Wydawnictwo Publicus Sp. z o.o.
04-260 Warszawa, ul. Jedwabnicka 1
tel/fax: +48 22 610 10 99 w. 26
Bank Zachodni WBK SA XVII Oddział Warszawa 
08 1090 1753 0000 0001 1981 0954

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 53.

sobota, 01 listopad 2014 20:18

U NAS ZACZYNA SIĘ UNIA EUROPEJSKA

Napisane przez 

Rozmowa z Tadeuszem Sawickim, wójtem gminy Włodawa w województwie lubelskim

ANNA CEBULA: Ubiega się pan o reelekcję?

TADEUSZ SAWICKI: Oczywiście.

Po raz…

Czwarty.

Jak przebiega pana kampania?

Moja kampania rozpoczęła się dzień po poprzednich wyborach. Oczywiście, gdy sprawuję władzę, to co robię, przez cały czas jest oceniane przez mieszkańców – czyli na dobrą sprawę ta kampania trwa nieprzerwanie od początku mojej obecnej kadencji. Myślę, że mieszkańcy gminy znają mnie często osobiście i widzą efekty mojej pracy.

Udało się panu zrealizować zapowiedzi z poprzedniej kampanii?

Kiedy zrobiłem takie porównanie, to właściwie w dziewięćdziesięciu procentach udało mi się zrobić to, co zaplanowałem na cztery lata – z wyjątkiem dróg. Jednak ich budowa jest uzależniona od ukończenia innych inwestycji, chociażby sieci kanalizacyjnej. W tej chwili sieć wodno-ściekowa jest zakończona, poza przydomowymi oczyszczalniami. Te gmina ma w planach, ale możemy przystępować do budowy dróg.

I te drogi zaproponował pan mieszkańcom gminy na najbliższą kadencję?

W tej chwili drogi osiedlowe i wiejskie wymagają pilnego załatwienia, bo przez ich stan mieszkańcy mają utrudniony dojazd do swoich miejscowości.

Które miejsce, wśród 1500 gmin w Polsce, zajmuje Włodawa pod względem zamożności?

Nie jest to gmina zamożna, mimo że jest gminą najzamożniejszą wśród siedmiu gmin w powiecie włodawskim, przyjmując jako kryterium budżet, a nie dochód na jednego mieszkańca. Jednak gminy na całej ścianie wschodniej, trzeba to zaznaczyć, nie należą do bogatych. Mieścimy się w połowie rankingu, na około siedemsetnym miejscu.

A w klasyfikacji na najlepiej rozwijającą się gminę?

Muszę przyznać – niżej, pomimo że ten rozwój nie jest zły. Jednak zachodnie gminy nas wyprzedzają.

W kwestii podatków – wzrastają, czy udało się je również obniżyć?

Jest to wskaźnik inflacji i, niestety, podatki rosną. Ale – tak na marginesie – mimo że są zwiększane, staramy się w inny sposób pomóc przedsiębiorcom. Natomiast podnosimy je, bo mamy tu głównie firmy, których działalność związana jest z obsługą turystów, czyli, jak zakładamy, ludzi, którzy mają pieniądze. Tylko nad samym Jeziorem Białym, które jest naszą perełką, funkcjonuje około dwustu podmiotów gospodarczych. Akwen ma powierzchnię 106 hektarów i w ciągu dnia potrafi wypoczywać tu sześćdziesiąt tysięcy ludzi. To dowodzi, jak to jezioro jest popularne.

Jak gmina radzi sobie z pozyskaniem środków zewnętrznych?

Podliczając wszystko, co pozyskaliśmy ze środków unijnych, ministerstw, od marszałka województwa, zyskaliśmy kwotę większą niż nasz jednoroczny budżet, czyli ponad 24 mln złotych. Muszę się też pochwalić, że jak do tej pory odrzucono nam tylko jeden projekt dotyczący oświaty.

Na jakim poziomie jest zadłużenie gminy?

W tej chwili zadłużenie gminy mieści się w granicy 46 procent. To sporo, ale co chciałbym podkreślić: poczyniliśmy ogromne inwestycje, w tym o czym już mówiłem, związane z budową sieci wodno-kanalizacyjnej. One, co prawda, nie przynoszą dochodu gminie, ale sprzyjają jej rozwojowi. To ewenement we wschodniej Polsce, a może i w kraju – w naszej gminie cały czas zwiększa się liczba mieszkańców.

Które z inwestycji z ostatnich lat zaliczyłby pan do najważniejszych?

Z większych halę sportową przy Szkole Podstawowej w Orchówku. Wymieniłem już kanalizację i wodociągowanie. Z racji, że zwiększa się liczba mieszkańców w gminie – młodzi ludzie przenoszą się na wieś i tu się budują – konieczne jest przedłużanie tej sieci i doprowadzanie jej do nowych miejsc. Natomiast w najmniejszych miejscowościach, w takich gdzie na przykład mieszkają trzydzieści trzy osoby, budowa wodociągu mija się z celem, bo zużycie jest tak małe, że nie udałoby się utrzymać parametrów wody, by była ona przydatna do picia. Kanalizację również mamy zrobioną, natomiast nie mniej konieczne jest jej przedłużanie.

Na terenie gminy mamy pięć oczyszczalni ścieków, a z czterech miejscowości ścieki przepompowywane są do oczyszczalni miejskiej.

Przejdźmy do oświaty. W gminie buduje się szkoły czy raczej zamyka?

Obecnie mamy jedną szkółkę filialną, w której już od trzech lat nie było naboru, a dzieci przeniesiono do szkoły w mieście. Natomiast tę sieć szkół, którą mamy, czyli trzy sześcioklasowe szkoły podstawowe i gimnazjum w samym mieście, na pewno utrzymamy.

Po stronie sukcesów gminy zapisałby pan…

Jej zaistnienie na mapie turystycznej Polski, między innymi dzięki przepięknej Dolinie Bugu, która stała się naprawdę dużą atrakcją.

Przy każdej okazji podkreślam też, że to u nas najpierw wstaje słońce, a dopiero później w Portugali, więc u nas zaczyna się Unia Europejska. Kiedy gminę odwiedzała międzynarodowa grupa, to niewątpliwą atrakcją była dla niej możliwość zobaczenia, gdzie przebiega granica Unii, a ponieważ przebiega głównym nurtem Bugu, przepływając rzekę, jest szansa zobaczyć zasieki graniczne i, świadomie lub nie, przekraczając linię o 10-15 m, można znaleźć się na terenie innego państwa.

Ale na tym się nie kończy. Mamy tutaj również obszar chronionego krajobrazu – Naturę 2000 i park krajobrazowy, i samo Jezioro Białe z pierwszą klasą czystości wód. Promowanie turystyki przyniosło efekty i przybywa tu coraz więcej turystów. To zaliczyłbym do sporych sukcesów.

Z jakimi problemami borykają się mieszkańcy gminy? Co chciałby pan zrobić w ich interesie w najbliższym czasie?

Chciałbym, by powstały warunki do rozwoju miejsc pracy. Poza tym żyjemy na styku Ukrainy i Białorusi – i nie mamy przejścia granicznego z naszymi sąsiadami, chociaż na Białoruś do samego Bugu prowadzi tor kolejowy, ale brakuje mostu. Swobodne przejście zwiększyłoby atrakcyjność tego regionu dla przedsiębiorców. Trzymamy takie tereny na przyszłość, gdzie można by wybudować przejście kolejowe, ale brakuje decyzji politycznej, żeby ten problem rozwiązać. Innym naszym problemem jest rozdrobnione rolnictwo. Brakuje nam zakładów przetwórstwa rolnego, bo oczywiście nie ma wielkiej produkcji. Są również rolnicy, których gospodarstwa rozwijają dynamicznie, natomiast w ich cieniu tworzy się dość liczna grupa małych gospodarstw, gdzie utrzymanie rodziny staje się problemem.

Na jakie wydarzenia zaprasza Pan do gminy?

Warto tu przyjechać na urlop. Jeden dzień na wizytę, czy udział w jakimś wydarzeniu, to za mało. Natomiast gdybym miał polecić wydarzenie, to zapraszam na weekend z krokodylem organizowany nad Jeziorem Białym. W 1999 roku nie tylko okolice, ale i kraj, obiegła informacja, że w jeziorze jest krokodyl. Każdy, kto tylko mógł, szukał gada. Oczywiście, wydawało się, że jezioro jest stracone, bo ludzie się wystraszyli. Jednak tego krokodyla nikt nie znalazł, ale żeby te emocje zmieniły się w pozytywne, zorganizowano święto krokodyla. Każdego roku, w trzeci weekend lipca, odbywa się impreza, której bohaterem jest krokodyl. Nawet powstała jego rzeźba nad jeziorem.

 

 

Gmina Włodawa, w powiecie włodawskim, ma powierzchnię 24 375 ha, w tym 11 000 ha zajmują lasy. Liczba mieszkańców wynosi nieco ponad 6 tysięcy. W skład gminy wchodzi 16 sołectw. Północna jej część położona jest na Garbie Włodawskim, zaś południowa – na Pojezierzu Łęczyńsko-Włodawskim. Główną rzeką jest Bug, a poza tym przez gminę przepływają Włodawka i Tarasienka.

Jezioro Białe znajduje się 7 kilometrów od Włodawy. Ma 1616 m długości i 806 m szerokości. Dochodzi do 33 m głębokości. Długość linii brzegowej wynosi 4262 m. Wody jeziora mają pierwszą klasę czystości. Występuje w nim dwadzieścia gatunków ryb. Nad jego brzegiem działają 64 ośrodki wypoczynkowe, do tego kawiarnie, restauracje i wypożyczalnie sprzętu sportowo-rekreacyjnego.

W gminie Włodawa warto wybrać się na zabytkowy cmentarz prawosławny w Sobiborze. Istniał on już w pierwszej połowie XIX wieku. Najstarszym zachowanym nagrobkiem (niestety, niekompletnie) jest piaskowcowy nagrobek Józefy z Górskich Szymańskiej (zm. 1851). Zachowało się kilkadziesiąt nagrobków z pierwszej połowy XX wieku, głównie betonowych – i liczne mogiły z wysokimi na 4–5 m krzyżami drewnianymi. Są one typowe dla okolicy, ale w Sobiborze występują wyjątkowo licznie – i w imponujących rozmiarach. Szczególną rzadkość stanowią krzyże malowane na niebiesko.

Zabytkiem jest rzymskokatolicki kościół parafialny św. Jana Jałmużnika w Orchówku przy klasztorze braci kapucynów – Sanktuarium Maryjne (dawny Augustianów), z lat 1769-77, wraz z całym wystrojem architektonicznym i ruchomościami (Cudowny Obraz Matki Bożej Pocieszenia), a także otaczający go drzewostan w granicach ogrodzenia cmentarza kościelnego.

W Różance zachował się zespół pałacowo-parkowo-folwarczyny z przełomu XVIII–XIX w.

Neogotycki kościół parafialny św. Augustyna w Różance został zbudowany w latach 1908-13 na miejscu rozebranej w 1905 r. cerkwi, ufundowany przez rodzinę Zamoyskich. Wewnątrz świątyni ołtarz główny zdobią późnobarokowe rzeźby śś. Piotra i Pawła z połowy XVII w. oraz kopia obrazu Matki Boskiej Kodeńskiej z 1908 r.

Na terenie gminy znajduje się Muzeum Byłego Hitlerowskiego Obozu Zagłady w Sobiborze. W czasie II wojny światowej w lasach sobiborskich zginęło ok. 250 tys. Żydów, głównie z Generalnej Guberni, ale także z Holandii, Francji, Niemiec, Austrii, Czech, terenów byłego ZSRR i in. W 1965 r. na terenie byłego obozu postawiono pomnik Pamięci Ofiar, przedstawiający matkę z dzieckiem. Kopiec-mauzoleum usypano z ziemi zmieszanej z prochami ludzkimi.

Lock full review www.8betting.co.uk 888 Bookmaker

PARTNERZY