Wydawnictwo Publicus Sp. z o.o.
04-260 Warszawa, ul. Jedwabnicka 1
tel/fax: +48 22 610 10 99 w. 26
Bank Zachodni WBK SA XVII Oddział Warszawa 
08 1090 1753 0000 0001 1981 0954

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 65.

wtorek, 25 marzec 2014 21:01

MIASTO W WERSJI SMART

Napisane przez 
Mądra rewitalizacja przestrzeni, ekologiczny transport, systemy zarządzania siecią wodociągową… Dzięki współpracy samorządowców, urbanistów, architektów, inżynierów IT i obywateli powstają aglomeracje, w których naprawdę chce się żyć.
 
Wrocławianie dostali właśnie narzędzie, które z powodzeniem stosowane jest od dawna w Nowym Jorku, Singapurze czy Londynie. To Platforma Usług dla Obywateli, która wykorzystuje oprogramowanie Microsoft Dynamics CRM. Częścią teleinformatycznego systemu wdrożonego w tamtejszym magistracie przez firmę Outbox jest Centrum Kontaktu z Mieszkańcami (CKM), które umożliwia bardziej efektywną komunikację pomiędzy administracją publiczną a społecznością lokalną.
 
CKM ma tę przewagę nad tradycyjnym call center, że mieszkańcy mogą się kontaktować z włodarzami nie tylko za pomocą telefonu, lecz także przez e-mail, czat i stronę WWW. Każde zgłoszenie otrzymuje numer i zostaje dodane do bazy. Dzięki tak uzyskanym informacjom, samorządowcy mogą lepiej ustalać priorytety działania, poznawać potrzeby interesantów i podejmować odpowiednie inicjatywy. Natomiast wrocławianie mają pewność, że ich sprawa nie pozostanie bez odpowiedzi.
 
– Rozwiązanie Microsoft Dynamics CRM niesie ze sobą wiele korzyści. Obywatele mają ułatwiony dostęp do informacji za pośrednictwem kilku kanałów komunikacji, zaś zespół naszych konsultantów jest w stanie precyzyjnie określić, do jakiej bazy przypisać dane zgłoszenie lub przekierować sprawę bezpośrednio do specjalisty – podkreśla w rozmowie z Magazynem Samorządowym „GMINA” Dariusz Jędryczek, dyrektor Wydziału Informatyki Urzędu Miejskiego Wrocławia.
 
Inteligencja niejedno ma imię
 
Takie inwestycje jak wrocławskie CKM wpisują się w promowaną przez Unię Europejską koncepcję inteligentnych miast (ang. smart cities). Pod tym pojęciem kryją się także: szerokopasmowy internet, rewitalizacja obszarów poprzemysłowych, ekologiczne autobusy, promocja komunikacji publicznej, a także systemy satelitarne ułatwiające kierowanie ruchem drogowym, energooszczędne domy czy ograniczenie hałasu i zanieczyszczenia powietrza.
 
– W koncepcji smart cities chodzi z grubsza o to, by nasze aglomeracje były przyjazne dla mieszkańców, efektywnie korzystały z technologii i energii, a także sprawnie monitorowały życie społeczne i gospodarcze – mówi Magazynowi Samorządowemu „GMINA” Michał Gembal, dyrektor marketingu w spółce Arcus, oferującej urządzenia i oprogramowanie usprawniające cyfrowy obieg dokumentów i informacji.
 
Filozofia inteligentnych miast bliska jest m.in. fimie Oracle. Technologiczny gigant zza Oceanu coraz częściej podnosi IQ polskich ośródków. Przykładem mogą być „Wrota Regionu Łódzkiego”, czyli pierwszy tej klasy zintegrowany system e-usług publicznych w naszym kraju, działający w chmurze prywatnej.
 
– We wczesnej fazie takich przedsięwzięć występujemy jako strategiczny doradca pomagający skutecznie przygotować się do wdrożenia, ocenić poziom dojrzałości miasta, czy określić ścieżkę dojścia do korzyści finansowych i biznesowych. W późniejszych stadiach odgrywamy istotną rolę jako partner technologiczny, dostarczający bezpośrednio lub przez sieć partnerów różne elementy środowiska technologicznego – tłumaczy Bartosz Soroczyński, dyrektor generalny Oracle Polska.
 
Garść informacji dla wtajemniczonych: elementy środowiska technologicznego to m.in. zintegrowane systemy – zarządzania miastem, majątkiem i billingowe, a także rozwiązania warstwy pośredniej, które umożliwiają komunikację między różnymi aplikacjami składającymi się na sieć teleinformatyczną całej aglomeracji. Specjalną klasą elementów infrastruktury IT są systemy prekonfigurowane łączące sprzęt i oprogramowanie – jak maszyna Oracle Exadata w Urzędzie Miasta Stołecznego Warszawy.
 
Samorządowcy (na razie) ostrożni
 
Ubiegłoroczny raport „Przyszłość miast – Miasta przyszłości”, przygotowany przez ośrodek analityczny THINKTANK i firmę RWE Polska, nie pozostawia złudzeń: polskie ośrodki zaczynają interesować się inteligentnymi rozwiązaniami, lecz są dosyć ostrożne. Porywają się raczej na pojedyncze inicjatywy, które wprawdzie usprawniają działanie wybranych elementów miejskiej infrastruktury, ale nie dają kompleksowej zmiany. W rezultacie nie możemy się pochwalić wieloma tak wszechstronnymi projektami, jak choćby bazujący na technologii Oracle kompleks King Abdullah Financial District (KAFD) budowany w Rijadzie w Arabii Saudyjskiej.
 
– Naprawdę warto zobaczyć wizualizację KAFD na YouTube – jak inteligentna infrastruktura poprzez „ogólnomiejską” warstwę pośrednią integruje się z systemami zarządzania całej aglomeracji, które odpowiadają za takie sfery jak bezpieczeństwo, projekty outsourcingowe, budynki i transport w wersji smart czy efektywne wykorzystanie energii – wskazuje prezes Soroczyński.
 
– Może nie ma jeszcze w Polsce spektakularnych inicjatyw typu smart. Tym bardziej trzeba się cieszyć z tych skromnych przedsięwzięć, które kończą się sukcesem. Bo gdy inteligentne inwestycje przynoszą korzyści, samorządowcy decydują się na kolejne – uważa Michał Gembal.
 
Włodarze Gdańska z pewnością nie żałują budowy systemu, który zdalnie monitoruje oraz dostosowuje do pogody i natężenia ruchu 60 proc. oświetlenia ulicznego w tym mieście. Zrealizowane przez firmy Orange i Rabbit wdrożenie pozwala ograniczyć zużycie prądu o 35 proc. Wykonawcy zastosowali technologię M2M (machine to machine), która umożliwia automatyczną wymianę informacji między urządzeniami.
 
Na  bazie architektury M2M Orange stworzył też system zdalnego monitorowania pomiaru zużytej wody dla Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej, Wodociągów i Kanalizacji w Środzie Wielkopolskiej. U jednej piątej odbiorców zainstalowano nowoczesne wodomierze wyposażone w nakładkę, pozwalającą na precyzyjny odczyt parametrów pracy oraz rejestrowanie wszelkich zdarzeń związanych z poborem wody, a także wysyłanie tych informacji przez sieć komórkową do centralnego serwera w celu analizy i wystawiania rachunków. Dzięki temu nie ma już konieczności indywidualnego odczytu stanu wodomierzy. Efekt – komunalna spółka zwiększyła przychody o 11 proc.
 
Bruksela sypnie groszem
 
Zaledwie 14 proc. ankietowanych przez THINKTANK włodarzy miast deklarowało, że wprowadzali dotąd projekty typu smart na dużą skalę, choć w przypadku dużych aglomeracji ten odsetek był prawie trzy razy większy (41 proc.). Tylko co trzeci badany (32 proc.) nie miał wątpliwości, że takie inwestycje mogą przynieść ich miejscowościom  korzyści. Ale i przedstawiciele tej grupy mówili o braku odpowiednich zasobów ludzkich do wdrażania systemów oraz niedostatku doświadczenia i wiedzy (know-how). Lecz główną barierą – według zdecydowanej większości (92 proc.) – są czynniki finansowe.
 
Tej ostatniej przeszkody nie przestraszyły się władze Sosnowca, które w ubiegłym roku podpisały z Siemensem umowę gwarantującą redukcję zużycia energii cieplnej i elektrycznej w budynkach oświatowych (odpowiednio o 31 i 25 proc.). Kontrakt opiewa na 17 mln zł, ale koszt będzie pokryty jedynie z części uzyskiwanych oszczędności. Z kolei urzędnicy z Bełchatowa prawie 10 mln zł na modernizację oświetlenia ulicznego pozyskali z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Zaś włodarze Ożarowic prawie 3 mln zł na zdalne narzędzie odczytu gazu, wody i przesyłania danych z systemów kierowania ruchem otrzymali z Unii Europejskiej.
 
Wygląda więc na to, że pieniądze można jednak zdobyć. Pod warunkiem, że samorządowcy będą choć trochę bardziej smart – jak nasze wymarzone miasta przyszłości.
 

Lock full review www.8betting.co.uk 888 Bookmaker

PARTNERZY