Wydawnictwo Publicus Sp. z o.o.
04-260 Warszawa, ul. Jedwabnicka 1
tel/fax: +48 22 610 10 99 w. 26
Bank Zachodni WBK SA XVII Oddział Warszawa 
08 1090 1753 0000 0001 1981 0954

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 51.

sobota, 01 listopad 2014 20:19

LISTOPAD KINOMANA

Napisane przez 

Tegoroczna jesień kinem stoi: na listopad zaplanowano w całej Polsce kilka doskonałych imprez filmowych, które żal byłoby stracić. Polecamy kilka doskonałych ogólnopolskich i lokalnych festiwali filmowych.

Kameralny start

Zacząć warto w Gnieźnie – tam odbędzie się 8. Offeliada – Ogólnopolski Festiwal Filmów Amatorskich i Niezależnych. Impreza startuje 6 listopada i potrwa cztery dni. Pomysł na organizowany od 2007 roku festiwal zakłada zaprezentowanie publiczności młodego polskiego kina niezależnego, przy uzupełnieniu tego przeglądu dodatkowymi wydarzeniami kulturalnymi: wystawami, prelekcjami, koncertami oraz warsztatami.

W tym roku, w ramach mocnego otwarcia organizatorzy festiwalu chcą pokazać widzom „Bobry” – dzieło niezależnego reżysera Huberta Gotkowskiego, o którym w ostatnich miesiącach było bardzo głośno. „Bobry” to kameralna opowieść o powrocie do rodzimego miasteczka i próbie reaktywacji punkowej kapeli, w której grali niegdyś razem główni bohaterowie filmu. Gorzko-ironiczna historia konfrontacji młodzieńczych ideałów z prozą życia zdobył już szereg nagród na innych festiwalach – gnieźnieńska projekcja będzie więc podsumowaniem sukcesu dzieła. I pretekstem, by spotkać się z jego twórcami: reżyserem oraz współscenarzystą i odtwórcą jednej z głównych ról, Marcinem Kabajem.

Innym znanym twórcą, którego będziemy mogli spotkać na Offeliadzie, jest Jan „Yach” Paszkiewicz – znany przede wszystkim ze swoich krótkich form, zwłaszcza ponad czterystu teledysków (w tym dla sław polskiej sceny: Wojciecha Waglewskeigo, Macieja Maleńczuka czy Kazika Staszewskiego i Kultu). Paszkiewicz w Gnieźnie będzie przewodniczył pracom jury.

http://www.offeliada.pl

Gwiazdy we Wrocławiu

Jeżeli gnieźnieńska impreza przyciąga twórców niezależnych lub stawiających pierwsze kroki w branży, to już 3. Festiwal Aktorstwa Filmowego we Wrocławiu będzie świętem uznanych weteranów polskiego kina. Odbywający się w dniach 8-13 listopada przegląd to celebra doskonałego aktorstwa: owszem, widzowie oglądają tu filmy, ale są one jedynie pretekstem do próby uchwycenia fenomenu zawodu aktora – pokazują warte zapamiętania kreacje, warsztat najlepszych adeptów tego zawodu, a na dodatek promują Wrocław i pobliskie Oleśnicę i Strzelin.

- W czasach, gdy każdy może być aktorem, choćby w swoim prywatnym filmie, zrobionym telefonem komórkowym, warto zwrócić uwagę na tych, których wyróżnia prawdziwe zawodowstwo i wyjątkowy talent – podkreśla dyrektor naczelny festiwalu, Stanisław Dzierniejko. Ale też we Wrocławiu można próbować utorować sobie drogę do własnej kariery scenicznej: warsztaty aktorskie prowadzi tu dyrektor artystyczny imprezy, czyli… Bogusław Linda we własnej osobie. Wybrany, najlepszy uczestnik warsztatów w ubiegłym roku miał szansę zaprezentować swój samorodny talent w serialu „Ojciec Mateusz”. Nie inaczej ma być i w tym roku.

Organizatorzy zapowiadają już obecność plejady gwiazd. Beata Tyszkiewicz i Marek Kondrat otrzymają Platynowe Szczeniaki – nagrody za wybitne osiągnięcia w aktorstwie filmowym. Widzowie będą mieli też szansę porozmawiać z artystami takimi, jak Tomasz Kot, Marcin Dorociński, Robert Więckiewicz, Agata Kulesza, Artur Żmijewski, Ewa Wiśniewska, Jan i Łukasz Nowiccy, Dawid Ogrodnik, Janusz Chabior, Joanna Brodzik, Paweł Wilczak i Olga Bołądź.

Projekcje będą organizowane w Dolnośląskim Centrum Filmowym, wraz z towarzyszącymi prelekcjami ekspertów. Bilety natomiast – jak zapowiadają twórcy festiwalu – będą bezpłatne i znajdą się w kasach DCF na dwa tygodnie przed rozpoczęciem festiwalu. Dotyczy to zarówno seansów filmowych, jak i spotkań z artystami. Ciekawe zatem, jak długo będą dostępne…

http://www.festiwalaktorstwa.pl/

Katedra niedocenianych profesjonalistów

Ledwie dwa dni po zakończeniu wrocławskiej celebry, w Bydgoszczy zgromadzą się „cisi bohaterowie” planu filmowego: operatorzy. Ich świętem – od przeszło dwóch dekad – jest Międzynarodowy Festiwal Sztuki Autorów Zdjęć Filmowych CAMERIMAGE. Rozpoczynająca się 15 listopada (i trwająca tydzień) impreza to doskonale znany na całym świecie zlot tych speców, którym zawdzięczamy zarówno spektakularne panoramy, jak i dostrzeżenie drgnięcia najmniejszego mięśnia na twarzy aktora.

- Film jest jak gotycka katedra, która powstaje jako efekt współpracy artystów różnych profesji kierowanych przez „magister operis”, a w filmie przez reżysera – poetycko opisywał specyfikę imprezy jej dyrektor, Marek Żydowicz. – To głównie reżyserzy i aktorzy (którzy są jak rzeźby i obrazy zdobiące katedrę) przyciągają uwagę podczas festiwali, konkursów i przeglądów. Rola autorów zdjęć filmowych i ich znaczenie jako osób mających wkład w wizualny efekt całości – ostateczny kształt obrazu filmowego – jest zwykle niedoceniana. A jednak, tworzenie filmów przy użyciu kamery sięga źródeł kinematografii oraz narracji filmowej i tak samo jak fabuła kreuje znaczenie. Nie byłoby to możliwe bez wyjątkowej sztuki autorów zdjęć filmowych – dodawał. Architektów tych katedr będziemy celebrować w tym roku już po raz 22.

Organizatorzy postanowili się więc upomnieć o szacunek dla „mistrzów szkiełka”, przez które patrzymy na filmowy świat. Przyznawane na festiwalu nagrody – Złote, Srebrne i Brązowe Żaby – to jedne z najbardziej prestiżowych wyróżnień w świecie X Muzy. Co ważne, organizatorzy nie koncentrują się wyłącznie na twórcach uznanych już dzieł. W Bydgoszczy swoją szansę mają i ci, którzy są dopiero u progu kariery: poza Konkursem Głównym zaplanowano zatem Konkurs Etiud Studenckich, Konkurs Filmów Polskich, Konkurs Debiutów Filmowych, Konkurs Wideoklipów, Camerimage Market czy Camerimage Forum. Do tego szereg pokazów specjalnych, premier, przeglądów i retrospektyw, wystawy, koncerty i – jakżeby inaczej – spotkania z gośćmi festiwalu.

http://www.camerimage.pl

Nagroda w rękach widzów

Gdy w Bydgoszczy widzowie będą się jeszcze upajać najlepszymi ujęciami w historii kina, na drugim końcu kraju ruszy impreza może nieco bardziej kameralna – ale nie mniej interesująca. Po raz dziewiąty będzie można uczestniczyć w Międzynarodowym Festiwalu Młodego Kina „Pełny Metraż” w Lublinie (19-23 listopada). Nazwa teoretycznie mówi sama za siebie, ale doprecyzujmy: lubelska impreza to przegląd kina autorskiego, pełnometrażowego (do konkursu przyjmowane są dzieła nie krótsze niż 60 minut), będącego dziełem twórców młodych i niezależnych. Jak rozumieją to organizatorzy? Chodzi im o dzieła „tworzone przez pasjonatów, powstające z prawdziwej potrzeby artystycznej wypowiedzi i kreowania kina, zwykle w oparciu o oryginalne, własne scenariusze twórców”.

Przyjmowane do konkursu filmy mają więc być „autentycznym i ważnym głosem pokoleniowym”. Dzięki rozbudowanej formule filmu – trudno bowiem o etiudę, która trwałaby więcej niż konkursowa godzina – wypowiedź artystów ma być pełniejsza i bardziej przemyślana. Na marginesie: w ubiegłorocznej edycji główną nagrodę Pełnego Metrażu zdobyły wspomniane wyżej „Bobry”…

Twórcy Pełnego Metrażu postanowili też podjąć się ciekawego eksperymentu – tradycyjnie przyznawaną najlepszemu dziełu w danej edycji nagrodę pieniężną – od 2014 roku ma przyznawać… publiczność. „Filmy tworzy się dla widzów i dlatego nadal uważamy, iż nagroda przyznana przez publiczność jest najcenniejszym wyróżnieniem dla filmowca” – deklarują. Oczywiście, nie będzie głosowania całej sali przez podniesienie rąk. Z widowni wyłonione zostanie piątka zapaleńców – tych, którzy obejrzą wszystkie przewidziane w programie filmy, podyskutują o nich, a następnie przeforsują swój wybór w bezpośredniej konfrontacji z resztą festiwalowej publiczności. Nabór do tego wyjątkowego jury będzie trwać do końca października.

http://kinoteatrprojekt.pl

Krótko i na temat

21 listopada w Krakowie ruszy z kolei 21. Międzynarodowy Festiwal Filmowy Etiuda & Anima: najstarszy w Polsce przegląd osiągnięć studentów szkół filmowych i artystycznych z całego świata, a także dorobek twórców animacji artystycznej. „Filmy, których nie zobaczysz nigdzie indziej, niszowe i autorskie kino, animacje na żywo, studencka twórczość z całego świata, oryginalne filmy animowane, inspirujące spotkania z artystami” – tak zachwalają swoją imprezę organizatorzy. I rzeczywiście, musi być w tym coś więcej niż autopromocja, skoro Polski Instytut Sztuki Filmowej wyróżnił ubiegłoroczną edycję festiwalu specjalną nagrodą.

Dwoma filarami krakowskiego przeglądu są konkursy: na etiudy fabularne i dokumentalne (nagradzane Dinozaurami) oraz dla twórców animacji (tu nagrody noszą nazwę Jabberwocky). Specjalny Złoty Dinozaur trafia z kolei w ręce wybitnych pedagogów, którzy jednocześnie wciąż są praktykami sztuki. Wiele filmów, jakie będziemy mieli okazję zobaczyć na 21. edycji festiwalu, można już dziś obejrzeć (lub przynajmniej zapoznać się z trailerami) na facebookowym profilu imprezy. Z kolei w trakcie przeglądu będzie można też przypomnieć sobie co bardziej interesujące dzieła z poprzednich lat czy nawet historii kina: przede wszystkim dokumentalnego i animowanego. W programie znajdzie się zapewne wiele ciekawostek, które w Polsce nie miały swojej premiery, a miłośnikom twórczości w stylu „Walca z Baszirem” powinny przypaść do gustu. W coraz większym stopniu na program festiwalowych spotkań wpływają nowe media i formy, które można przygotowywać w oparciu o nie.

Ważnym elementem krakowskiego festiwalu jest towarzyszenie uczestniczącym w nim twórcom również w kolejnych latach. Na Etiuda & Anima debiutował m.in. Florian Gallenberger, w 2001 r. laureat Oscara za „Quiero Ser”, film prezentowany raptem rok wcześniej w Krakowie. Ale lista nazwisk związanych z festiwalem artystów – ważnych i liczących się dziś na filmowej giełdzie – mogłaby iść w dziesiątki, jeśli nie setki. Impreza potrwa do 27 listopada.

http://etiudaandanima.com/

Lock full review www.8betting.co.uk 888 Bookmaker

PARTNERZY