Wydawnictwo Publicus Sp. z o.o.
04-260 Warszawa, ul. Jedwabnicka 1
tel/fax: +48 22 610 10 99 w. 26
Bank Zachodni WBK SA XVII Oddział Warszawa 
08 1090 1753 0000 0001 1981 0954

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 51.

niedziela, 30 listopad 2014 14:57

PRZEWRÓT PO REWOLUCJI

Napisane przez 

W całym kraju powstaje kilkadziesiąt tysięcy kilometrów szerokopasmowych sieci, mających zapewnić wszystkim Polakom dostęp do sieci. Ba, projekt realizowany na Mazowszu uchodzi za najambitniejszy w Europie pod względem skali. Problem leży jednak gdzie indziej: internet „z kabla” w najbardziej rozwiniętych krajach zaczyna uchodzić za rozwiązanie przestarzałe. Na tapecie są rozwiązania, które pozwolą łączyć się z siecią bezprzewodowo, z każdego miejsca, za darmo.

- Bez podnoszenia naszych zdolności informatycznych nie będziemy konkurencyjni – podkreślał pod koniec września nowy minister administracji i cyfryzacji, Andrzej Halicki. – To nie jest tylko kwestia edukacji w szkołach. Na pewno bardzo ważnym elementem jest kształcenie specjalistów, ale szkolnictwo wyższe, szkoły techniczne powinny mieć wsparcie, żeby ludzie nie szukali pracy za granicą, tylko żeby mogli być zagospodarowani tu u nas w kraju, by mieli możliwość dobrego startu w zawodowe życie – dodawał. Wśród swoich priorytetów wymienił m.in. Narodowy Plan Szerokopasmowy, zapowiadając też analizę występujących dotychczas opóźnień w jego realizacji.

Trudno się z tym nie zgodzić: nowoczesna gospodarka opiera się dziś w sporej mierze na obecności w sieci. Do internetu przenoszą się całe branże, konsumenci robią tam coraz większe zakupy, coraz większej palety produktów. Na rynek zaczyna wchodzić pokolenie przyrośnięte – niemalże – do swoich urządzeń mobilnych. Odcięcie od sieci oznacza dla przedsiębiorców znacznie większe ryzyko plajty, a odcięcie od sieci mieszkańców – brak dostępu do informacji, zarówno tej klasycznie rozumianej, jak i tej potrzebnej im jako konsumentom (nie mówiąc już o przyszłości e-administracji).

Na szczęście, ostatnie lata to marsz w stronę społeczeństwa informatycznego. Z danych Głównego Urzędu Statystycznego na 2014 rok wynika, że w niemal 10 milionów gospodarstw domowych w kraju (77 proc.) stoi już komputer, a niewiele mniej – 74 proc. – jest już podłączonych w ten czy inny sposób do internetu – innymi słowy trzech na czterech Polaków może korzystać z możliwości, jakie tworzy sieć. Oczywiście, w Polsce występują pod tym względem różnice geograficzne – najwięcej gospodarstw domowych z komputerami oraz z podłączeniem do internetu jest na Pomorzu (odpowiednio 85,4 proc. i 83,1 proc.), najmniej komputerów w domach znajdziemy w Lubuskiem (70 proc.). Mimo to eksperci podkreślają, że dysproporcje regionalne powoli się zacierają.

Nieco gorzej z, nazwijmy to, różnicami „jakościowymi” – przez co możemy rozumieć sposób wykorzystania internetu na co dzień oraz paletę urządzeń, które są do sieci podłączone. W biedniejszych regionach, czy mniejszych ośrodkach, mieszkańcy nierzadko rezygnują z dostępu do sieci lub używają jej do najprostszych zadań: odbierania poczty elektronicznej, ewentualnie dokonania zakupów w którymś z najbardziej znanych serwisów. Barierą bywa wiek – niewątpliwie, starsze pokolenie podchodzi do sieci z większą nieufnością, odstraszają zarówno techniczne ograniczenia i konieczność nabycia nowych kompetencji, jak i wylewający się z sieci potok treści tworzonych przez internetowych „trolli” czy „haterów”, pornografia, zacietrzewienie twórców części blogów czy serwisów informacyjnych, duża ilość treści obscenicznych. Mimo to dane GUS nie pozostawiają wątpliwości: rewolucja internetowa może być pełzająca, ale jest nieuchronna.

Z autostrady w drogę gminną

Na początku listopada polsko-koreańskie Konsorcjum Firm KT podsumowało postępy prac nad projektem Internet dla Mazowsza (IDM). Z informacji mazowieckiego urzędu marszałkowskiego wynika, że do końca października wykonano już 40 proc. prac budowlanych i projektowych, a do końca roku – jeśli nie nastąpią nieprzewidziane opóźnienia – zrealizowane będzie 60 proc. inwestycji (prace projektowane mają zostać zrealizowane w 99 proc.). Zakończenie przewiduje się na październik przyszłego roku.

Imponujące tempo, ale też imponujący projekt. Opiera się on na planie wybudowania na terenie Mazowsza światłowodowej sieci szkieletowo-dystrybucyjnej, od której poszczególni operatorzy mogliby przeprowadzić własne „kable” do indywidualnych gospodarstw domowych. To łącznie 3680 km sieci, z 42 węzłami szkieletowymi, 4 – technicznymi oraz 308 – dystrybucyjnymi. – Na Mazowszu wiele miejscowości jest wciąż pozbawionych dostępu do szybkiego, szerokopasmowego internetu – tłumaczył założenia IDM w rozmowie z Portalem Samorządowym marszałek Mazowsza, Adam Struzik. – Chcemy wyeliminować białe plamy i stworzyć wszystkim mieszkańcom równe szanse w dostępie do internetu – dodał.

Nie ujmując niczego realizowanemu na Mazowszu projektowi – to jedynie wycinek ogólnokrajowego zrywu cyfryzacyjnego. W Polsce buduje się obecnie kilkadziesiąt tysięcy kilometrów sieci szerokopasmowych, w olbrzymiej mierze jeszcze w oparciu o fundusze unijne z perspektywy finansowej na lata 2007-2013. W większości prace te mają dobiec końca w przyszłym roku. Przykładowo, we wspomnianym już województwie lubuskim – regionie, gdzie najrzadziej w Polsce trafimy na komputer w gospodarstwie domowym – do tej pory zbudowano 1449 km sieci szerokopasmowych za 152 mln złotych. Niemal tyle samo (156 mln zł) wydały władze województwa pomorskiego na wybudowanie 1818 km sieci – a w sumie całość przedsięwzięcia zamknie się w przeszło 2100 km kabli.

Dorzućmy do tego projekty realizowane w Wielkopolsce – tam, za 410 mln złotych, powstanie okablowanie łącznej długości 4,5 kilometrów (w sumie więcej niż na Mazowszu, choć w rozbiciu na kilka projektów). W Małopolsce inwestycja warta 193 mln złotych ma zaowocować siecią długości 2,9 tys. kilometrów. Na Dolnym Śląsku znajdziemy jeszcze kolejne 1,8 tysiąca kilometrów świeżo położonego kabla (215 mln złotych), w Łódzkiem – 1,2 tys. km, na Zachodnim Pomorzu skromniej: 655 kilometrów sieci szerokopasmowej (za 116 mln zł). Listę mogłoby zamknąć województwo kujawsko-pomorskie, z 71 km sieci, budowanej za 55 mln złotych. Tak czy inaczej, jak widać, w projekty wpompowano już miliardy złotych – i to wcale nie musi być koniec.

W powszechnym opisie sieci szkieletowe porównuje się tu do autostrad, od których „drogi lokalne” (w żargonie specjalistycznym nazywane „last mile”, „ostatnią milą”), czyli poszczególne przyłącza, budować będą już dostawcy usług internetowych – jak w opisanym wyżej przypadku Mazowsza. Jednak powstanie autostrad nie oznacza automatycznie, że znikną wszystkie „białe plamy” z oświadczenia marszałka Struzika. Mogą się bowiem pojawić miejsca na tyle odosobnione i słabo zaludnione, że lokalni operatorzy (czy dostawcy usług) uznają, że „przyłączanie” takich gospodarstw jest ekonomicznie nieuzasadnione. Na takie sytuacje Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji chce wyasygnować miliard euro w ramach pierwszej osi projektowanego Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa.

Internet emitowany z drona

Pytanie tylko, czy ta rewolucja nie następuje zbyt późno. – W ramach naszych prac nad połączeniem całego świata z internetem, pracujemy nad sposobami emitowania sygnału z nieba – ogłosił kilka miesięcy temu na swoim blogu Mark Zuckerberg, założyciel Facebooka. – W naszym Connectivity Lab powstają projekty budowy dronów, satelitów i laserów, które pozwoliłyby dostarczyć internet każdemu człowiekowi na globie – zapowiadał buńczucznie.

Teoretycznie, można byłoby bajania młodego miliardera między bajki włożyć – gdyby nie fakt, że za wspomnianym Connectivity Lab stoją mózgi byłych ekspertów NASA Jet Propulsion Lab czy Ames Research Center, a więc renomowanych laboratoriów badawczych, w których powstała niejedna „kosmiczna” technologia. Jeden z szefów prowadzonego w Connectivity Lab projektu twierdzi, że założenie opiera się na skonstruowaniu dronów wielkości samolotów pasażerskich, które wzbiłyby się ponad ziemską atmosferę i pozostawały tam miesiącami, zasilane energią słoneczną. Pierwsze próbne loty mają odbyć się już w przyszłym roku. I jeśli ktoś chce podważać determinację i możliwości Facebooka w tym zakresie – może być zaskoczony. Tylko na przejęcie popularnego komunikatora internetowego WhatsApp firma wydała znacznie więcej niż Polska zainwestowała w sieci szerokopasmowe: przeszło 19 miliardów dolarów.

Oczywiście, bezprzewodowy internet a la Facebook może być odległą przyszłością, ale sama koncepcja darmowego „pokrycia” przestrzeni publicznej bezprzewodowym internetem – jest teraźniejszością. Co więcej, metropolie światowe zaczynają się prześcigać w dostarczaniu mieszkańcom i turystom coraz większych możliwości w tym zakresie. W zestawieniu miast, które w tej dziedzinie poszły najdalej znajdziemy, rzecz jasna, gigantów: Paryż, Nowy Jork, Hong Kong. Ale są też i mniejsze ośrodki – takie jak Helsinki, australijskie Perth, Makau, Florencja czy Tel Awiw. Może warto właśnie tam poszukać odpowiedzi, jak w przyszłości będzie wyglądać dostęp do internetu i czego zapewne oczekiwać będą mieszkańcy w nadchodzących latach?

Inna sprawa, że „Polacy nie gęsi” – np. w gminie Drezdenko od półtora roku przeszło dwie trzecie mieszkańców ma dostęp do bezprzewodowej – i bezpłatnej – sieci Wi-Fi. Jedynym utrudnieniem była konieczność ponownego logowania się do sieci po godzinie użytkowania. – Taka konfiguracja wynika z regulacji Urzędu Komunikacji Elektronicznej – tłumaczył, gdy uruchomiano sieć, Bartłomiej Głogowiec z Urzędu Miasta. Na projekt ten ratusz wydał 3,2 mln złotych – i w całości były to fundusze uzyskane z funduszy unijnych.

O tym, że publiczne sieci hot-spotów – punktów dostępu – nie muszą być domeną wielkich miast, przekonują również inne przykłady: Piaseczno, Puck, Włoszczowa, Mrozy, Kock. Inny sposób znalazły władze województw pomorskiego i warmińsko-mazurskiego, które inwestują w wyposażone w bezprzewodowy internet wagony kolejowe, licząc, że w nowej perspektywie finansowej UE (w której jednym z priorytetów jest rozbudowa m.in. infrastruktury kolejowej) będzie znacznie łatwiej sfinansować takie inwestycje.

Tak czy inaczej, właśnie nowe rozdanie unijnych środków może sprzyjać podobnym inwestycjom. Warto się im przyglądać, choćby z tego względu, że to nieunikniona przyszłość. A im szybciej zaczniemy drugą, tym razem bezprzewodową, rewolucję – tym lepiej.

Lock full review www.8betting.co.uk 888 Bookmaker

PARTNERZY