego, 
3) wymogi dotyczące uzasadnienia i materiały informacyjne, które organ wykonawczy przedstawi radzie gminy wraz z projektem uchwały budżetowej.  
Uchwała ta stanowi uszczegółowienie wymogów odnoszących się do opracowania i uchwalenia budżetu, zawartych w przepisach prawnych. 
 
Pełna klasyfikacja budżetowa
 
Wymagana w przepisach prawnych szczegółowość uchwały budżetowej może zostać zwiększona poprzez wspomnianą uchwałę rady gminy w sprawie trybu prac nad projektem uchwały budżetowej. Przykładowo rada gminy może wprowadzić wymóg stosowania w planie dochodów i wydatków pełnej klasyfikacji budżetowej, obejmującej zarówno działy, rozdziały jak i paragrafy klasyfikacji budżetowej. 
Takie rozwiązanie jest dość często stosowane od czasu uchwalenia aktualnie obowiązującej ustawy o finansach publicznych, która nie przewiduje obowiązku przygotowania tzw. układów wykonawczych budżetu. Układ wykonawczy budżetu był niczym innym, jak przedstawieniem budżetu jednostki samorządu terytorialnego w pełnej klasyfikacji budżetowej. 
 
Budżet zadaniowy
 
Tendencją praktykowaną od wielu lat w jednostkach samorządu terytorialnego jest możliwość uszczegółowienia uchwały budżetowej jednostki samorządu terytorialnego poprzez zobowiązanie wójta, burmistrza czy prezydenta miasta do przygotowania budżetu w układzie zadaniowym. Jest on przedstawieniem planu wydatków w układzie poszczególnych zadań budżetowych. Taki sposób prezentacji projektu budżetu jest bez wątpienia znacznie bardziej przejrzysty i zrozumiały dla osób spoza grupy specjalistów od finansów publicznych. 
Przykładowo radny niespecjalizujący się w problematyce finansów publicznych, dokonując analizy poszczególnych zadań, będzie miał możliwość znacznie lepszego zrozumienia zaproponowanego budżetu niż wtedy, gdy otrzyma projekt oparty o obowiązkowe ujęcie pozycji przy zastosowaniu wyłącznie klasyfikacji budżetowej. Poprzez wskazanie zadania, np. remontu konkretnej drogi, budynku szkoły czy wynagrodzeń pracowników samorządowych, można znacznie łatwiej ocenić, na co wydawane są w gminie pieniądze publiczne.
 
15 listopada termin nieprzekraczalny!
 
Z punktu widzenia przygotowania i uchwalania budżetu niezmiernie istotne stają się terminy realizacji zadań. Przede wszystkim najważniejszy jest wymóg przygotowania i przedłożenia projektu uchwały budżetowej radzie gminy oraz regionalnej izbie obrachunkowej do 15 listopada roku poprzedzającego rok budżetowy. Termin ten nie podlega jakimkolwiek modyfikacjom. 
 
Przepisy nie przewidują możliwości jego przekroczenia. Termin ten powinien zapewnić radzie możliwość podjęcia uchwały budżetowej do końca roku poprzedzającego rok budżetowy. Przepisy przewidują możliwość uchwalenia jej w późniejszym terminie, jednak nieprzekraczającym 31 stycznia roku budżetowego. 
W przypadku niepodjęcia uchwały budżetowej w tym terminie, właściwa regionalna izba obrachunkowa w terminie do końca lutego roku budżetowego ustala budżet gminy. Wspomniane ograniczenia terminowe są związane z rolą, jaką ta uchwała pełni, czyli jest podstawą dla funkcjonowania jednostki samorządu terytorialnego. O tej roli wspominałem na początku moich rozważań.
 
Deficyt budżetowy
 
Pisząc o przygotowaniu budżetu na kolejny rok, należy omówić parametry niezwykle istotne dla poprawnej, zarówno w warstwie formalnej jak i ekonomicznej, konstrukcji uchwały budżetowej.
 
W pierwszej kolejności przypomnijmy, że różnica pomiędzy dochodami budżetowymi a wydatkami budżetowymi może przyjmować postać nadwyżki lub deficytu. Nadwyżka powstaje wtedy, gdy dochody są większe od wydatków. W przeciwnym przypadku mamy do czynienia z deficytem budżetu. Jeżeli projekt budżetu zakłada powstanie deficytu, wówczas organ stanowiący jednostki samorządu terytorialnego zobowiązany jest do wskazania źródeł jego pokrycia. 
 
Przepisy ograniczają zakres możliwych źródeł pokrycia deficytu budżetowego do:
1) sprzedaży papierów wartościowych wyemitowanych przez jednostkę samorządu 
terytorialnego
2) kredytów
3) pożyczek
4) prywatyzacji majątku jednostki samorządu terytorialnego
5) nadwyżki budżetu jednostki samorządu terytorialnego z lat ubiegłych
6) wolnych środków - jako nadwyżki środków pieniężnych na rachunku bieżącym budżetu jednostki samorządu terytorialnego, wynikających z rozliczeń wyemitowanych papierów wartościowych, kredytów i pożyczek z lat ubiegłych. 
 
Źródła pokrycia deficytu przedstawia się w uchwale budżetowej jako przychody budżetu. 
 
Wskaźniki zadłużenia
 
Parametrami niezwykle istotnymi, o których musimy pamiętać w trakcie prac nad projektem budżetu są wskaźniki zadłużenia. Są one pochodną poziomu deficytu budżetu występującego w poszczególnych latach, bowiem źródło zadłużenia stanowią środki „zapożyczone” w celu sfinansowania przynajmniej części deficytu. 
Pierwszy ze wskaźników odnosi się do obsługi zadłużenia. Zgodnie z zapisami ustawy o finansach publicznych koszty obsługi zadłużenia w danym roku nie mogą przekroczyć 15 % planowanych na dany rok budżetowy dochodów jednostki samorządu terytorialnego. 
 
Drugi ze wskaźników opiera się na porównaniu łącznej kwoty długu jednostki samorządu terytorialnego do wykonanych dochodów tej jednostki w danym roku budżetowym. Wskaźnik ten nie może przekroczyć poziomu 60 %. Oba wymienione wskaźniki obowiązują do końca 2013 r. 
 
W 2014 - nowy wskaźnik zadłużenia
 
Od roku 2014 zacznie obowiązywać nowy wskaźnik zadłużenia, oparty o tzw. nadwyżkę operacyjną. Odpowiednią relację oblicza się w oparciu o algorytm zapisany w art. 243 ustawy o finansach publicznych, opierający się na relacji spłaty kwot zadłużenia w danym roku do dochodów budżetowych, która nie może być mniejsza od średniej arytmetycznej obliczonej dla ostatnich trzech lat - relacji jej dochodów bieżących, powiększonych o dochody ze sprzedaży majątku oraz pomniejszonych o wydatki bieżące - do dochodów ogólnych budżetu. 
 
Sens ekonomiczny tego wskaźnika polega na indywidualnym określeniu możliwości zadłużania jednostki opartej na tzw. nadwyżce operacyjnej, czyli nadwyżce dochodów nad wydatkami bieżącymi. Wskaźnik ten należy analizować w okresie wieloletnim. Dlatego też trzeba pamiętać, że możliwości kształtowania wielkości planowanych dochodów i wydatków należy rozpatrywać w kontekście zapisów wieloletniej prognozy finansowej gminy i wykazywanych w jej treści wskaźników zadłużenia uzyskiwanych w kolejnych latach.
 
Podejmując uchwałę w sprawie budżetu na rok 2013, należy pamiętać również o jeszcze jednym ograniczeniu. Zgodnie z Art. 242. Ust. 1 ustawy o finansach publicznych planowane na dany rok wydatki bieżące nie mogą być wyższe niż planowane dochody bieżące powiększone o nadwyżkę budżetową z lat ubiegłych i wolne środki. 
Strona 3 z 3

Lock full review www.8betting.co.uk 888 Bookmaker

PARTNERZY