Wydawnictwo Publicus Sp. z o.o.
04-260 Warszawa, ul. Jedwabnicka 1
tel/fax: +48 22 610 10 99 w. 26
Bank Zachodni WBK SA XVII Oddział Warszawa 
08 1090 1753 0000 0001 1981 0954

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 51.

piątek, 27 czerwiec 2014 00:14

E-URZĄD Z PRAWDZIWEGO ZDARZENIA

Napisane przez 

Jest w Europie państwo, które stało się synonimem powszechnego użycia nowych technologii – w szczególności internetu. To E-stonia, jak zniekształcają nazwę tej bałtyckiej republiki pasjonaci informatyki. Tam kontakty petenta z urzędem załatwiane są zza domowego biurka, a systemy informatyczne gromadzą dane tak, by urzędnicy nie musieli nikogo fatygować, by rozwiązać pojawiający się problem. Tak ma być i w Polsce.

I to już niedługo – projekt pl.ID, czyli przedsięwzięcie realizowane w Centralnym Ośrodku Informatyki, instytucji funkcjonującej przy ministerstwie spraw wewnętrznych, wraz z początkiem 2015 roku ma zostać udostępniony obywatelom. Kluczowym elementem projektu ma być integracja i przebudowa rejestrów publicznych, m.in. referencyjnego zasobu danych osób fizycznych z system PESEL i innych. W ten sposób ma powstać System Rejestrów Państwowych (SRP). Dla działania instytucji administracji centralnej i lokalnej wdrożenie tego systemu będzie oznaczać rewolucję technologiczną (i proceduralną), jakiej w Polsce właściwie jeszcze nie było.

Aby do stycznia

A jeszcze dwa lata temu przyszłość projektu pl.ID rysowała się w ciemnych barwach. „Jak pogrzebano pl.ID” – opisywał wówczas sytuację branżowy magazyn „Computerworld”. Tytuł nieprzypadkowy – wiosną 2012 roku resort spraw wewnętrznych odwołał przetarg na blankiety elektronicznego dowodu osobistego, co było pierwotnym celem projektu i punktem wyjścia do przebudowy całego systemu e-administracji. „Wielka szkoda i zmarnowana kolejna szansa oraz wysiłki ostatnich ośmiu lat urzędników, informatyków administracji publicznej, firm IT” – komentował dziennikarz fiasko postępowania.

To prawda, historia zapoczątkowanego jeszcze w 2005 r. ambitnego przedsięwzięcia to pasmo bolesnych rozczarowań. E-dowody osobiste zapowiedziano w 2008 r. – obywatele mieli się nimi posługiwać już w 2010 r. Projekt notował kolejne opóźnienia, przetarg był przekładany wielokrotnie, wreszcie – odwołany. Firmy z branży IT, dla których był to przecież niebagatelny kąsek, jeszcze dolewały oliwy do ognia. W grę wchodziły miliony złotych: do końca ubiegłego roku na pl.ID wydano blisko 300 milionów złotych, a w perspektywie do tego dojdzie kolejne sto milionów.

Na szczęście, mimo gwałtownego hamowania, prace nad projektem nie zamarły. Gdy pod koniec ubiegłego roku MSW postanowiło „przyspieszyć” w obszarze tego typu przedsięwzięć, okazało się, że – przynajmniej zgodnie z tym, co twierdzą urzędnicy resortu – prace są nie tylko prowadzone, ale wręcz „zaawansowane”. – Zakończona jest już analiza, projekt techniczny jest gotowy w 85 proc., prace programistyczne wciąż trwają: mamy gotowe około 15 proc. zadań, a w przygotowaniu jest migracja danych do nowego rejestru. Musimy zdążyć do czerwca 2014 r. Drugą połowę roku przeznaczamy na testy nowego systemu i szkolenia urzędników – zapewniał wówczas Nikodem Bończa-Tomaszewski, szef COI, na spotkaniu z przedstawicielami urzędów wojewódzkich. Wdrożenie? 1 stycznia 2015 r.

Czy twórcy zmieszczą się w harmonogramie? – Do końca zbliżają się prace programistyczne w zakresie ewidencji ludności (PESEL) oraz rejestru dowodów osobistych – informował niedawno rzecznik prasowy Ośrodka, Piotr Mierzwiński, w rozmowie z Portalem Samorządowym. – Zaawansowanie prac na tych rejestrach jest odpowiednio na poziomie 90 i 87 proc. Jest ono związane z rozpoczynającymi się już w lipcu kolejnymi, niezwykle istotnymi etapami projektu, tj. z testami zewnętrznymi (prowadzonymi przez przyszłych użytkowników) oraz z ogólnopolskimi szkoleniami wdrożeniowymi, którymi zostaną objęci wszyscy urzędnicy obsługujący dane z zakresu programu pl.ID – dodawał. W przypadku Bazy Usług Stanu Cywilnego poziom zaawansowania prac to 47 proc., z założeniem, że zakończą się na przełomie sierpnia i września. – Reasumując, realizacja programu pl.ID następuje zgodnie z przyjętym harmonogramem. Dlatego jesteśmy pewni, że styczniowy termin uruchomienia Systemu Rejestrów Państwowych nie jest zagrożony – podkreślał rzecznik.

Okroić, aby zakończyć

Hamowanie nie obyło się bez skutków ubocznych. Żeby uniknąć kolejnego blamażu, zakres zaplanowanych rozwiązań został znacznie ograniczony, m.in. nie uwzględnia blankietów dowodów. – Nie chcemy popełniać poprzednich błędów, gdy zaczęto budowę ogromnego domu od dachu, bez wcześniejszego postawienia ścian – tłumaczył obrazowo „Dziennikowi Gazecie Prawnej” Rafał Magryś, podsekretarz stanu w MSW. – Skupiamy się na wersji elektronicznej systemu, czyli na zbudowaniu sprawnego rejestru i przyjaznego interfejsu dla pl.ID. Oczywiście, będą zakupione maszyny umożliwiające przygotowanie nowej personalizacji i nowych blankietów, lecz dowód z warstwą elektroniczną może się pojawić najwcześniej pod koniec 2015 roku – konkludował.

Inna sprawa, że decyzja rządu z 2012 r. – o „przecięciu” projektu pl.ID na dwa osobne programy (pierwszy związany z integracją rejestrów; drugi – z informatyzacją rejestrów urzędów stanu cywilnego) – oznacza konieczność przeprowadzenia również zmian legislacyjnych. Nowelizacja zaproponowana w projekcie ustawy Prawo o aktach stanu cywilnego obejmuje: Ustawę z dnia 17 października 2008 r. o zmianie imienia i nazwiska, która umożliwia kierownikowi USC wydającemu decyzję o zmianie imienia lub nazwiska przesłanie decyzji za pośrednictwem systemu teleinformatycznego do innego USC; Ustawę z dnia 24 września 2010 r. o ewidencji ludności, nakładająca na kierownika USC, do którego wpłynął zagraniczny dokument stanu cywilnego dotyczący osoby posiadającej numer PESEL i dla której nie sporządzono polskiego aktu stanu cywilnego, obowiązek zaktualizowania w rejestrze PESEL danych dotyczących stanu cywilnego, zawartego małżeństwa lub zgonu osoby; a wreszcie – Ustawę z dnia 6 sierpnia 2010 r. o dowodach osobistych, która w Rejestrze Dowodów Osobistych zapewnia automatyczne unieważnianie dokumentu osobom, które utraciły obywatelstwo polskie lub zmarły.

Innymi słowy, przed wszystkimi zaangażowanymi w projekt jeszcze wiele pracy (o tym, co zmieni się w pracy urzędników, piszemy bardziej szczegółowo na kolejnych stronach). Samorządowcy nieformalnie przyznają się do czarnowidztwa: doświadczenia z prób modernizacji systemów informatycznych zebrane w poprzednich latach rzeczywiście nie nastrajają nazbyt optymistycznie. Ale też resort spraw wewnętrznych stara się uśmierzać obawy: w kwietniu ruszyły konferencje szkoleniowe dla urzędników. – Wśród nich program może budzić kontrowersje czy wręcz brak wiary w powodzenie przedsięwzięcia – przyznawał kilka tygodni temu w jednym z wywiadów Rafał Magryś. – Dlatego zdecydowałem się na bezpośrednie spotkania, aby pokazać zmianę podejścia i dynamikę realizacji, odpowiedzieć na nasuwające się pytania. Chcę osobiście rozwiać wszelkie wątpliwości co do terminowego uruchomienia Systemu Rejestrów Państwowych – dodawał.

Cóż, gra jest warta świeczki. Choć w ostatnich latach przekonaliśmy się, że wiele spraw załatwia się dziś szybciej i sprawniej niż choćby w poprzedniej dekadzie, to jednak ogrom „papierkowej roboty”, która jest konieczna, by zdobyć podstawowe dokumenty, wciąż bywa przytłaczający – tym bardziej, że nierzadko informacje, jakie petenci mogą zdobyć na witrynach internetowych urzędów, są niejasne lub niekompletne. pl.ID jest więc jednym z tych projektów, za które należałoby trzymać kciuki. Ale – poczekamy, zobaczymy.

Lock full review www.8betting.co.uk 888 Bookmaker

PARTNERZY