Wydawnictwo Publicus Sp. z o.o.
04-260 Warszawa, ul. Jedwabnicka 1
tel/fax: +48 22 610 10 99 w. 26
Bank Zachodni WBK SA XVII Oddział Warszawa 
08 1090 1753 0000 0001 1981 0954

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 65.

środa, 26 luty 2014 19:51

METROPOLIE NAD WISŁĄ

Napisane przez 

Wkrótce Górny Śląsk może stać się polskim odpowiednikiem amerykańskiego Wschodniego Wybrzeża. W Sejmie leży już przygotowany przez posłów Platformy Obywatelskiej projekt ustawy o powiecie metropolitalnym. Na szybkie uchwalenie ustawy liczą też mieszkańcy innych regionów. Nowe prawo może wejść w życie jeszcze w tej kadencji Sejmu.

Metropolia większości ludzi kojarzy się ze Stanami Zjednoczonymi – wielkimi aglomeracjami jak Boston, Hartford, Nowy Jork, Filadelfia, Baltimore i Waszyngton. Choć polskim miastom daleko jeszcze do amerykańskiego megalopolis, to i nad Wisłą doczekaliśmy się już miejsc, które zasługują na miano metropolii. Co do tego, jak ważna dla polskiego systemu administracyjnego jest ustawa metropolitalna, nie ma wątpliwości Rafał Dutkiewicz, prezydent Wrocławia. – Taka ustawa jest potrzebna w sposób dramatyczny, żeby ustrojowo zauważone metropolie ufundowały szybszy rozwój Polski. To Polsce potrzebne są metropolie, jako centrum wzrostu PKB – mówił w maju ubiegłego roku Dutkiewicz w trakcie panelu dyskusyjnego „Metropolie centrami wzrostu" na Europejskim Kongresie Gospodarczym.

Projekt już w Sejmie

Sprawy nabrały tempa pod koniec sierpnia ubiegłego roku. Wtedy to do Sejmu trafił projekt ustawy o powiecie metropolitalnym autorstwa posłów Platformy Obywatelskiej. Jednym ze współtwórców ustawy jest poseł z Górnego Śląska, Marek Wójcik. To właśnie z myślą o aglomeracji śląskiej powstał projekt ustawy. – Dziś w polskich aglomeracjach nie ma instytucji odpowiedzialnych za ich rozwój i koordynowanie zadań, przekraczających możliwości poszczególnych miast. Najwyraźniej ten problem widać w aglomeracji górnośląskiej, złożonej z 14 sąsiadujących ze sobą miast na prawach powiatu. Na tym obszarze występuje wiele wspólnych problemów, dotyczących przede wszystkim transportu publicznego, ochrony środowiska, planowania sieci dróg – mówi poseł Wójcik w rozmowie z Magazynem Samorządowym GMINA. Jak dodaje, doświadczenia z ostatnich lat pokazują, że do ich rozwiązania współpraca miast – w formie związków komunalnych – jest niewystarczająca.

Dyskusja o metropoliach trwa w Polsce od dwudziestu lat. Poseł Wójcik wierzy, że jeszcze w tej kadencji Sejmu uda się ją uchwalić. – Mamy dość czasu – podkreśla. Projekt zakłada, że to Rada Ministrów w drodze rozporządzenia tworzy, łączy, dzieli i znosi powiaty metropolitalne oraz ustala ich granice. Utworzenie metropolii może się też odbyć na wniosek rady powiatu, gminy czy miasta – ale i tak rząd ma ostatnie słowo. Chodzi o to, aby powiaty metropolitalne nie zaczęły powstawać, jak grzyby po deszczu, w sposób niekontrolowany.

Pomysł szczególnie podoba się samorządowcom z gmin leżących w pobliżu dużych miast. Na wejście w życie ustawy metropolitalnej niecierpliwie czeka wójt podwarszawskiego Izabelina, Witold Malarowski. – Stołeczna metropolia stałaby się kołem zamachowym dla całego regionu. Skorzystałoby na tym całe województwo, wydzielony obszar metropolitalny przestałby sztucznie zawyżać statystyki uboższej części regionu – mówi Malarowski.

Problem nie jest wydumany, bo województwo mazowieckie już kilka lat temu przekroczyło próg 75 proc. unijnego PKB, co oznacza, że w latach 2014-20 może otrzymać znacznie mniejsze fundusze unijne. Kwota jest niebagatelna: chodzi nawet o 1,5 mld zł. Wśród zadań powiatu metropolitalnego, w projekcie ustawy zebrano sprawy ponadlokalne, kluczowe dla rozwoju całych aglomeracji. Projekt posłów Platformy przewiduje między innymi przyjmowanie i wykonywanie strategii rozwoju, uchwalanie studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego, organizację i wykonywanie publicznego transportu zbiorowego, planowanie sieci i zarządzanie drogami krajowymi i wojewódzkimi. Powiaty metropolitalne miałyby też zajmować się sprawami wody, ścieków i odpadów, ochrony środowiska, zaopatrzenia w ciepło, energię i gaz, promocji regionu, czy tworzenia jednostek organizacyjnych o znaczeniu metropolitalnym. Innym zadaniem byłoby opracowywanie programów dotyczących bezpieczeństwa publicznego i zarządzania kryzysowego.

W interesie aglomeracji

Kierownictwo nowej jednostki samorządu tworzyłaby 15-osobowa rada oraz wybierany z jej grona trzyosobowy zarząd, starosta i dwóch wicestarostów. Kadencja rady miałaby trwać cztery lata, a radni byliby wybierani w wyborach bezpośrednich – od 3 do 5 przedstawicieli w każdym okręgu wyborczym. Odwoływanie rady odbywałoby się poprzez referendum. Do zadań rady należałoby powoływanie zarządu i – na wniosek starosty – skarbnika powiatu, stanowienie statutu powiatu, a także podejmowanie decyzji m.in. w sprawach dokumentów i programów w skali powiatu oraz w kwestiach budżetowych, strategicznych, majątkowych, dotyczących nieruchomości, jednostek organizacyjnych i spółek. Rada decydowałaby też np. w sprawach flagi i herbu powiatu.

Przewodniczącym rady byłby starosta organizujący jej pracę zgodnie ze statutem powiatu i prowadzący obrady. Uchwały rady i zarządu zapadałyby zwykłą większością głosów w obecności co najmniej połowy ich składów. Sesje rady musiałyby odbywać się nie rzadziej niż raz na kwartał. Prace zarządu i jednostek organizacyjnych kontrolowałaby komisja rewizyjna. Rada mogłaby też powoływać inne stałe i doraźne komisje. Zarząd, zgodnie z projektem ustawy, miałby zajmować się przygotowywaniem i wdrażaniem uchwał rady, gospodarowaniem mieniem, wykonywaniem budżetu, prowadzeniem gospodarki finansowej czy zatrudnianiem kierowników jednostek budżetowych. Prace zarządu miałyby wspomagać starostwo metropolitalne i jednostki organizacyjne.

Metropolia musi się z czegoś utrzymywać, czyli na przykład opłacać swoich urzędników, a przede wszystkim – realizować swoje ważne zadania dotyczące zagospodarowania przestrzennego, transportu publicznego, planowania sieci dróg i zarządzania nimi. Jak twierdzą autorzy ustawy, metropolie powinny otrzymać w ramach „premii” o 5 proc. większy udział w podatku PIT, a także zwolnienie członków powiatu oraz samego powiatu z tak zwanego „Janosikowego”. Kłopotem są jednak pieniądze. Koszy utworzenia takiej struktury byłyby ogromne. Tylko utworzenie śląskiego powiatu metropolitalnego, złożonego z czternastu miast aglomeracji, jak planowano, kosztowałoby kilkaset milionów złotych.

Problemem, jak zwykle, są pieniądze

W czasach kryzysu większość ministrów finansów pewnie zakwestionowałby taki wydatek. Jednak, jeśli nawet ustawa zostanie przyjęta, to wcale nie oznacza, że czeka nas przysłowiowy wysyp kolejnych metropolii. Zapis może okazać się martwym prawem, bo rząd po prostu nie wyda rozporządzenia powołującego powiat metropolitalny, tłumacząc się na przykład oszczędnościami.

Inna sprawa, że mnożenie się nowych metropolii również może stać się problemem. Ustawodawca praktycznie nie wprowadził ograniczeń, choćby dotyczących liczby mieszkańców, od której można by wnioskować o stworzenie powiatu metropolitalnego. Autorzy projektu uznają, że wystarczającym zabezpieczeniem jest decydująca rola rządu. Ma pozwolić na uniknięcie sytuacji, w której mogłoby dojść do mnożenia się powiatów metropolitalnych. O konieczności uchwalenia ustawy metropolitalnej przekonani są eksperci. Zdaniem profesora Andrzeja K. Piaseckiego, kierownika Katedry Samorządu Terytorialnego i Wspólnot Lokalnych w Instytucie Politologii Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie, polskie prawo samorządowe jest stare i wymaga istotnych zmian. – Powiaty w największym stopniu nie oddają zróżnicowania miast. Tak samo funkcjonuje Poznań i okoliczne małe miasteczka – mówi w rozmowie z Magazynem Samorządowym GMINA.

Kolejnym problemem jest faktyczne zróżnicowanie regionów. Dobrym przykładem jest Mazowsze, gdzie bogata Warszawa sztucznie kształtuje statystyki regionu. Efekt jest taki, że rejon Ostrołęki, będący jednym z najuboższych w Polsce, leży w najbogatszym województwie. – Metropolia Warszawska mogłaby być wydzielona, jednak bez tworzenia 17. województwa. Wtedy te statystyki byłyby znacznie bliższe rzeczywistości – dodaje prof. Piasecki.

Lock full review www.8betting.co.uk 888 Bookmaker

PARTNERZY