Redakcja

Redakcja

czwartek, 16 październik 2014 14:01

Reforma śmieciowa: czy leci zˆ nami pilot?

Czy naprawdę parlament musi ustalać, za ile mają być wywożone śmieci? Ciągle zachowujemy się tak, jakbyśmy z Warszawy musieli decydować o wszystkim, co się dzieje w terenie. Większość Polaków, nawet zainteresowanych gospodarką odpadami, nie potrafi powiedzieć, o co chodzi w poprawianiu tzw. reformy śmieciowej. Czy na pytanie, dokąd zmierzamy potrafią odpowiedzieć eksperci? – Faktycznie, jeżeli ktoś nie śledzi na bieżąco procesu legislacyjnego, może odnieść wrażenie, że do projektowanych zmian wkradł się chaos – mówi Tomasz Styś ekspert Instytutu Sobieskiego. – Jeżeli mnie pamięć nie myli, początkowe założenie zakładało, że właściwa komisja sejmowa przygotuje jedynie czyszczące, oczywiste zmiany w ustawie o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, komisja senacka – zmiany w ustawie o odpadach, zaś Ministerstwo Środowiska w wyniku prac prowadzonych przez powołany przez ministra zespół ekspertów zaproponuje projekt nowelizacji systemowej – dodaje. Jak mówi ekspert Instytutu Sobieskiego, im dłużej trwały prace komisji parlamentarnych, tym częściej dowiadywaliśmy się o podejmowanych przez nie rozstrzygnięciach, które mają nie kosmetyczny, a – naprawdę znaczący wpływ na funkcjonowanie rynku gospodarowania odpadami komunalnymi. – Natomiast rezultaty prac zespołu ministerialnego, w tym przygotowane rekomendacje, zostały utajnione nawet dla jego członków – dodaje Tomasz Styś. – Nie wiem, dlaczego nie weźmiemy sprawdzonych wzorców, choćby z Niemiec, tylko wymyślamy coś, co już inni dawno wprowadzili w życie, do tego każdy chce ugrać na tym swój interes i mamy to co mamy – mówi Bernhard Skiba z East Europe Consulting Company. Tomasz Styś uważa, że organem odpowiedzialnym za zarządzanie zmianami w ustawach dotyczących funkcjonowania rynku gospodarowania odpadami komunalnymi jest rząd i fakt, że część projektów ma parlamentarne pochodzenie niczego tu nie zmienia. Rada Ministrów bowiem obligatoryjnie opiniuje każdy sejmowy czy senacki projekt ustawy, więc ostateczna odpowiedzialność za takie, a nie inne rozstrzygnięcia, także spada na rząd. Bernhard Skiba dodaje jednak, że znacznie więcej swobody w kształtowaniu systemu gospodarowania odpadami powinny dostać lokalne samorządy. – Kiedy to się u nas komuna skończyła? W 1989 roku, a my ciągle zachowujemy się jakbyśmy z Warszawy musieli decydować jak ma wyglądać system gospodarki odpadami w terenie – ocenia Skiba. – W gminach naprawdę wiedzą lepiej, czego im potrzeba, jakie są oczekiwania mieszkańców, jak jest specyfika regionu. Samorządy chyba dlatego się tak nazywają, że powinny mieć swobodę w podejmowaniu pewnych decyzji. Jak mówi Skiba, trzeba oczywiście stworzyć system w ramach narzuconych przez Unię. – To nie znaczy, że ten system musi we Wrocławiu tak samo wyglądać jak w Katowicach, a w Katowicach tak samo jak w Poznaniu – dodaje. – Każdy z tych samorządów powinien wypracować maksymalne rozwiązanie dla siebie, wtedy to będzie najlepsze rozwiązanie – twierdzi Skiba. – Naprawdę minister nie musi mówić gminom, za ile mają być wywożone śmieci. Zależy to od tego, jak jest zorganizowany i jak działa system segregacji. Skiba uważa, że po ponad roku od wprowadzenia reformy większość samorządów nadal nie panuje nad gospodarką odpadami. – Śmieci w lasach i na ulicach nie leżą, ale samorządy zaraz przestaną sobie radzić z finansowaniem tego systemu – ocenia. – Jeżdżę po Polsce i mało gdzie potrafią sobie z tym poradzić. Już niektóre gminy zaczynają dokładać do gospodarowania odpadami, a moim zdaniem będzie ich coraz więcej. Tymczasem zmiany z ustawach śmieciowych są ciągle w trakcie i nadal trudno powiedzieć kiedy system się ustabilizuje. – A niby skąd ja mam to wiedzieć? Już od dawna nie kieruję się w mojej pracy jakimikolwiek zapowiedziami, a zacząłem – decyzjami – mówi Tomasz Styś. – Wydaje się, że impuls powinien wyjść z Ministerstwa Środowiska. Jednak żeby tak się stało, powinno ono zrezygnować z wygodnej dla siebie roli recenzenta prac parlamentarnych i przejąć inicjatywę w procesie zmian ustawowych.

Źródło: www.portalsamorzadowy.pl

W związku z utrudnieniami na stołecznej linii średnicowej w wybrane dni między 14 października a 30 listopada bilety PKP Intercity będą honorowane w komunikacji miejskiej między Dworcem Gdańskim a Centralnym - poinformował rzecznik prasowy ZTM Igor Krajnow. Jak dodał, honorowanie biletów kolejowych będzie obowiązywało wyłącznie w dniach 14-19 października, 25-26 października, 14-16 listopada, 22-23 listopada i 29-30 listopada. Wyjaśnił, że bilety PKP Intercity będą ważne wyłącznie w metrze między Dworcem Gdańskim a Centrum oraz w tramwajach wszystkich linii kursujących (w obu kierunkach) na odcinkach: Dworzec Gdański - Słomińskiego - al. Jana Pawła II - Dworzec Centralny oraz Dworzec Gdański - ul. Andersa - ul. Marszałkowska - Centrum - Al. Jerozolimskie - Dworzec Centralny. Miejska spółka dodała, że honorowane będą bilety jednorazowe na trasach pociągów jadących przez Warszawę, ze wskazaniem stacji "przez" odpowiednio Warszawę Wschodnią, Warszawę Centralną lub Warszawę Zachodnią. W przypadku biletów abonamentowych dotyczyć to będzie pociągów jadących dalej niż do stolicy oraz wydanych na przejazd od/do stacji Warszawa Wschodnia, Warszawa Centralna lub Warszawa Zachodnia. Honorowane będą również bilety: odcinkowe wydane w relacji od/do stacji Warszawa Wschodnia, Warszawa Centralna lub Warszawa Zachodnia; sieciowe, w tym Karty PKP Intercity; weekendowe i podróżnika. Utrudnienia związane są z wymianą rozjazdów na Dworcu Zachodnim i modernizacją trasy między tą stacją a Warszawą Centralną, dlatego pociągi wrócą na Dworzec Gdański. 27 składów Intercity w wybranych terminach zmieni stacje przyjazdów i odjazdów w stolicy. 15 pociągów zostanie skierowanych na Dworzec Gdański z pominięciem Warszawy Zachodniej, Centralnej i Wschodniej. Prace remontowe będą trwały od 14 października do 1 grudnia. Dzięki inwestycji ma się podnieść prędkość pociągów wjeżdżających na stacje z 20 km/h do 60 km/h.

Źródło: www.portalsamorzadowy.pl

środa, 15 październik 2014 10:56

Zdrowe sklepiki szkolne dostaną dotacje

Rusza trzecia edycja ogólnopolskiego konkursu grantowego „Sklepiki szkolne – zdrowa reaktywacja”. Laureaci konkursu otrzymają dotacje, które pomogą przekształcić szkolny sklepik w zdrowy bufet z pełnowartościowym drugim śniadaniem.

Głównym celem konkursu jest poprawa stanu zdrowia dzieci i młodzieży oraz zmiana wzorców zachowań w zakresie odżywiania, przebudowa sklepików szkolnych w bufety serwujące drugie śniadania w szkole oraz zmiana asortymentu na pełnowartościowe produkty, dostosowane do potrzeb rozwojowych dzieci i młodzieży.

Konkurs adresowany jest do szkół podstawowych, gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych, w których społeczność szkolna zdecyduje się na przebudowę sklepiku w bufet oferujący zdrowe produkty spożywcze zamiast asortymentu produktów chemicznie konserwowanych, np. fastfoodów, gazowanych napojów, itp. Adresatami konkursu są nie tylko uczniowie, ale także nauczyciele oraz rodzice.

Zadanie, jakim jest przebudowa sklepików szkolnych, jest zbyt skomplikowane, aby sami uczniowie byli w stanie je wykonać. Wsparcie przedstawicieli dyrekcji oraz rady rodziców daje szansę na sukces. Dzięki grantom przyznanym w poprzednich edycjach, udało się przebudować 70 sklepików szkolnych. Całkowita pula grantów w tegorocznym konkursie wynosi 40 tys. zł. 

Organizatorem konkursu, objętego honorowym patronatem Ministra Edukacji Narodowej i Rzecznika Praw Dziecka, jest Fundacja Banku Ochrony Środowiska.

Źródło: www.portalsamorzadowy.pl

wtorek, 14 październik 2014 12:30

Polskiego nauczyciela obraz własny

Nauczyciele, jedna z najliczniejszych grup zawodowych w Polsce. Jaki mają wizerunek w oczach społeczeństwa, jak postrzegają siebie samych, a co mówią statystyki? Edukacja i wykształcenie społeczeństwa to jedne z głównych czynników decydujących o awansie cywilizacyjnym i możliwościach rozwojowych poszczególnych państw. Oba czynniki w dużej mierze zależą od nauczycieli. Przy okazji przypadającego 14 października Dnia Edukacji Narodowej, popularnie zwanego Dniem Nauczyciela, warto przyjrzeć się ich pracy. Dzięki badaniom Instytutu Badań Edukacyjnych poznajemy lepiej polskiego nauczyciela. Nauczyciele stanowią liczną grupę zawodową. W Polsce jest ich ok. 650 tys. Mowa tu o wszystkich nauczycielach zarówno przedmiotów ogólnokształcących, jak i zawodowych, w szkołach dla dzieci, młodzieży i dla dorosłych, także w szkołach artystycznych, specjalnych ośrodkach wychowawczych, internatach itp. Przeciętny wiek polskiego nauczyciela to 42 lata. Z badania IBE „Czas i warunki pracy nauczycieli" wynika, że nauczyciele uczący w gimnazjach i technikach są najmłodsi, a nauczyciele nauczania początkowego – najstarsi. Badania potwierdzają także sfeminizowanie zawodu nauczycielskiego – w Polsce 75 proc. nauczycieli to kobiety. Szczególnie widoczne jest to w edukacji wczesnoszkolnej, gdzie jedynie co setny nauczyciel to mężczyzna (wg danych Systemu Informacji Oświatowej). Zadowolenie i postrzeganie własnej pracy W Polsce zdecydowana większość nauczycieli jest zadowolona ze swojej pracy, przy czym wyniki badania TALIS wskazują, że więcej satysfakcji czerpią z pracy w szkole, w której uczą, niż z zawodu jako takiego. Inaczej w oczach nauczycieli jest jednak z prestiżem wykonywanej pracy. Jedynie 18 proc. nauczycieli gimnazjów twierdzi, że zawód nauczyciela jest ceniony w społeczeństwie (międzynarodowa średnia w krajach objętych badaniem TALIS wyniosła 31 proc.). Aż 90 proc. wskazuje, że lubi pracę w swojej szkole. Choć jedynie co dziesiąty żałuje, że został nauczycielem, to aż co trzeci nauczyciel gimnazjum zastanawia się, czy nie byłoby lepiej, gdyby wybrał inny zawód. Co piąty zaś (raczej lub zdecydowanie) nie wybrałby ponownie pracy nauczyciela. Wzorzec odpowiedzi nauczycieli ze szkół podstawowych i ponadgimnazjalnych jest podobny, rzadziej do chęci zmiany zawodu przyznają się nauczyciele szkół podstawowych. Nauczyciele z gimnazjów z kolei w mniejszym stopniu niż ci ze szkół podstawowych i ponadgimnazjalnych są zdania, że zawód nauczyciela jest ceniony w społeczeństwie. Nauczyciele zwyżkują w oczach innych Choć sami nauczyciele nie czują, że należą do grupy cieszącej się uznaniem społecznym, to w badaniach nad hierarchią zawodów, prowadzonych przez Centrum Badania Opinii Społecznej, zdobywają od dekad miejsce w pierwszej dziesiątce pod względem prestiżu, którym Polacy darzą przedstawicieli różnych profesji. Nauczyciel w tym rankingu zajmuje niewiele niższą pozycję niż profesor uniwersytetu i inżynier w fabryce. Jedna trzecia dorosłych Polaków biorących udział w badaniu CBOS uważa, że poziom zarobków nauczycieli jest za niski. Praca nauczyciela została uznana za stresującą, odpowiedzialną i ciężką. Zarazem nauczyciele postrzegani są jako osoby o wysokich kwalifikacjach oraz motywacji, by stale je zwiększać. Obraz nauczycieli uzupełniają wyniki badania 6- i 7-latków na starcie szkolnym zrealizowanego przez IBE. Rodzice tej grupy uczniów w większości wysoko oceniali wychowawcę klasy w różnych aspektach jego współpracy zarówno z rodzicami, jak i opieki nad dziećmi. Z kontaktów z wychowawcą klasy jest także zadowolonych 96 proc. rodziców piątoklasistów biorących udział w badaniu szkolnych uwarunkowań efektywności kształcenia. Wizerunek nauczycieli w oczach uczniów zależy od etapu edukacyjnego i wieku. Badania pokazują, że młodsi uczniowie mają bardzo pozytywny obraz nauczycieli, starsi – bardziej krytyczny. Wykształcenie nauczycieli Polscy nauczyciele mają lepsze wykształcenie formalne niż w wielu innych krajach, 99 proc. to absolwenci studiów wyższych – wynika z opublikowanego w tym roku raportu TALIS. Zdobywanie przygotowania do zawodu na uniwersytecie wydaje się być powszechne w wielu krajach. Wyjątkiem jest Flandria (Belgia), gdzie 85 proc. nauczycieli przygotowuje się do pracy w wyższej szkole zawodowej. Status zatrudnienia i staż pracy Polscy nauczyciele w większości mają umowę o pracę na czas nieokreślony, a 81 proc. nauczycieli zatrudnionych jest na pełen etat. Częściej w pełnym wymiarze godzin zatrudnione są kobiety (prawie 83 proc.) niż mężczyźni (75 proc.). Młodych nauczycieli z krótszym stażem pracy w zawodzie częściej zatrudnia się na czas określony, z kolei starsi, którzy otrzymują mianowanie, uzyskują umowę na czas nieokreślony. Polsce nauczyciele gimnazjów i liceów mają średnio 17 lat stażu pracy w zawodzie, a w szkołach podstawowych – 19 lat. Czas pracy nauczycieli Pełnoetatowy nauczyciel na pięć głównych czynności (przygotowanie i prowadzenie lekcji, przygotowanie i prowadzenie zajęć pozalekcyjnych, sprawdzanie prac) poświęca 34 godziny i 35 minut tygodniowo. Te wyniki z „Badania czasu i warunków pracy nauczycieli" są częściowo poparte wynikami ogólnego badania TALIS 2013. Dużo miejsca w dyskusjach poświęconych czasowi pracy zajmuje temat różnic pomiędzy czasem pracy rozmaitych grup nauczycieli, na przykład nauczycieli różnych etapów edukacyjnych. „Badanie czasu i warunków pracy nauczycieli" pokazuje, że różnice te nie są tak wielkie, jak mogłoby się zdawać. Porównanie czasu poświęcanego na wykonywanie pięciu głównych czynności ukazuje różnice między nauczycielami ze względu na poziom awansu zawodowego. I tak, nauczyciele o wyższym stopniu awansu więcej czasu poświęcają na pięć głównych czynności, niż ci z mniejszym (33 godziny i 48 minut w grupie nauczycieli kontraktowych wobec 34 godzin i 48 minut mianowanych i 36 godzin i 12 minut dyplomowanych). Różnice te wynikają przede wszystkim z czasu poświęcanego na sprawdzanie prac uczniów. Rodzaj nauczanego przedmiotu (rozumianego jako ten, w którym badani nauczyciele mieli najwięcej godzin „tablicowych"), wpływa na ilość czasu poświęcanego na pięć głównych czynności. Biorąc pod uwagę podział na pięć głównych zajęć, najwięcej czasu poświęcają poloniści (jest to 40 godzin zegarowych tygodniowo), a najmniej nauczyciele WF (28 godzin).

Źródło: www.portalsamorzadowy.pl

poniedziałek, 13 październik 2014 10:31

Wsparcie inicjatyw obywatelskich na rzecz ochrony przyrody

Minister środowiska Maciej Grabowski ogłosił pilotażowy program wsparcia inicjatyw obywatelskich dla środowiska i zrównoważonego rozwoju. Na pomoc w lokalnych działaniach na rzecz ochrony przyrody NFOŚiGW przeznaczył 5 mln złotych. Minister wyjaśnił, że resort nie zamierza definiować działań beneficjentów, tylko czeka na "bardzo różnorodne pomysły" i w ten sposób będzie wspierać postawy obywatelskie. "Rzecz w tym, że do tej pory programy NFOŚiGW były zdefiniowane - tłumaczył szef resortu środowiska. - Tu filozofia podejścia jest dokładnie odwrotna; tu chodzi o to, że grupy lokalne będą mogły zgłaszać się z jakimkolwiek pomysłem, z inicjatywą obywatelską w zakresie środowiska. I co sobie wymyślą, będzie brane pod uwagę". Adresatem projektu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej są organizacje pozarządowe, nieformalne grupy, takie jak koła gospodyń, czy koła przyjaciół wsi i miasteczek, oraz indywidualne osoby zajmujące się ochroną środowiska w swej okolicy. Wnioski w ich imieniu będą mogły zgłaszać organizacje, które zbiorą co najmniej 20 takich inicjatyw. Wiceprezes NFOŚiGW Jacek Gdański tłumaczył, że inicjatywy będą finansowane w 100 proc., a formalności zostaną ograniczone do minimum. Dodał, że budżet programu pozwoli na realizację co najmniej 200 projektów. O wsparcie mogą się starać działania mające na celu m.in. ochronę obszarów przyrodniczych i występujących w nich siedlisk, ochronę zagrożonych gatunków w ekosystemach zastępczych, przywracanie tradycyjnych odmian roślin użytkowych i ras zwierząt gospodarskich, lokalny monitoring przyrodniczy, budowę i modernizację małej architektury turystycznej i edukacyjnej, zachowanie i pielęgnację cennych alei przydrożnych, rozwój i ochronę parków miejskich o znaczeniu przyrodniczym, modernizację lub wyposażenie ośrodków rehabilitacji dla dzikich zwierząt, zagospodarowanie małych zbiorników wodnych, czy lokalne działania przeciwpowodziowe. Program zainaugurowano na Uniwersytecie Warszawskim podczas otwarcia debaty "Przez ekologię do wolności. Ruch ekologiczny a 25 lat przemian - refleksje na 25-lecie odzyskania suwerenności Polski".

Źródło: www.portalsamorzadowy.pl

16 października 2014 roku w Centrum Konferencyjnym Muranów (Muzeum Historii Żydów Polskich, ul. Anelewicza 6 w Warszawie) odbędzie się siódma już konferencja ekspertów z cyklu: INNOVATIVE POLAND zatytułowana Smart Buildings & Smart Cities.

Wydawnictwo „The Warsaw Voice” od wielu lat prowadzi działania na rzecz popularyzacji ekologicznych praktyk mających na celu budowanie świadomości ekologicznej.

W ramach cyklu konferencji ekspertów INNOVATIVE POLAND staramy się popularyzować najnowsze rozwiązania dotyczące zrównoważonego rozwoju, niskoemisyjnego budownictwa, wykorzystania odnawialnych źródeł energii.

W programie konferencji znajdą się między innymi zagadnienia dotyczące:

- innowacyjnych i energooszczędnych rozwiązań w zielonych budynkach ü zintegrowanego budownictwa

- finansowanie ekologicznych inwestycji ü rola samorządu i deweloperów w budowaniu nowej tkanki miejskiej

- przyjaznego biura.

Wśród jej uczestników będą m. in. architekci, deweloperzy, inżynierowie budowlani, inwestorzy, szefowie spółek giełdowych i właściciele firm, przedstawiciele branż zainteresowanych rewitalizacją, certyfikacją, przedstawiciele sektora IT, bankowcy, finansiści, a także przedstawiciele rządu i samorządów.

W związku z tym, że Magazyn Samorządowy Gmina objął patronat medialny nad Wydarzeniem, wraz z Organizatorem serdecznie zapraszamy do udziału w konferencji!

Więcej informacji na stronie Organizatora: http://innovativepoland.org.pl/pages/pArticle.php?id=6

11 powiatów zaskarżyło w czwartek do Trybunału Konstytucyjnego przepisy o subwencji równoważącej – tzw. janosikowym. Chcą one zmian w sposobie naliczania tej kwoty, argumentując, że w obecnej wysokości „janosikowe” krzywdzi powiaty-płatników. Według Koalicji Powiatów, zawiązanej z inicjatywy powiatu legionowskiego, obowiązek dokonywania wpłat w wysokości określonej przez ustawę sprawia, że sytuacja płatników staje się gorsza niż beneficjentów. Zdaniem skarżących narusza to konstytucyjne zasady solidarności i sprawiedliwości społecznej oraz konstytucyjny nakaz zapewnienia jednostkom samorządu dochodów adekwatnych do zadań.„Największe powiaty płacą ponad 40 mln janosikowego, najmniejsze po kilka milionów, ale dla wszystkich jest to równie dotkliwe. My w tym roku wpłacamy w ramach janosikowego 7,8 mln zł, to wszystkie nasze dochody, które moglibyśmy przeznaczyć na inwestycje" - powiedział po złożeniu skargi w biurze podawczym TK starosta legionowski Jan Grabiec. „Po zapłaceniu janosikowego zostają nam pieniądze wyłącznie na zapłacenie pensji nauczycielom, urzędnikom i opłacenie kosztów ogrzewania, właściwie żadnych inwestycji prowadzić nie możemy. Jeśli prowadzimy jakieś inwestycje, to wyłącznie ze środków zewnętrznych" - dodał. Podkreślił, że powiat musiał rezygnować z projektów dofinansowywanych przez UE, ponieważ po zapłaceniu janosikowego brakowało pieniędzy na wkład własny. „Budujemy i remontujemy drogi tylko, kiedy mamy pieniądze z zewnątrz i kiedy gminy się zlitują i wesprą budżet powiatów, a teoretycznie, według Ministerstwa Finansów, jesteśmy jednym z najbogatszych powiatów w Polsce. Według MF zajmujemy siódme miejsce, tymczasem w zewnętrznych rankingach lądujemy na 287. miejscu na 314 powiatów. Ta pozycja pokazuje naszą realną pozycje finansową po zapłaceniu janosikowego" - mówił Grabiec. Według niego najpilniejsze jest obniżenie oprocentowania „dzisiaj oddajemy 98 procent nadwyżki ponad określony poziom dochodów. To nie do wytrzymania dla budżetów samorządów" - zaznaczył. Henryk Jaroszek, starosta powiatu mikołowskiego (Śląskie) wskazał, że trzeba zmienić sposób naliczania janosikowego. „Nie chodzi o to, żeby nie pomagać biedniejszym powiatom, ale sposób naliczania jest niesprawiedliwy" - podkreślił. Koalicję Powiatów wspiera Akcja Stop Janosikowe. „Wniosek do TK jest słuszny. Ma przywrócić równowagę finansową samorządom, które pomagają i za to pomaganie są karane, bo stają się biedne" - powiedział Rafał Szczepański, przedsiębiorca kierujący Akcją Stop Janosikowe. „Od pięciu lat walczymy o reformę janosikowego. Wspieraliśmy miasto stołeczne Warszawę, Kraków i województwo mazowieckie w skargach przed Trybunałem i w działaniach w parlamencie. Przygotowaliśmy obywatelski projekt reformy janosikowego dotyczący także powiatów, który już cztery lata czeka w Sejmie" - dodał. Pod koniec września Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił cztery decyzje ministra finansów, które zobowiązywały województwo mazowieckie do zapłaty czterech ostatnich miesięcznych rat "janosikowego" za 2013 r. WSA powołał się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który w marcu br. orzekł, że przepisy dotyczące "janosikowego" płaconego przez województwa są częściowo niezgodne z konstytucją. Przepisy uznane za niezgodne z konstytucją przestaną obowiązywać 18 miesięcy po wyroku. W ubiegłym roku TK badał przepisy o obowiązku dokonywania wpłat na subwencję równoważącą, na które skargę wniosły władze Warszawy i Krakowa. TK orzekł wtedy, że sama zasada jest słuszna, trzeba jednak zmienić sposób jej realizacji. W Sejmie znajdują się dwa projekty zmian w "janosikowym" - rządowy i poselski. Projekt rządowy dotyczy tylko województw, zakłada, że nowelizacja obowiązywałaby w latach 2015-2016, w tym czasie rząd miałby przygotować nowe rozwiązania obejmujące także gminy i powiaty.

Źródło: www.portalsamorzadowy.pl

– Komisja Europejska postawiła warunek przyznania pieniędzy unijnych w nowej perspektywie. Jest nim uporządkowanie krajowego oraz wojewódzkich planów gospodarki odpadami – poinformował wiceminister środowiska Janusz Ostapiuk. Członkowie sejmowych komisji ochrony środowiska oraz samorządu terytorialnego wysłuchali w środę pierwszego czytania senackiego projektu ustawy o zmianie ustawy o odpadach oraz niektórych innych ustaw (druk nr 2769). Nowelizacja wprowadza kilka istotnych zmian, m.in. obowiązek planów inwestycyjnych. Jak przypomniała senator Jadwiga Rotnicka, ustawa o odpadach nakłada na samorząd województwa obowiązek opracowania planów gospodarki odpadami, które mają być głównym instrumentem w tym zakresie i pozwolić wypełnić wszystkie zalecenia nakładanie na Polskę przez UE. – Jednym z najistotniejszych problemów stwierdzonych po analizie tych planów jest przewymiarowanie planowanych mocy przerobowych instalacji do przetwarzania zmieszanych odpadów komunalnych. Często nie jest uwzględniona hierarchia postępowania z odpadami, w tym planowanie odpowiednich instalacji do ich przetwarzania – wyjaśniła Jadwiga Rotnicka. Projekt nowelizacji przewiduje wobec tego obowiązek sporządzania przez zarządy województw planów inwestycyjnych w zakresie gospodarki odpadami komunalnymi. – Nie mają one być tylko załącznikiem, ale obligiem do ustawy o gospodarowaniu odpadami – scharakteryzowała Jadwiga Rotnicka. Jak dodała, rozwiązanie wprowadzone jest po to, by samorząd województwa przy budowie potrzebnych instalacji, mógł korzystać z funduszy krajowych i unijnych. Plany inwestycyjne mają być uzupełnieniem wojewódzkich planów gospodarki odpadami w zakresie planowania gospodarki odpadami komunalnymi na terenie województwa. – Pierwotnie plany te miały być zatwierdzane przez ministra środowiska, uznaliśmy jednak, że gospodarka odpadami jest w gestii samorządów, dlatego plany będą jedynie przez ministra opiniowane – wyjaśniła. Plany inwestycyjne mają być opracowane do 31 grudnia 2015 r. Senacki projekt nowelizacji uznaje za ponadregionalne instalacje przetwarzania odpadów odpowiednio duże spalarnie śmieci (spełniające kryterium co najmniej 500 tys. osób). Nowelizacja pozwala ponadto do regionu gospodarki odpadami włączyć gminy z innych województw. Wiceminister środowiska Janusz Ostapiuk powiedział, że projekt nowelizacji jest satysfakcjonujący dla rządu. Jego ostateczny kształt jest wynikiem szerokich konsultacji z Komisją Europejską, która postawiła warunek przyznania pieniędzy unijnych w nowej perspektywie. Jest nim uporządkowanie krajowego oraz wojewódzkich planów gospodarki odpadami. – Plany inwestycyjne jako załączniki do wojewódzkiego planu gospodarki odpadami zostały zapisane w umowie partnerstwa – dodał Janusz Ostapiuk.

Źródło: www.portalsamorzadowy.pl

Specyfika zarządzania kryzysowego polega przede wszystkim na dobrej organizacji personelu, niezawodnej łączności, umiejętności korzystania z najnowocześniejszego sprzętu oraz na ciągłym doskonaleniu systemu jakościowego rozpoznawania zagrożeń. To tylko kilka z czynników, które mają wpływ na czas przeprowadzonej akcji, od której zależne jest ludzkie życie.

Jaką rolę w tym zakresie odgrywa technologia? Jej dynamiczny rozwój usprawnia pracę wielu firm i instytucji, a w tym konkretnym przypadku służb mundurowych i administracji, dzięki czemu możliwe jest zapobieganie sytuacjom kryzysowym, ale także już podczas samego działania ograniczanie liczby ofiar katastrof oraz wypadków. Specjaliści mówią - tu nie ma miejsca na błędy – stawką jest ludzkie życie.

Konferencja jest spotkaniem przedstawicieli służb mundurowych oraz administracji publicznej i ma na celu, poznanie ich potrzeb oraz wskazanie możliwych kierunków zmian, mających na celu rozwój i poprawę skuteczności działania organów w sytuacjach kryzysowych.

PATRONI HONOROWI:

• Mieczysław Struk, Marszałek Województwa Pomorskiego

• Komendanta Wojewódzkiego Policji w Gdańsku • Stowarzyszenie Komendantów Policji Polskiej

• Związek Powiatów Polskich

• Europejski Instytut Bezpieczeństwa

• Stowarzyszenie Lotniskowych Służb Ratowniczo Gaśniczych

• Wojskowa Akademia Techniczna

• Polska Rada Ratowników Medycznych

• Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe (WOPR)

• Krajowy Związek Zawodowy Pracowników Ratownictwa Medycznego

• Polski Czerwony Krzyż

• Wojskowy Instytut Medyczny

Z przyjemnością informujemy, że na konferencji zostaną wygłoszone prelekcje:

• Koncentracja dyspozytorni medycznych w Polsce a wystąpienie zdarzeń o charakterze masowym mgr Edyta Wcisło - Przewodnicząca - Polska Rada Ratowników Medycznych mgr Klaudiusz Nadolny - Zastępca Przewodniczącej - Polska Rada Ratowników Medycznych

• Zarządzanie ryzykiem - nowy aspekt planowania cywilnego dr Grzegorz Abgarowicz – Wykładowca - Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie

• Miejsce rola i zadania psychologów w sytuacjach kryzysowych a Zespoły Szybkiego Reagowania dr Elżbieta Sideris – Dyrektor - Instytut Ratownictwa Psychologicznego

• Wybrane aspekty wsparcia administracji publicznej przez Brygadę Lotnictwa MW w przypadku wystąpienia sytuacji kryzysowych kmdr por.dypl.inż.nawig. Mariusz Rzepecki - Szef Sztabu Brygady Lotnictwa Marynarki Wojennej

• Planowanie cywilne w zarządzaniu kryzysowym Płk. rezerwy mgr Zenon Sobiejko - Przedstawiciel Wydziału Bezpieczeństwa - Akademia Obrony Narodowej

• Problematyka dekontaminacji poszkodowanych w zdarzeniach o charakterze masowym mgr Kamil Krzyżanowski - Asystent - Katedra i Klinika Medycyny Ratunkowej i Katastrof GUMed

• Państwowe Ratownictwo Medyczne - czy to służba ratownicza? mgr Roman Badach - Rogowski - Specjalista ratownictwa medycznego - Wojewódzka Stacji Pogotowia Ratunkowego SP ZOZ w Zielonej Górze

• Karetki wodne- idea i zasady funkcjonowania mgr Mirosława Borowa - Ratownik Medyczny - Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe

• Formy edukacji służb w zakresie postępowania ratowniczego na wypadek zdarzeń masowych mgr Mirosława Borowa - Ratownik Medyczny - Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe mgr Kamil Krzyżanowski - Asystent - Katedra i Klinika Medycyny Ratunkowej i Katastrof GUMed

• Jak zapewnić bezpieczeństwa danych czyli małymi krokami do celu płk mgr inż. Piotr Murawski - Szef Oddziału Teleinformatyki - Wojskowy Instytut Medyczny Ze względu na szeroki zakres tematyczny poniżej przedstawiamy główną tematykę wydarzenia.

Zapraszamy do zapoznania się ze szczegółami na stronie www.

I. Od edukacji do sprawnej organizacji - katastrofa i ograniczanie jej skutków

II. Organizacja działań w sytuacjach kryzysowych

III. Technologie i standardy teleinformatyczne wspomagające procesy decyzyjne w zarządzaniu kryzysowym 1. Obieg informacji i komunikacja służb - systemy łączności, aplikacje dedykowane, standardy i narzędzia 2. Narzędzia informatyczne i technologie wspomagające zarządzanie kryzysowe i organizację akcji

• Zdobywanie, przetwarzanie, przechowywanie i dystrybucja informacji o zagrożeniu

• Bezpieczeństwo danych w sytuacjach kryzysowych i cyberterroryzm

Szczegółowa tematyka >>> http://www.multitrain.pl/home/kalendarium/zarzarzadnie-kryzysowe-komunikacja-i-kooperacja-sluzb/szczegolowa-tematyka-konferencji.htm

Więcej informacji na stronie>> http://www.multitrain.pl/home/kalendarium/zarzarzadnie-kryzysowe-komunikacja-i-kooperacja-sluzb.htm

Do bezpłatnego udziału zapraszamy:

Kadrę zarządzającą:

• wszystkich poziomów administracji publicznej, przedstawiciele centrów zarządzania kryzysowego szczebla gminnego, powiatowego i wojewódzkiego, specjaliści do zarządzania kryzysowego.

• funkcjonariuszy służb mundurowych: Policji i Żandarmerii, BOR, AW, ABW, Straży Granicznej, Służby Celnej, Wojska Polskiego, Straży Miejskiej / Gminnej, Państwowej Straży Pożarnej, Służby Więziennej, Straży Ochrony Kolei oraz osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo innych strategicznych dla państwa instytucji, przedsiębiorstw i budynków;

• koordynatorów zespołów ratownictwa medycznego, WOPR oraz podmiotów uprawnionych do wykonywania ratownictwa wodnego, Ratownicze Służby Morskie, TOPR, GOPR,

• służby ratownicze chemiczne, radiacyjne Każdy uczestnik otrzymuje imienny Certyfikat potwierdzający uczestnictwo w konferencji, materiały konferencyjne oraz możliwość korzystania z przerw kawowych.

REJESTRACJA >> http://www.multitrain.pl/home/kalendarium/zarzarzadnie-kryzysowe-komunikacja-i-kooperacja-sluzb/rejestracja-274.htm

Kontakt z Organizatorem: Justyna Mejłun Specjalista ds. organizacji konferencji tel. +48 0 725 792 689 fax. +48 0-22 244 25 37 e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

W tym roku kolejny raz wzrasta zatrudnienie w samorządach. W administracji rządowej, mimo zamrożenia płac, pojawiają się środki na dodatkowe etaty. W administracji samorządowej z roku na rok wzrasta zatrudnienie. Moda na zwalnianie była tylko w 2011 r. Wtedy liczba pracowników spadła o blisko 6 tys. Szybko jednak polityka kadrowa wróciła na zwykłe tory. Ten rok zapowiada się podobnie. Z kolei w administracji rządowej w ostatnich trzech latach zatrudnienie spadło o 2,4 tys. Cięcia miały objąć kilkanaście tysięcy etatów. Z sondy DGP przeprowadzonej w urzędach samorządowych i administracji rządowej wynika, że te pierwsze są w lepszej sytuacji pod względem możliwości tworzenia nowych etatów czy podwyższania wynagrodzeń. Średnia płaca wynosi w nich 4 tys. zł, czyli blisko o 800 zł mniej niż w służbie cywilnej. W administracji rządowej płace zamrożone są od 2009 r., ale udaje się za to zdobywać pieniądze na nowe etaty. Doceniają pracowników Podwyżki w samorządach są często nawet dwu- lub trzykrotnie wyższe od prognozowanej inflacji. Na przykład w Ciechanowie pensje wzrosły w tym roku o 3 proc. Burmistrz miasta Kolno w ubiegłym roku przyznał podwyżki od 6 do 8 proc., a w tym – 5 proc. We Wrześni w tym roku na podwyżki dla pracowników samorządowych przeznaczono 2,9 proc., a w kolejnym będzie to 4,7 proc. W Gorzowie Śląskim w tym roku pensje wzrosły o 1,5 proc., a w 2015 r. mają być wyższe o 3 proc. Również Urząd Miasta Bydgoszczy w tym roku postanowił na pensje urzędników przeznaczyć średnio około 285 zł więcej. Automatycznie fundusz wynagrodzeń wzrósł o 2,6 mln zł i wynosi 64,4 mln zł. Urząd Gminy Kaliska planuje w przyszłym roku podwyżki o 3 proc. Z kolei w tym roku średnio o 200 zł wzrosły pensje w Urzędzie Miasta Kielce. W efekcie budżet na wynagrodzenia urósł z 25,5 mln zł do 26,8 mln zł. Urząd Gminy w Stargardzie Szczecińskim w ubiegłym roku przyznał 4 proc. podwyżki, a najmniej zarabiającym 5 proc. W tym roku wzrost wyniósł również 4 proc. Rosną etaty Samorządy mają pieniądze nie tylko na podwyżki, ale i na dodatkowe etaty. Na przykład Urząd Marszałkowski Województwa Łódzkiego w 2008 r. posiadał ich 718 (średnie wynagrodzenie – 3,5 tys. zł ), w 2013 r. etatów było już 952 (średnie wynagrodzenie to 3,7 tys. zł), a w tym roku liczba pracowników przekroczyła już tysiąc osób ze średnią płacą 3,8 tys. zł. Z kolei Urząd Marszałkowski Województwa Podkarpackiego w 2008 r. zatrudniał 610 pracowników (średnie wynagrodzenie 3,8 tys. zł), w 2013 r. – 893 (4,1 tys. zł), a obecnie 905 (4,2 tys. zł). – Konieczność zwiększenia zatrudnienia wynika z nowych zadań związanych z opracowywaniem, opiniowaniem i konsultacjami wynikającymi z wdrażania nowej perspektywy finansowej 2014–2020 – wyjaśnia Daniel Kozik z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podkarpackiego. Wzrost zatrudnienia odnotowuje również Urząd Miasta Kielce. Tam w 2008 r. pracowało 549 osób. W tym już 570. – Spowodowane jest to wejściem w życie nowych przepisów, np. nowelizacją ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach oraz o odpadach, nakładających wdrożenie i realizację systemu gospodarowania odpadami komunalnymi – wyjaśnia Anna Ciulęba, rzecznik prasowy prezydenta Kielc. Chęć zatrudniania Sytuacja nieco inaczej wygląda w administracji rządowej. Niemniej jednak są urzędy, które w dalszym ciągu zwiększają zatrudnienie. Na przykład w Ministerstwie Środowiska w 2008 r. było 391 etatów, w 2013 r. – 452, a w 2014 r. – 466. Małgorzata Czeszejko-Sochacka z ministertwa tłumaczy, że to efekt zmian organizacyjnych, wynikających z włączenia jednostki nadzorowanej do resortu. Również wzrost zatrudnienia w Małopolskim Urzędzie Wojewódzkim tłumaczony jest zmianami organizacyjnymi. Tam w samym korpusie służby cywilnej w 2008 r. było 577 etatów, a w tym 735. – W samorządach nikt nie kontroluje zasadności tworzenia nowych etatów, więc te wyrastają jak grzyby po deszczu, a i przy wyborach pieniądze na podwyżki są wyższe. Te dane pokazują też, że w kancelarii premiera nie ma już takiego parcia na ograniczenia wzrostu zatrudnienia. Szefowie urzędów to wyczuwają, dlatego pod byle pretekstem zatrudniają nowych pracowników – podsumowuje dane dr Stefan Płażek, adiunkt w Katedrze Prawa Samorządu Terytorialnego Uniwersytetu Jagiellońskiego. Źródło: praca.gazetaprawna.pl

Lock full review www.8betting.co.uk 888 Bookmaker

PARTNERZY