Wydawnictwo Publicus Sp. z o.o.
04-260 Warszawa, ul. Jedwabnicka 1
tel/fax: +48 22 610 10 99 w. 26
Bank Zachodni WBK SA XVII Oddział Warszawa 
08 1090 1753 0000 0001 1981 0954

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 48.

wtorek, 30 październik 2012 17:34

Pieniądze dla biznesu

Napisane przez 

Kiedy rozmawiamy z przedsiębiorcami, zwłaszcza tymi małymi, to podstawową, podnoszoną najczęściej kwestią, jest dostęp do gotówki. Widać to wyraźnie w obliczu nadciągającego kryzysu. 

Brak pieniędzy na rozwój, ale i przyziemne, stabilne trwanie – to dla wielu firm najważniejszy dziś problem. Kredyty bankowe są drogie i trudno dostępne, nie każdy posiada odpowiednie zabezpieczenie, niektórzy mają niedobrą historię kredytową i nienajlepsze doświadczenie z bankiem. Rośnie więc ilość firm „wykluczonych” z korzystania z usług bankowych, a wielu skomplikowane i długotrwające procedury skutecznie odstraszają.
 
Samorządowe fundusze pożyczkowe
 
To na gruncie takich właśnie obserwacji zrodziła się idea samorządowych funduszy pożyczkowych. Idea niezbyt nowa, bowiem fundusze pożyczkowe w Polsce istnieją i niektóre z nich prowadzą dość ożywioną działalność. Jednakowoż, gdy popatrzymy na światowe statystyki, okaże się, że dostęp małych i średnich firm do funduszy jest tam łatwiejszy, a pieniądz pożyczkowy stanowi silny impuls rozwoju tego sektora. Także państwa Unii Europejskiej wyprzedzają nas znacznie, jeśli chodzi o ilość rozmaitego rodzaju instytucji finansowych, a pożyczone pieniądze odgrywają znaczącą rolę w rozwoju i utrzymaniu płynności małych i średnich firm produkcyjnych czy usługowych.
 
Wspomaganie gminnych przedsiębiorców
 
Oryginalność polskiego pomysłu polega na oparciu go o samorządy na poziomie podstawowym (gminnym i miejskim). To najbliższa ludziom instytucja władzy publicznej, posiadająca silną pozycję ustrojową i stosowny – co ważne – autorytet społeczny. Samorząd ponosi także – o czym często się zapomina – odpowiedzialność za rozwój społeczno-gospodarczy swojego terytorium, nie zawsze dysponując stosownymi narzędziami. W sytuacji, kiedy nie może on bezpośrednio prowadzić działalności gospodarczej, lokalny (gminny) fundusz pożyczkowy może stać się narzędziem wspomagania przedsiębiorców, kierowania ich uwagi – bez naruszania zasad konkurencyjności – na socjalne i konsumenckie potrzeby rynku lokalnego. Gminy posiadają także stosowny potencjał kadrowy i doświadczenie instytucjonalne, niezbędne do budowy takiej instytucji. To byłoby dopełnienie procesu decentralizacji naszego państwa.
 
Tak więc chcemy w dłuższej perspektywie powołać w każdej gminie spółkę z o.o. pod nazwą Gminny (Miejski) Lokalny Fundusz Pożyczkowy. Tworzyłaby tę spółkę gmina wspólnie z Unią Gospodarczą „Samorządowa Polska”. To spółka akcyjna, powołana przez działającą przy Związku Rzemiosła Polskiego Fundację na Rzecz Rozwoju Przedsiębiorczości. Gmina objęłaby 40% udziałów (minimum 4 000 PLN), a Unia Gospodarcza resztę. Lokalny Fundusz byłby – zgodnie z normami UE – instytucją non for profit, a więc nie działałby dla zysku. Ewentualne zyski służyłyby rozwijaniu akcji pożyczkowej spółki. 
 
Łatwość dostępu do pożyczki i powszechność systemu
 
A więc powszechność – to pierwsza cecha tego systemu. Druga – równie ważna – to łatwość dostępu do pożyczki. Nie tylko dlatego, że gmina jest wszędzie. Także dlatego, że nie chcemy otwierać kolejnego biura. Pomysł – stosunkowo innowacyjny – polega na tym, że to do przedsiębiorcy trafiałby inny przedsiębiorca, zwany Biurem Pożyczkowo-Inwestycyjnym, proponując mu wsparcie finansowe w postaci pożyczki. Miałby on obowiązek na co dzień kooperować z pożyczkobiorcą, wspierając go radą, czy też systemem zbiorowych zakupów. I znów: zero etatów (wynagrodzenie prowizyjne), za to szybkość działania i minimum formalności. 
 
Rzecz przy tym niezwykle ważna: zaufanie. Pieniądze w lokalnych funduszach byłyby wspólnotowe. A więc nie anonimowy przedsiębiorca, lecz człowiek znany w gminie, pieniądze pożyczałby nie od anonimowego banku, lecz niejako od wspólnoty. I choć zasadnicza część z tych funduszy pochodzić będzie z instytucji europejskich, to jednak gmina będzie ich gospodarzem, użytkownikiem. W tym obrocie, jak w żadnym, liczyć się będzie presja opinii publicznej, etyka i poczucie lojalności wobec wspólnoty.
 
Gwarancje w systemie
 
Niezależnie od tego stworzyć chcemy Krajowy Fundusz Regwarancyjny (poręczeniowy), który nie dopuści do ewentualnych strat w mieniu gminnym. Ono zresztą będzie rosnąć. Powodzenie Gminnego (miejskiego) Funduszu, ewentualne zyski, oznaczają wzrost majątku gminy, poprawę jej zdolności kredytowej. Są też oczywiste zyski pośrednie: ożywienie gospodarcze zawsze powoduje wzrost podatków.
 
Jest pytanie o sumy przeznaczone na pożyczki. Nie są to kwoty błahe. Zakładając, że co piąty przedsiębiorca skorzysta z oferowanej pożyczki (obecnie korzysta ok. 8%, a średnia w UE wynosi ok. 52%), mówimy o kwotach sięgających setek milionów złotych w najbliższych kilku latach. Jest oczywiste, że kwoty te znajdują się poza zasięgiem gmin. Projektujemy zatem pozyskanie środków europejskich zarówno z programów operacyjnych, jak i z kredytów udzielanych przez banki europejskie na rozwój tego rodzaju inicjatyw. Warto tu przypomnieć, że w Strategii Lizbońskiej Unia opowiedziała się za wsparciem i rozwojem sektora mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw, jako tego, który najlepiej sprosta wymogom globalnej konkurencyjności. Z roku na rok przeznacza na to coraz więcej funduszy, których nie jesteśmy w stanie wykorzystać ze względu na brak odpowiednich instytucji finansowych.
 
Dostrzega to także rząd Rzeczypospolitej. Stąd rządowy program „rozwoju funduszy pożyczkowych i poręczeniowych”, stąd poparcie dla powyższej koncepcji przez Komisję Trójstronną. Jest szansa, aby w Polsce powstało coś nowego i ważnego.

Lock full review www.8betting.co.uk 888 Bookmaker

PARTNERZY