Wydawnictwo Publicus Sp. z o.o.
04-260 Warszawa, ul. Jedwabnicka 1
tel/fax: +48 22 610 10 99 w. 26
Bank Zachodni WBK SA XVII Oddział Warszawa 
08 1090 1753 0000 0001 1981 0954

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 65.

czwartek, 26 czerwiec 2014 22:02

SUBWENCJA ŚRODOWISKOWA: KULA U NOGI CZY SZANSA?

Napisane przez 

Nie mogą inwestować, bo ich gminy położone są na terenach chronionych. Ale przyroda dla samorządowców nie musi być kulą u nogi. Potrzebna jest tylko subwencja środowiskowa. Państwowe 870 mln złotych może wyrównać szanse JST na rozwój.

Zabiegi Związku Gmin Wiejskich RP, dotyczące wprowadzenia subwencji środowiskowych dla gmin położonych na terenach chronionych, trwają od 2010 r. Nic jednak nie wskazuje, aby zamierzony cel udało się osiągnąć za kadencji obecnego rządu. Tak uważa sekretarz generalny ZGW RP Edward Trojanowski.

Pod koniec września 2012 r. jego organizacja złożyła do Sejmu obywatelski projekt ustawy o zmianie ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego. Choć podpisało się pod nim prawie 300 tysięcy osób, projekt został negatywnie zaopiniowany przez rząd, głównie z powodu braku środków na jego realizację. Zdaniem Edwarda Trojanowskiego, w uzyskaniu funduszy pomogłaby intensywna kampania medialna. Dzięki niej Polacy dowiedzieliby się o problemie i z pewnością projekt zyskałby powszechne poparcie społeczne. – Niestety brak nam środków na stworzenie takiej kampanii, a jedyną instytucją, która mogłaby nam pomóc, jest Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska (NFOS) – wyjaśnia sekretarz generalny ZGW RP w rozmowie z Magazynem Samorządowym GMINA.

Zyski złożone na ołtarzu Natury

Projekt odrzucony przez Sejm zakładał zwiększenie dochodów jednostek samorządów terytorialnych oraz wprowadzenie subwencji ekologicznej dla gmin położonych na obszarach objętych unijnym programem Natura 2000, bądź na terenie rezerwatów przyrody i parków narodowych. Na takich gruntach gminy nie mogą inwestować, a ich rozwój jest mocno ograniczony.

Według autorów projektu, subwencja kosztowałaby państwo 870 mln zł rocznie. Założono bowiem, że kwota bazowa wynosiłaby 200 złotych za hektar, jednak po uwzględnieniu typu obszaru chronionego często byłaby o wiele niższa – w przypadku parku krajobrazowego z otuliną, 100 zł za hektar, a w przypadku obszaru specjalnej ochrony ptaków: 160 złotych za hektar. Subwencja środowiskowa zwiększyłaby dochody takich samorządów, jak np. Białowieża, która leży niemal w 90 proc. na obszarze parku narodowego. – Z powodu ograniczonych możliwości inwestycyjnych mamy mniej inwestycji, a co za tym idzie, wyższe bezrobocie i niższe wpływy z podatku dochodowego – tłumaczy Magazynowi Samorządowemu GMINA wójt Albert Litwinowicz. Dodaje, że na domiar złego niższe są również dochody z podatku leśnego.

– Straty, które co roku ponosi nasza gmina oraz wiele innych położonych na terenach chronionych, są olbrzymie – twierdzi w rozmowie z Magazynem Samorządowym GMINA dyrektor wydziału gospodarki komunalnej i ochrony środowiska Urzędu Miejskiego w Krynicy-Zdroju, Tomasz Demkowicz. Jego gmina leży na obszarze Natura 2000, co zdaniem dyrektora nie daje żadnych, poza ekologicznymi, korzyści. – Wręcz przeciwnie, nie mamy wpływu z podatku od gruntów, bardzo ciężko jest ponadto pozyskać inwestorów. Najlepszym przykładem jest, zdaniem Tomasza Demkowicza, projekt „Siedem Dolin”, który zakładał stworzenie w Beskidach nowoczesnej sieci kurortów zimowych, które dałyby mnóstwo nowych miejsc pracy. Położenie terenów pod inwestycję na obszarach Natura 2000 zadecydowało jednak o zaniechaniu projektu. – To jeden z licznych przykładów – mówi dyrektor i dodaje, że subwencje środowiskowe rekompensowałyby takie i podobne straty. Jako inny przykład podaje przepis zakazujący regulowania potoków. – Zakaz stabilizacji dna koryta potoków oznacza, że w przypadku obfitych opadów deszczu zalewane są drogi, gospodarstwa, niszczone są mosty. Subwencje z pewnością poprawiłyby naszą sytuację i choć może nie pomogłyby bezpośrednio w odbudowie zniszczonych obiektów, z pewnością przyczyniłyby się do poprawy całościowej sytuacji.

Zofia Bator-Michalska, sekretarz gminy Lutowiska, położonej niemal całościowo na obszarach objętych ochroną, ubolewa, że rozwój jej gminy jest bardzo ograniczony. – Wszelkie inwestycje, rozwój gospodarczy są prawie niemożliwe. Nasza gmina to niemal w całości tereny ekologiczne: Bieszczadzki Park Narodowy, Park Krajobrazowy Doliny Sanu, a w ramach Natury 2000 Międzynarodowy Rezerwat Biosfery „Karpaty Wschodnie” – mówi GMINIE. Sekretarz dodaje, że jedyne możliwe perspektywy rozwoju związane są z ochroną środowiska, jak na przykład zrealizowany niedawno projekt oczyszczalni ścieków. Bator-Michalska podkreśla, że choć zdarzają się w gminie potencjalni inwestorzy, szybko zniechęcają się długotrwałymi procedurami związanymi z uzyskaniem np. zgody budowlanej.

Tadeusz Chołko, wójt gminy Suwałki, uważa, że subwencja środowiskowa byłaby rekompensatą dla gmin położonych na chronionych terenach. Jego gmina leży w obrębie Zielonych Płuc Polski. Choć wpływa to pozytywnie na rozwój turystki, ogranicza rozwój przemysłu. – Bilans zysków i strat jest, niestety, ujemny. Oprócz walorów przyrodniczych i turystycznych gmina nie ma nic w zamian – tłumaczy Magazynowi Samorządowemu GMINA Chołko.

Ile rezerwatu zasługuje na subwencję?

Pomysł ZGW RP wsparło w kwietniu 2013 r. PSL, które zgłosiło do rządu propozycję wprowadzenia subwencji środowiskowej. Projekt jednak nie dość, że został przez polskie władze negatywnie zaopiniowany, to do tego zawierał kilka postanowień, co do których Związek miał zastrzeżenia. Najważniejsze dotyczyło limitu powierzchni dla wprowadzenia subwencji środowiskowej – według PSL-owskiego projektu jedynie gminy posiadające ponad 50 procent terenu objętego obszarami ekologicznymi miałyby otrzymywać subwencje.

Odpowiadając na zarzut ZGW RP, ludowcy tłumaczyli, że nie można rozmieniać się na drobne i trzeba koncentrować się na najwyższych formach ochrony przyrody i gminach, które tracą – z powodu położenia na terenach szczególnie cennych przyrodniczo – najwięcej. Jak podkreślano, zakres subwencji można by w przyszłości rozszerzyć, jednak obecna sytuacja finansowa nie pozostawia zbyt wielu złudzeń.

Pieniędzy na razie brak nawet na wariant PSL-owski. Choć w Sejmie trwa kolejna debata, jej końca nie widać. Pozostaje jedynie nadzieja, że dążąc do osiągnięcia standardów unijnych, polski rząd znajdzie kiedyś środki na rozwiązanie impasu.

Jednostki ochrony

A jak wygląda pomoc dla gmin położonych na chronionych terenach w innych państwach? Jak podkreśla ZGW RP w swoim raporcie, wprowadzane w różnych krajach rozwiązania kompensacyjne generują niewielkie środki i nie mają większego wpływu na budżet gmin. Stanowią jednak ważny symbol polityki państwa, odwołujący się do szczególnego solidaryzmu społecznego w zakresie ochrony przyrodniczo cennych obszarów kraju.

Istniejący w Niemczech system zakłada dotacje na szczeblu federalnym i poszczególnych landów. Są one ukierunkowane na konkretne wydatki związane z ochroną środowiska, takie jak np. ochrona gruntów, wód i zasobów wodnych, czy odprowadzanie ścieków. W różnych landach wielkość i rodzaj dotacji jest zróżnicowana. Obecnie niemieckie władze biorą pod uwagę dwa modele wsparcia dla gmin obciążonych obszarami chronionymi. W landzie Saksonia na przykład, przewiduje się transfery ryczałtowe lub bezwarunkowe dotacje ekologiczne. Obydwa modele wprowadzają tzw. „jednostki ochrony” (CU). W pierwszym modelu ich wartość wyznaczono w przeliczeniu na obszary chronione i na jednego mieszkańca. W drugim zaś wielkość subwencji ekologicznej w skali landu jest sumą rocznych wydatków na utrzymanie dróg, usuwanie z nich nadmiaru śniegu oraz świadczeń na usługi kulturalne.

W Brazylii subwencje ekologiczne wprowadzono już w 1992 r. CU jest używane również tutaj jako wskaźnik ekologiczny, odnoszący się do różnych kategorii ochrony przyrody. W redystrybucji podatku od wartości dodanej (VAT) do gmin, 2,5 proc. tej wartości jest rozdzielane na podstawie wyznaczonych wartości CU w poszczególnych gminach, a kolejne 2,5 proc. jest rozdzielane proporcjonalnie do obszarów ochrony zasobów wody pitnej.

Lock full review www.8betting.co.uk 888 Bookmaker

PARTNERZY