Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 53.

poniedziałek, 04 listopad 2013 21:20

SZANSĄ NA INWESTOWANIE OKAZAŁ SIĘ PODATEK… OD DNA MORSKIEGO

Napisane przez 

Rozmowa z Andrzejem Lemanowiczem − burmistrzem Tolkmicka, miasta i gminy położonych nad Zalewem Wiślanym, w powiecie elbląskim, w województwie warmińsko-mazurskim

Tolkmicko i jego okolice kojarzone są przede wszystkim z wyjątkowo atrakcyjnym położeniem – nad Zalewem Wiślanym. Jakie walory ma jeszcze ten zakątek kraju?

Gmina jest obszarem wyjątkowo cennym przyrodniczo i z tego względu znaczna jej część objęta jest ochroną prawną – jako Park Krajobrazowy „Wysoczyzna Elbląska”. Poza tym mamy tu rezerwaty przyrody, a wśród nich „Kadyński Las”, „Buki Wysoczyzny Elbląskiej”, „Pióropusznikowy Jar” i „Doliny Stradanki” oraz obszary należące do sieci Natura 2000. Dumą naszej gminy jest „Dąb Bażyńskiego” w Kadynach. Wiekowo − drugi po „Bartku” w Polsce, natomiast u podstawy ma największą średnicę. Już przed wojną wnętrze dębu było puste, więc przed deszczem chronili się w nim pracownicy leśni. Największym jednak atutem, który ściąga do Tolkmicka rzesze turystów jest właśnie dostęp do Zalewu Wiślanego, którego wody uważane są za wody morskie. Zalew jest też dość specyficzny ze względu na głębokość. Średnio sięga ona zaledwie 2,7 m. To idealne miejsce do uprawiania sportów wodnych. Nad zalewem są też liczne piaszczyste plaże – dzikie bądź zagospodarowane. Ciekawostką jest też głaz narzutowy w zalewie, nazywany świętym kamieniem, liczący w obwodzie czternaście metrów.

Z jednej strony to miejsce o niepowtarzalnym krajobrazie i cennej przyrodzie, z drugiej – pełne unikatowych zabytków. W Kadynach znajdują się zabudowania pałacowe należące do cesarza Wilhelma II. Tu mieściła się jego letnia rezydencja. Z polecenia monarchy przebudowano również całą miejscowość, a pracę powierzono najlepszym ówczesnym architektom europejskim. Do dziś zachował się dawny, wiejski układ ulic – tzw. ruralistyczny – i architektura budynków. Cała wieś objęta jest nadzorem konserwatorskim. W Tolkmicku stoi przepiękny, zabytkowy kościół pw. św. Jakuba z XIV w., a w Łęczu i Pagórkach zachowały się ciągi domów podcieniowych z przełomu XVIII i XIX w.

Te zabytki, przyroda, cisza i zróżnicowane krajobrazy, od morskich po mające charakter górski, sprawiają, że Tolkmicko jest chętnie odwiedzane przez turystów.

Czy planowane są jakieś działania, które zwiększą atrakcyjność gminy dla turystów?

Tolkmicko znane jest z kilku cyklicznych imprez, których nie trzeba specjalnie polecać. To wszelkiego rodzaju regaty przeprowadzane na wodach Zalewu Wiślanego, w tym te o Puchar Polski Jachtów Kabinowych, rozgrywane na przełomie lipca i sierpnia. Wiosną, w Kadynach, odbywa się majówka cesarska nawiązująca do czasów Wilhelma II. Najważniejszym punktem programu jest wówczas parada, podczas której, zgodnie z tradycją, para cesarska przejeżdża przez wieś zaprzęgiem konnym. Z kolei we wrześniu, na Zalewie, na wysokości Suchacza, odbywa się inscenizacja bitwy morskiej z 1463 r. między flotą krzyżacką a flotą gdańsko-elbląską. Była to jedyna wojna z udziałem kaprów, czyli wojsk zaciężnych. Jesienią mieszkańcy wsi znów przebierają się w dawne stroje, by odtworzyć tę bitwę. W tym roku Suchacz obchodził 550. rocznicę tego wydarzenia.

Jakie propozycje miał Pan dla mieszkańców, kandydując na burmistrza?

Przede wszystkim zaproponowałem nową jakość zarządzania miastem i gminą, bardziej przejrzystą dla mieszkańców. Większą część programu już udało mi się zrealizować, ale było to możliwe dzięki dobrej współpracy z radą miejskąoraz mieszkańcami.Takim przykładem wspólnego działania jest to, że w czasie mojego sprawowania urzędu powstało kilka nowych stowarzyszeń aktywizujących ludzi.

Staram się też być dostępny dla mieszkańców. Jeśli ktoś ma jakąś pilną sprawę, niekoniecznie musi czekać na umówienie terminu spotkania. Jeśli jestem na miejscu, próbuję tę sprawę załatwić od ręki. Zwróciłem też uwagę na możliwość szybkiego i skutecznego pozyskiwania funduszy unijnych na inwestowanie i zadbałem o te środki. Jednak przede wszystkim chcę promować turystykę, bo tu tkwi duży potencjał.

Co zmieniło się w mieście i gminie przez siedem lat, od kiedy jest pan burmistrzem?

W 2007 r. udało się stworzyć wioski tematyczne, z czego znana jest nasza gmina. To nie tylko integruje mieszkańców, ale również promuje gminę. Pogrodzie nazwaliśmy wioską dzieci. W latach 70. w tej miejscowości była jedyna porodówka w gminie i w tamtym czasie większość jej mieszkańców przychodziła na świat w Pogrodziu. Oprócz tego we wsi jest zatrzęsienie bocianich gniazd. Stąd też wzięło się takie skojarzenie – i we wszystkich materiałach promocyjnych Pogrodzia widnieje bocian. Z kolei Kadyny, o czym już mówiłem, to wieś cesarska, ze względu na jej związek z Wilhelmem II, a Suchacz, w nawiązaniu do bitwy morskiej, jest wsią kaperską.

Z ważniejszych rzeczy udało się również powołać Klub Żeglarski, w którym młodzież uczy się pływać na żaglówkach. To też było takie mojemarzenie. Gmina zakupiła siedem kadetów i opłaca trenera. I muszę przyznać, że zainteresowanie jest bardzo duże. Na stałe w klubie trenuje około 25 młodych ludzi. W wakacje zorganizowano obóz żeglarski, by młodzież mogła ten czas spędzać na wodzie.

Może się pan pochwalić dużymi inwestycjami?

Dobiega właśnie końca wodociągowanie i kanalizowanie całej gminy. Oceniam, że gdy skończy się moja kadencja, prace te będą wykonane w 95 procentach. W Tolkmicku zostanie wymieniona główna magistrala starej sieci wodociągowej, a także została wyremontowana stacja uzdatniania wody. Zbudowaliśmy także nowy budynek sanitarno-biurowy i garażowo-magazynowy na potrzeby miejscowego zakładu wodociągowo-kanalizacyjnego.

W ramach projektu „Pętla Żuławska – rozwój turystyki wodnej”, który zakłada rozwój i budowę przystani wokół nabrzeża Zalewu Wiślanego i rzeki Nogat, przy drodze wodnej E 70, wybudowaliśmy w porcie w Tolkmicku marinę jachtową oraz budynek socjalno-sanitarny dla żeglarzy, a także zagospodarowaliśmy teren w porcie. Program był wdrażany na terenie dwóch województw – warmińsko-mazurskiego i pomorskiego, i przez nie finansowany. Wyremontowaliśmy placówki oświatowe w gminie, dom kultury i bibliotekę w mieście Tolkmicku, a także budujemy trzy świetlice wiejskie. Udało się też wyremontować niektóre główne drogi powiatowe, dzięki współpracy i partycypacji w kosztach Starostwa Elbląskiego. Częściowo wybudowaliśmy nowe i poprawiliśmy stan istniejących ulic w mieście. Zaplanowaliśmy w budżecie gminy przebudowę dróg wiejskich tzw. „burmistrzówek” i realizujemy go systematycznie od dwóch lat.

Czy planowane są jakieś prace związane z przeobrażeniem gminy?

Jesteśmy na etapie zmiany studium, a także opracowania planów zagospodarowania przestrzennego dla miasta Tolkmicka i jednostek wiejskich Kamionka Wielkiego i Łęcza. W roku ubiegłym sporządziliśmy i uchwaliliśmy plan zagospodarowania dla Kadyn. W tej chwili trwa budowa nowego ratusza, która zostanie ukończona we wrześniu przyszłego roku. Obiekt będzie nie tylko siedzibą urzędu, ale będą w nim również sale wystawowe i muzealne oraz wieża widokowa, udostępnione do zwiedzania.

Przed wojną ratusz znajdował się w Tolkmicku przy Rynku. Chodziło więc właśnie o przywrócenie historycznego wyglądu centrum. Całość inwestycji wyniesie 7,8 mln złotych, z czego ponad połowa zostanie sfinansowana ze środków unijnych. Poza tym odnawiany jest Rynek i główne ulice: Szkolna, Elbląska i Kościelna. Nawierzchnia ulic zostanie wyłożona kostką kamienną, którą były wybrukowane przed wojną, a którą częściowo udało się odzyskać. Oprócz tego w realizacji jest budowa targowiska miejskiego z miejscami parkingowymi. I, jak wspomniałem wcześniej, budowa trzech świetlic wiejskich wraz z zapleczem sportowym we wsiach Kadyny, Suchacz i Pagórki.

Realizujemy odnowę wsi Pogrodzie i Kamionek Wielki. W Kamionku Wielkim poddaliśmy przebudowie świetlicę wiejską, a także plac przy tym obiekcie. Z kolei w Pogrodziu tworzymy miejsce rekreacyjne dla mieszkańców, gdzie będą mogli spacerować i wypoczywać. Idealnie nadaje się do tego zagospodarowany plac za świetlicą wiejską oraz teren nad stawem z pomostem.

Inwestycje, które pan wymienił, są bliskie ukończenia. Czy coś jeszcze zmieni się w mieście i gminie w tej kadencji?

W Suchaczu i Kadynach świetlice zostaną oddane do użytku w przyszłym roku, zaś w Pagórkach jeszcze przed końcem tego roku. Myślimy też o modernizacji wschodniego terenu lądowego portu w Tolkmicku, a także budowie obiektów hangarowych dla żeglarzy. Taką atrakcją będą w nim akwaria z rybami żyjącymi w Zalewie Wiślanym.

Chcemy też przywrócić funkcjonujące kiedyś połączenie statkiem przez Zalew między Tolkmickiem a Krynicą Morską. Przez Zalew odległość między tymi miejscowościami wynosi osiem kilometrów. Ta droga jest ważna dla rozwoju turystyki. Dzięki niej turyści będą mogli mieszkać w tańszych kwaterach w Tolkmicku, a spędzać czas nad morzem, w Krynicy Morskiej. Taka przeprawa zwiększyłaby standard podróżowania. W okresie letnim, kiedy jest duże natężenie ruchu, podróż wydłuża się nawet o dwie, trzy godziny, bo tyle trzeba stać w korkach. Inna sprawa to funkcjonowanie promu na Zalewie Wiślanym. W dalszych planach jest wyznaczenie nowego szlaku komunikacyjnego dla promu między Tolkmickiem a Krynicą Morską. Stworzyłoby to możliwość przewożenia nie tylko ludzi, ale także samochodów i towarów. Ale na razie jest to w sferze planów.

W Tolkmicku sporo inwestycji i prac nastawionych jest na przyciągnięcie turystów, którzy zostawiają pieniądze. Co jeszcze jest źródłem dochodu dla mieszkańców?

Główne źródła dochodu mieszkańców stanowi praca w gospodarstwach rolnych, praca w rybołówstwie, usługach, praca zarobkowa w miejscowym zakładzie przemysłowym produkującym mrożonki „Masfrost”. Coraz większą popularnością cieszy się baza hotelowa i gastronomiczna oraz powstawanie nowych pensjonatów i udostępnianie kwater turystom, gdzie mieszkańcy znajdują zatrudnienie. Część mieszkańców Tolkmicka, zarówno miasta, jak i gminy, znalazła zatrudnienie w Elblągu (jest położony w odległości 25 km). Bezrobocie sięga 14,2 proc. Przyszłościowo myślimy o pakiecie, który ściągnie inwestorów do gminy – jednak to wymaga w pierwszej kolejności zakończenia remontu głównej drogi wojewódzkiej i jednocześnie dojazdowej do Tolkmicka.

Z jakimi problemami Tolkmicko musi uporać się w najbliższym czasie?

Głównie związanymi z edukacją. Mamy niż demograficzny, ale to nie jest specyfika tylko naszej gminy. W związku z tym najcięższe jest utrzymanie szkół, natomiast szukamy innych rozwiązań niż ich zamykanie. Mamy też za mało lokali socjalnych. Sporą część budżetu pochłaniają koszty pomocy socjalnej, a to związane jest z bezrobociem. Szansą dla miasta i gminy okazał się zaległy podatek od gruntów zajętych pod wodami, tzw. podatek od dna morskiego, do płacenia którego zobligowany był Urząd Morski. Tolkmicko odzyskało z tego tytułu około 30 mln zł i odsetki, które wynikały z rozłożenia tej kwoty na raty.

Jak wygląda współpraca krajowa i międzynarodowa Tolkmicka?

W kraju ściśle współpracujemy z wojewodą warmińsko-mazurskim i samorządami: wojewódzkim, powiatowym oraz gmin ościennych – przy realizacji zadań publicznych, głównie inwestycyjnych. Przynależymy do kilku związków gminnych, działających w ramach stowarzyszeń: Stowarzyszenia Euroregion, Lokalnej Grupy Działania „Wysoczyzna Elbląska”, Lokalnej Grupy Rybackiej, Lokalnej Organizacji Turystycznej, dzięki którym realizujemy wspólne cele i zadania.

Ponadto współpracujemy np. z gminą Kamienskoje w Rosji. Najważniejszym miastem partnerskim jest jednak niemieckie Heringsdorf, a połączyła nas postać cesarza Wilhelma II. W tej niemieckiej gminie monarcha również miał swoją posiadłość, i tam również odpoczywał. Ta współpraca ma głównie charakter kulturalny. Majówki cesarskie w Kadynach organizowane są właśnie na bazie tej współpracy.

Podczas dożynek prezydenckich w Spale wystąpił pan w historycznym stroju…

Gmina bierze udział w ogólnopolskich dożynkach prezydenckich w Spale już po raz trzeci. Zaczęło się w 2010 r.: wówczas nasz wieniec reprezentował województwo warmińsko-mazurskie. Można powiedzieć, że był jedyny w swoim rodzaju, bo miał kształt żaglówki, która symbolizowała jeziora i Zalew Wiślany. W 2012 r. Gminę Tolkmicko w Spale reprezentował Suchacz, czyli wieś kaperska, a w tym roku Kadyny – czyli wieś cesarska. Dlatego na dożynkach wystąpiłem w mundurze Wilhelma II, podobnie jak na majówkach cesarskich i w Heringsdorfie na Kaisertage – dniach cesarskich.

Lock full review www.8betting.co.uk 888 Bookmaker

PARTNERZY