Wydawnictwo Publicus Sp. z o.o.
04-260 Warszawa, ul. Jedwabnicka 1
tel/fax: +48 22 610 10 99 w. 26
Bank Zachodni WBK SA XVII Oddział Warszawa 
08 1090 1753 0000 0001 1981 0954

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 47.

sobota, 01 listopad 2014 20:08

PLANOWANIE ZADAŃ W OBSZARZE BUDŻETU OBYWATELSKIEGO

Napisane przez 

W całym kraju trwają prace nad projektowaniem budżetów JST na 2015 r. Zgodnie z obowiązującym prawem, wójtowie, burmistrzowie, prezydenci miast oraz zarządy jednostek samorządu terytorialnego mają obowiązek przedstawić organom stanowiącym – radom gmin i powiatów oraz sejmikom wojewódzkim – projekt uchwały budżetowej do 15 listopada. W wielu miastach prace nad projektem budżetu obejmują również przygotowanie budżetów obywatelskich, w ramach których obywatele bezpośrednio wybiorą projekty, które będą realizowane w 2015 r.

Ustawowy termin przedłożenia organom stanowiącym jednostek samorządu terytorialnego projektów uchwał budżetowych bezpośrednio poprzedza ustalony przez Prezesa Rady Ministrów tegoroczny termin wyborów samorządowych. W dniu 16 listopada 2014 r. pójdziemy do urn, aby wybierać radnych gmin, powiatów i województw. Wybierzemy też w bezpośrednich wyborach wójtów, burmistrzów oraz prezydentów miast. Tak ustalony kalendarz, obok innych aspektów, daje szansę oceny realizacji procesów kształtowania budżetów obywatelskich za pomocą głosowania na przyszłych włodarzy miast. Oczywiście, dotyczy to w pierwszej kolejności tych samorządów, gdzie zaproszono mieszkańców do partycypacji w kształtowaniu kierunków wydatkowania środków publicznych. Ale również wybory samorządowe dają szansę wypowiedzenia się – także poprzez ocenę tych prezydentów miast czy burmistrzów, którzy takiej możliwości nie zaproponowali lokalnemu społeczeństwu.

Przy okazji dokonywania ocen wdrażania systemów projektów partycypacyjnych warto jednakże brać pod uwagę fakt, że są to procesy zupełnie nowe w naszych realiach. Przecież pierwszy budżet obywatelski w naszym kraju został przyjęty całkiem niedawno, bo w roku 2011 . Kilka samorządów zdecydowało się na wdrożenie tego rozwiązania po raz pierwszy właśnie w bieżącym roku. A więc, jak każde nowatorskie przedsięwzięcie, także wdrażanie budżetu obywatelskiego dotknięte jest ryzykiem popełniania błędów. Zwłaszcza, że polskie przepisy prawne nie zawierają reguł, jakimi powinni kierować się samorządowcy, podejmując decyzje o zaproszeniu obywateli do partycypacji w projektowaniu budżetu na kolejny rok. Jednocześnie przepisy prawne związane z realizacją procesu inwestycyjnego są w naszym kraju niezbyt przyjazne inwestorom. W wielu przypadkach możliwość realizacji takich projektów komplikuje złożony układ stosunków własnościowych. A właśnie projekty o charakterze inwestycyjnym stanowią pokaźną grupę propozycji zgłaszanych w ramach budżetu obywatelskiego.

Projekty zgłoszone w tym roku

Aktualnie prace nad przygotowaniem budżetów obywatelskich weszły w fazę głosowania nad wyborem projektów do realizacji. Poprzedził ją proces zgłaszania propozycji, które następnie były weryfikowane pod względem możliwości realizacyjnych przez służby samorządowe. Mamy więc dziś dane na temat preferencji mieszkańców miast odnośnie kierunków wydatkowania części środków samorządowych w roku 2015.

Za dobre rozwiązanie należy uznać przyjęty w wielu miastach podział zadań zgłaszanych w ramach budżetów obywatelskich według progów wartościowych. A właściwie lepiej określić je progami istotności – bowiem granica między pogrupowanymi zadaniami nie przebiega ściśle według kryterium wartościowego. Pozwala to na uniknięcie bezpośredniej konfrontacji zadań o znaczeniu ogólnomiejskim z zadaniami lokalnymi. Dla przykładu, przy wyborze zadań w ramach Wrocławskiego Budżetu Obywatelskiego (WBO) dokonano podziału na trzy progi projektowe. W przypadku samorządów Miasta Łodzi czy Stołecznego Królewskiego Miasta Krakowa podział dokonany został na dwie grupy zadań. Na projekty ogólnomiejskie oraz na projekty dzielnicowe. Do tej pierwszej grupy zaliczone zostały projekty dotyczące budowy chodników, obiektów sportowych, organizacji zajęć sportowych, organizacji czasu dla seniorów, instalacja sygnalizacji świetlnej. Projekty te często przekraczają wartość 1 000 000 zł.

W przypadku dwóch projektów zgłoszonych w Krakowie – „Hala sportów ekstremalnych” oraz „Miejski Plac Manewrowy 01 – motocyklowo-samochodowy tor szkoleniowy” – szacowana wartość wynosi po 2 700 000 zł każdy. Przy czym, jak wspomniałem wcześniej, wśród zadań ogólnomiejskich znalazły się również zadania o wartości oscylującej wokół 50 000 zł. Jak choćby zadania integracyjne dla seniorów, przewidujące stosunkowo niski budżet, jednocześnie obejmujące swym oddziaływaniem całą aglomerację. Istotny dla zaklasyfikowania zadania jest więc w tym przypadku zasięg oddziaływania.

Projekty lokalne, czy też te o znaczeniu dzielnicowym, to projekty o wartości nie przekraczającej 100 000 zł. Często dotyczą zagospodarowania placów, parków czy boisk szkolnych. Dotyczą też prowadzenia zajęć szkoleniowo-rekreacyjnych. Z ciekawych inicjatyw warto zwrócić uwagę na budowę integracyjnego placu zabaw, gdzie znaleźć mają się urządzenia do zabawy dla dzieci zdrowych i niepełnosprawnych. Tematyka wielu zadań wskazuje na dużą dojrzałość społeczną autorów pomysłów.

Nowe doświadczenia

Wspomniałem wcześniej, że budżet obywatelski, jako rozwiązanie znajdujące się w fazie „raczkowania”, siłą rzeczy musi rodzić problemy. Część z nich grozi rozczarowaniem pewnej grupy projektodawców, co jest szczególnie niebezpieczne dla rozwoju systemu, mającego wspierać rozwój aktywności społecznej.

Przeglądając informacje na temat zgłoszonych i zakwalifikowanych do głosowania projektów w poszczególnych jednostkach samorządu terytorialnego, można zauważyć sporą liczbę projektów odrzuconych przez służby komunalne na etapie weryfikacji formalnej. Realizacji tych projektów sprzeciwiają się uwarunkowania formalno-prawne, które bardzo często nie są zrozumiałe, a tym samym akceptowalne dla osób zaangażowanych w przygotowanie wniosków. Do jednej z głównych barier realizacji zadań zaliczyć należy problemy własnościowe nieruchomości. Dla przykładu autorzy projektu wskazując konkretną działkę, z ich punktu widzenia optymalną dla lokalizacji placu zabaw, nie sprawdzili, kto jest właścicielem interesującej ich nieruchomości. Jeżeli działka nie jest we władaniu jednostki samorządu terytorialnego, realizacja przedsięwzięcia jest niemożliwa. Wartość działek w obszarach dużych miast jest duża. A więc właściciel nie jest zwykle skłonny do odstąpienia swej własności na cele społeczne. Warto pamiętać, że w wielu przypadkach występuje także  trudność w identyfikacji właściciela działki.

Jeśli założymy, że właścicielem nieruchomości jest JST, może się także zdarzyć, że planowane przedsięwzięcie nie uzyska akceptacji społecznej. Kilkanaście lat temu mieszkałem na osiedlu mieszkaniowym, którego mieszkańcy sprzeciwili się budowie placu zabaw dla dzieci. Osoby przeciwne tej inicjatywie wskazywały na jeden argument: hałas, jaki związany jest z zabawą dzieci. Wiele z nich pracowało w systemie zmianowym i w ciągu dnia odpoczywało. Wydawałoby się prozaiczne uwarunkowanie może więc zablokować realizację najbardziej szczytnych celów.

Oprócz barier związanych z czynnikiem społecznym, nie możemy również nie wspominać o wpływie przepisów prawa na możliwość realizacji niektórych przedsięwzięć. Myślę tu przede wszystkim o przepisach o zagospodarowaniu przestrzennym, przepisach o ochronie środowiska, a nade wszystko – przepisach prawa budowlanego. W tym przypadku problemem nie są przepisy o finansach publicznych czy zamówieniach publicznych. Te bowiem mogą rodzić problemy na etapie realizacji, a więc już po wyborze konkretnego projektu do realizacji.

Wspomniane problemy bardzo często nie są zrozumiałe dla osób zgłaszających projekty. To oczywiście rodzi wspomnianą już frustrację. Spotkałem się nawet z radykalnymi głosami, aby „urzędnicy” nie dyskwalifikowali żadnych projektów – lecz pozwolili wypowiedzieć się na ich temat mieszkańcom decydującym o ich rankingu. Z praktycznego punktu widzenia nie jest to uzasadnione, biorąc pod uwagę fakt, że środki na realizację zadań są ograniczone. A więc głosowanie nad projektami, które ze względów formalnych są nie do przyjęcia, mogłoby zamknąć drogę innym projektom, których realizacja jest możliwa.

W tym miejscu musimy bowiem zdać sobie sprawę, że prace nad projektem budżetu nie mogą być prowadzone w nieskończoność. Choćby ze względu na wspomniany na początku termin 15 listopada, jako nieprzekraczalną datę złożenia projektu budżetu przez prezydenta miasta do organu stanowiącego. Nie jest więc możliwe ponawianie głosowania. Oczywiście, ktoś może powiedzieć: przecież projekt budżetu złożony radzie miasta nie musi zawierać szczegółowo wykazu poszczególnych zadań planowanych do realizacji w ramach budżetu obywatelskiego. Z formalnego punktu widzenia miałby rację. Ale należy pamiętać, że wymogi formalne związane z harmonogramem prac nad projektem uchwały budżetowej nie są stworzone w celu utrudniania życia samorządowca. Ich konstrukcja w założeniu ma zagwarantować czas na przeprowadzenie wszystkich wymaganych procedur, aby realizacja i rozliczenie zadań była możliwa w danym roku budżetowym.

Ważna jest świadomość uwarunkowań

Wydaje się, że receptą na usprawnienie systemu zgłaszania projektów do realizacji w ramach budżetu obywatelskiego jest większy udział służb komunalnych w konsultacjach na etapie ich przygotowania przez wnioskodawców. Przy czym jest to działanie wymagające zwiększenia nakładów związanych ze zwiększeniem obsługi systemu budżetu obywatelskiego. Jednakże warto zastanowić się, czy dla rozwoju tej – bez wątpienia potrzebnej – inicjatywy należy takie koszty ponieść. Tym bardziej, że jestem przekonany o pozytywnym wpływie przejrzystych, jasnych procedur na zwiększenie społecznej aktywności.

Z drugiej strony, uczestnicząc w pracach nad przygotowaniem projektów budżetów obywatelskich, warto mieć świadomość tych wszystkich uwarunkowań, które wpływają na możliwość realizacji zgłaszanych projektów. Aby niepotrzebnie nie zrażać się faktem, że rewelacyjny pomysł został zdyskwalifikowany ze względu na niezrozumiały problem formalny. Te bowiem stanowią rzeczywistość wszystkich inwestorów w naszym kraju. Szkoda by było, aby tak ciekawa i potrzebna inicjatywa, jak budżet obywatelski, nie stała się powszechna. Zwłaszcza, że można coraz częściej obserwować samoistne rozwijanie się inicjatyw społecznych.

Lock full review www.8betting.co.uk 888 Bookmaker

PARTNERZY