Wydawnictwo Publicus Sp. z o.o.
04-260 Warszawa, ul. Jedwabnicka 1
tel/fax: +48 22 610 10 99 w. 26
Bank Zachodni WBK SA XVII Oddział Warszawa 
08 1090 1753 0000 0001 1981 0954

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 65.

sobota, 24 maj 2014 16:21

WIEJSKI BÓJ O UNIJNE PIENIĄDZE

Napisane przez 

Z perspektywy wsi najbliższa „sześciolatka” nie wygląda gorzej niż poprzednia. Do 2020 r. na obszary wiejskie z budżetu państwa i Unii Europejskiej ma trafić łącznie 42,4 mld euro. A jednak samorządowcy z całego kraju mają się na co skarżyć.

Najwięcej środków unijnych i krajowych zostanie wykorzystanych na płatności bezpośrednie (aż 23,7 mld euro), które są obecnie kluczowym elementem Wspólnej Polityki Rolnej. Innym źródłem finansowania jest Program Rozwoju Obszarów Wiejskich (PROW). Projekt na lata 2014-2020 trafił w połowie kwietnia do akceptacji Komisji Europejskiej. Zdaniem szefa resortu rolnictwa, Marka Sawickiego, Komisja Europejska może go zatwierdzić w ciągu pięciu miesięcy. Istnieje zatem duże prawdopodobieństwo, że jeszcze w tym roku gminy będą mogły starać się o unijną „kasę”. Mimo to część wójtów uważa, że obszary wiejskie są pod względem unijnych pieniędzy dyskryminowane. Chcą gwarancji, że przynajmniej 30 proc. środków trafi na wieś.

Polska wieś jest dyskryminowana

– Mamy serdecznie dość budowania miast i szesnastu stolic – mówił niedawno w rozmowie z PAP Krzysztof Iwaniuk, wójt Terespola i wiceprezes Związku Gmin Wiejskich. Jego zdaniem nikt nie myśli o obszarach wiejskich. Wójt podaje przykład OZE. – Przecież umożliwienie rozwoju małych przydomowych instalacji, które pozwoliłyby tym biednym ludziom z prowincji – bo w większości są biedni – ograniczyć koszty życia, byłoby z korzyścią dla wszystkich. No, może z wyjątkiem wielkiego biznesu. Okazuje się jednak, że to, co możliwe jest w Czechach, czy w Niemczech, u nas takie nie jest – mówił wójt Iwaniuk.

Mimo, że w nowej perspektywie do wykorzystania będzie więcej środków niż w latach ubiegłych, wiejscy samorządowcy patrzą sceptycznie na możliwość pozyskania unijnych funduszy. Zdaniem Wacława Wielesika, wójta gminy Markusy, położonej w województwie warmińsko-mazurskim, wszystkie znaki wskazują, że w nowym okresie gminy będą miały o wiele gorzej. Jego opinię podziela Dominika Grymajło, która w urzędzie gminy Kosakowo w województwie pomorskim zajmuje się funduszami unijnymi.

Jej zdaniem, mimo że w okresie 2014-2020 Polska całościowo uzyska większe dofinansowanie niż poprzednio, gminom wiejskim będzie o wiele trudniej pozyskać środki unijne, a ich wielkość będzie mniejsza od dotychczasowej. Jak dodaje, kryteria przyznawania środków w wielu sytuacjach nie uwzględniają specyfiki wsi. – Chodzi na przykład o wymogi stawiane wnioskodawcom, których i tak nie będą mogli spełnić: zaawansowana innowacyjność, szeroko zakrojone partnerstwa wielosektorowe oraz efekt skali – wymienia w rozmowie z Magazynem Samorządowym GMINA i dodaje, że mało która gmina wiejska może się pochwalić takimi działaniami.

Zdaniem Dominiki Grymajło polska wieś jest dyskryminowana i najwięcej pieniędzy zawsze trafia do obszarów miejskich. Tę opinię podzielają też inni samorządowcy. – Mniejsza gęstość zaludnienia i infrastruktura sprawiają, że nie możemy konkurować z miastami, a przy ocenie efektywności jesteśmy skazani na porażkę, gdyż często brana jest pod uwagę liczba osób zamieszkujących dany obszar – mówi Magazynowi Samorządowemu GMINA Krzysztof Barwieniec, zastępca wójta w gminie Lubrza w województwie lubuskim.

Wystarczy się przyłożyć

Innego zdania jest wójt gminy Czorsztyn Tadeusz Wach, który uważa określenie, iż polska wieś czuje się dyskryminowana za przejaskrawione. – Gminy, które przykładają się do pozyskiwania środków unijnych nie mają problemu z ich otrzymaniem. Gmina Czorsztyn pozyskuje ich sporo i nie czujemy się mniej zauważani od miast – podkreśla w rozmowie z GMINĄ.

Zjawiska dyskryminacji polskiej wsi nie dostrzega również Leszek Grombala, wójt gminy Kolbudy położonej w województwie Pomorskim. Podkreśla jednocześnie, że jego gmina jest nietypowa – graniczy z Gdańskiem i jest współzałożycielem Gdańskiego Obszaru Metropolitarnego, co w przyszłości przyniesie zapewne solidne korzyści. Wójt Grombala uważa, że pieniądze zawsze były, są i będą, niezależnie od źródła finansowania. Trzeba tylko ciężko pracować, aby je zdobyć.

Pomimo różnicy w opiniach, samorządowcy zgadzają się co do jednego: najciężej jest zdobyć środki na budowę i odnowę dróg.  – Infrastruktura drogowa jest naszą największą bolączką – mówi GMINIE wójt gminy Słupsk Barbara Dykier i dodaje, że na tego typu projekty zawsze brakuje środków. Tłumaczy, że jedynym wyjściem z sytuacji są tzw. schetynówki, czyli drogi budowane z funduszy Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych, prowadzonego w okresie, gdy ministrem spraw wewnętrznych był Grzegorz Schetyna. Nie dla wszystkich jednak starcza pieniędzy, więc nie każda gmina może skorzystać z programu. Podobnego zdania jest Andrzej Mazur, wójt gminy Sawin, która zajmuje dziesiąte miejsce w Polsce pod względem wykorzystania środków unijnych. – Gdyby nie brak środków finansowych na drogi powiedziałbym, że naszej gminie wiedzie się umiarkowanie dobrze – kwituje w rozmowie z GMINĄ.

Choć zgodnie z unijnymi przepisami samorządy mogły dotychczas ubiegać się o dotacje na budowę lub modernizację dróg gminnych, w praktyce projekty wiejskie przegrywały z miejskimi. – Jeśli plan budowy drogi nie zakładał dostępu do odpowiedniej wielkości obszarów przemysłowych bądź inwestycyjnych, to nie było szansy na fundusze. Ponadto, dość często warunkiem niezbędnym otrzymania środków była liczba użytkowników takiej drogi, a przecież wiadomo, że na wsi jest ich znacznie mniej niż w miastach – tłumaczy zastępca wójta gminy Lubrza, Krzysztof Barwiniec. Zdaniem samorządowców startujących we wszystkich możliwych konkursach, częstą praktyką było faworyzowanie wniosków miejskich na rzecz wiejskich.

Jak zapewnia minister rolnictwa Marek Sawicki, pieniądze na drogi znajdą się w PROW na lata 2014-2020. W zatwierdzonym przez rząd w połowie kwietnia projekcie zostało dodane, w ramach działania ósmego – „Podstawowe usługi i odnowa miejscowości na obszarach wiejskich” – poddziałanie „Inwestycje związane z tworzeniem, ulepszaniem lub rozbudową wszystkich rodzajów małej infrastruktury”. W ten sposób uwzględniono postulaty gmin wiejskich i Związku Powiatów Polskich w zakresie wsparcia projektów drogowych.

Cień Miejskich Obszarów Funkcjonalnych

Mimo trudności w pozyskiwaniu środków na budowę i remont dróg, istnieją inne obszary, na które udało się gminom zdobyć fundusze. Gmina Sopot zrealizowała wiele projektów, od budowy ścieżek rowerowych, przez remont świetlic, po stworzenie placów zabaw. Sporo działań przeprowadziła gmina Sawin – zdobyła pieniądze na wodociągi, przydomowe oczyszczalnie ścieków czy boiska wielofunkcyjne. – Zawsze można powiedzieć, że pieniędzy mogłoby być więcej. Pamiętajmy jednak, że gdyby nawet było ich więcej, i tak nie każda gmina mogłaby je pozyskać. Warunkiem otrzymania funduszy jest bowiem posiadanie wkładu własnego, a nie każda jednostka taki wkład ma – tłumaczy wójt Andrzej Mazur.

Jednym z tematów budzących obawy samorządowców są Miejskie Obszary Funkcjonalne (MOF) ośrodków wojewódzkich, do których – ich zdaniem – będzie płynąć najwięcej pieniędzy. Jak podkreślają, samotna gmina nie będzie miała szans na przebicie i uzyskanie środków. Jedynym rozwiązaniem wydaje się stworzenie wspólnoty gmin i wspólne ubieganie się o unijne fundusze. Dzięki temu gminy są mocniejsze, tworzą wspólną strategię, a także lepiej oceniają wspólne niebezpieczeństwa i wyzwania. Innym pomysłem jest przyłączenie gminy do MOF-u, jednak w dalszym ciągu brakuje na ten temat wystarczającej wiedzy.

Minister Sawicki polecił Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa przeprowadzenie szerokiej kampanii informacyjnej w zakresie PROW. W każdej gminie będą zorganizowane spotkania potencjalnych beneficjentów: rolników, przedsiębiorców i jednostek samorządu terytorialnego na temat zaplanowanych działań i zasad przyznawania pomocy finansowej. Spotkania te mają rozpocząć się jeszcze w maju.

Lock full review www.8betting.co.uk 888 Bookmaker

PARTNERZY