czwartek, 23 październik 2014 11:49

LePiej zRrezygNuj z kaNdydowAnia, bo mOże dOjść do tRagEdii...

Napisane przez 

Takie rzeczy jeszcze się zdarzają! Wójt gminy Mstów w powiecie częstochowskim na kilkanaście minut przed upływem terminu rejestracji wycofał się z ponownego kandydowania bo otrzymywał anonimy z pogróżkami. Adam Jakubczak jest wójtem Mstowa w województwie śląskim od 2010 roku. Kilka dni temu ogłosił, że będzie kandydował ponownie. Zrezygnował dosłownie w ostatniej chwili. Dyrektor biura częstochowskiej delegatury Państwowej Komisji Wyborczej Andrzej Jedyk nie przypomina sobie sytuacji, aby tuż przed terminem ktoś wycofywał swoją kandydaturę. - Po analizie przepisów komisarz wyborczy uznał, że wszystko odbyło się w określonych terminach i można po skreśleniu jednego pretendenta wpisać innego kandydata tego samego komitetu wyborczego. Jeśli nie uczyni tego gminna komisja wyborcza, to w trybie nadzorczym zrobi to komisarz wyborczy - mówił Jedyk częstochowskiej Gazecie Wyborczej. - Wielokrotnie publicznie deklarowałem chęć ponownego startu w wyborach, a nawet zostałem oficjalnie zarejestrowany jako kandydat na wójta. Niedługo później trafił do mnie anonim zawierający groźby, mający na celu wymuszenie mojej rezygnacji z kandydowania. Nie było to pierwsze tego typu pismo, jakie otrzymałem, nigdy jednak do tej pory nie miały one tak ostrego charakteru – tłumaczy swoją decyzję Jakubczak. Jak mówi poprzednie traktował mniej emocjonalnie: - Jednak teraz granice mojej wytrzymałości zostały przekroczone - dodaje. Listy z pogróżkami wójt Mstowa zaczął otrzymywać w 2013 roku. Zgłosił sprawę na policję. Ta po kilku miesiącach umorzyła śledztwo z powodu niewykrycia sprawców, ale anonimy przestały przychodzić na adres wójta. Ponownie trafiły do jego skrzynki, gdy ogłosił, że chce dalej rządzić gminą. Jakubczak dodaje, że udało mu się przetrwać wiele wyjątkowo złośliwych ataków. - Próbowano mnie ośmieszać i podważać sens mojej pracy, polegającej na zmienianiu gminy na lepsze. W ostatnim czasie w moim życiu osobistym też zaistniało kilka faktów, które spowodowały, że zacząłem się zastanawiać nad możliwością mojej dalszej pracy w urzędzie gminy. Groźby z ostatnich dni spowodowały jednak, że razem z najbliższymi podjąłem definitywną decyzję o wycofaniu się z kandydowania. Zrobiłem to w momencie, w którym możliwe było jeszcze zgłoszenie w moje miejsce innego kandydata – mówi wójt Mstowa. Na miejsce Jakubczaka został zgłoszony Tomasz Gęsiarz, dotychczasowy radny. Sprawa anonimów, które otrzymał wójt została zgłoszona do organów ścigania. - Mimo tego, jak na razie można się jedynie domyślać, kto za tym stoi. Wierzę że ludzi działających takimi gangsterskimi metodami, jest niewielu i liczę, że nie osiągną w ten sposób zamierzonych celów – komentuje Jakubczak. To nie jedyny przypadek zastraszania kandydatów w województwie śląskim. Podobne pogróżki trafiły także do Anny Wojtyry kandydującej na wójta Lipia. W anonimowym liście wyklejanym wyrazami wyciętymi z gazet grożono jej, że jeśli nie zrezygnuje z kandydowania to może dojść do tragedii. Tu także sprawą zajęła się policja.

Źródło: www.portalsamorzadowy.pl

Lock full review www.8betting.co.uk 888 Bookmaker

PARTNERZY