Wydawnictwo Publicus Sp. z o.o.
04-260 Warszawa, ul. Jedwabnicka 1
tel/fax: +48 22 610 10 99 w. 26
Bank Zachodni WBK SA XVII Oddział Warszawa 
08 1090 1753 0000 0001 1981 0954

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 47.

środa, 22 styczeń 2014 01:52

VALUE ADDED TAX, CZYLI TAJEMNICE VAT

Napisane przez 

Value Addet Tax, czyli podatek od wartości dodanej, powszechnie określany  jako podatek VAT, jest tzw. podatkiem pośrednim. Oznacza to, że faktycznie kosztu podatku nie ponosi płatnik, czyli sprzedawca, lecz klient ostateczny. Dokonując więc zakupu określonego dobra, płacimy za nie kwotę obejmującą koszt wytworzenia bądź zakupu, ewentualny zysk sprzedawcy oraz podatek od towarów i usług. O czym jesteśmy informowani w treści paragonu lub faktury.  I to jest w zasadzie wszystko, co można o polskim podatku VAT powiedzieć w kategorii informacji pewnej, nie budzącej wątpliwości.

Polskie przepisy określające zasady naliczania, poboru i rozliczania tej daniny publicznej są bowiem skonstruowane w sposób na tyle skomplikowany i niejasny, że ciężko jest poznać i zrozumieć wszystkie jego zawiłości nie tylko przeciętnemu obywatelowi, ale również  tzw. ekspertom – czyli osobom, które zajmują się zawodowo doradztwem podatkowym.

Niekonsekwencja NSA

Potwierdzeniem tej tezy jest sytuacja, jaka powstała po uchwale z dnia 23 czerwca 2013 r. Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie, podjętej w składzie siedmiu sędziów na temat rozstrzygnięcia, czy gminne jednostki organizacyjne są podatnikami podatku od towarów i usług w świetle zapisów art. 15 ust. 1 i 2 ustawy o podatku od towarów i usług. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego gminne jednostki organizacyjne nie są samodzielnymi podatnikami. Samodzielnym podatnikiem jest gmina. A więc z podatku rozlicza się łącznie jednostka samorządu terytorialnego. Rozliczenie to obejmuje działalność wszystkich jednostek organizacyjnych danego samorządu. Przy czym z uzasadnienia uchwały Naczelnego Sadu Administracyjnego wynika pewna niekonsekwencja. Wiąże się ona z ograniczeniem przedstawionego stanowiska wyłącznie do jednostek budżetowych. Bowiem samorządowe zakłady budżetowe są traktowane odmiennie, jako samodzielny płatnik podatku od towarów i usług.

Generalnie sprawa wydaje się prosta. Gminna jednostka budżetowa nie posiada osobowości prawnej, nie posiada własnego majątku, nie dysponuje własnymi dochodami, nie ponosi odpowiedzialności za wyrządzone szkody, a wszelkie czynności wykonuje w imieniu i na rzecz gminy. Jednostka budżetowa nie ponosi ryzyka gospodarczego prowadzonej działalności. To ryzyko obciąża zawsze gminę. Przyjmując takie argumenty, NSA w sposób logiczny przyjął stanowisko, zgodnie z którym to gmina winna być traktowana jako podatnik. Skąd więc takie duże zamieszanie i głosy protestu po przyjęciu tej uchwały? Dlaczego w grudniu NSA, pomimo przyjęcia jednoznacznej interpretacji, zdecydował się wystąpić w tej sprawie do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej?

Szereg wątpliwości

Odpowiedź na tak postawione pytania jest wielowątkowa. Pierwsza wątpliwość dotyczy wspomnianego już wyłączenia z przyjętego stanowiska samorządowych zakładów budżetowych. Co prawda, w przeciwieństwie do jednostki budżetowej zakład budżetowy jest powoływany w celu prowadzenia działalności gospodarczej. Jednakże trudno byłoby twierdzić, że samorządowy zakład budżetowy prowadzi działalność gospodarczą na własną odpowiedzialność i że ponosi samodzielnie ryzyko gospodarcze prowadzonej działalności. Podobnie jak jednostka budżetowa, nie posiada on własnego majątku. Nie posiada też osobowości prawnej. A to, jak wynika z uzasadnienia uchwały, stało się podstawą do przyjęcia rozstrzygnięcia w kwestii podmiotowości podatkowej samorządowych jednostek budżetowych.

Druga wątpliwość, która pojawia się po podjęciu czerwcowej uchwały Naczelnego Sądu Administracyjnego, wiąże się ze skomplikowaną strukturą jednostek samorządu terytorialnego. Posługuję się w tym miejscu w sposób przemyślany terminologią JST, bowiem uchwała ma swoje konsekwencje nie tylko w odniesieniu do samorządu gminnego, ale również powiatowego oraz wojewódzkiego. Struktura wewnętrzna JST obejmuje często dużą liczbę jednostek budżetowych wykonujących różnorodne zadania. Są to m.in. szkoły, jednostki pomocy społecznej, urzędy pracy, zarządy gospodarki komunalnej, zarządcy dróg oraz urzędy miast, gmin, powiatów oraz urzędy marszałkowskie. Wiele z tych jednostek nie wykonuje żadnych czynności podlegających opodatkowaniu, inne – w różnej skali. Różnorodność oraz liczba jednostek powoduje, że comiesięczne składanie w imieniu wszystkich jednostek budżetowych deklaracji podatkowych wydaje się przedsięwzięciem  karkołomnym. A przynajmniej znacznie utrudniającym funkcjonowanie samorządów. W tym poprzez wymuszenie ponoszenia nieuzasadnionych kosztów, bowiem realizacja obowiązków rozliczania podatku od towarów i usług przy rozbudowanych strukturach jednostek samorządu terytorialnego, w moim przekonaniu, wymaga stworzenia wewnętrznych systemów rozliczeń.

Podstawowa wątpliwość, związana z podjętą przez NSA uchwałą, dotyczy jednak faktu występowania powszechnie stosowanej dotąd interpretacji, zgodnie z którą samorządowe jednostki budżetowe traktowano jako odrębnego podatnika podatku od towarów i usług. Dziś nikt nie udzielił jednoznacznej odpowiedzi, jak traktować dotychczasowy sposób rozliczania się poszczególnych jednostek budżetowych w świetle podjętego rozstrzygnięcia. Nie nastąpiła bowiem zmiana przepisu, która umożliwiłaby wprowadzenie obowiązujące vacatio legis. Przyjęcie odmiennego sposobu rozliczania podatku VAT w drodze interpretacji istniejącego stanu prawnego w zasadzie wymusza konieczność ponownego, zgodnego z obowiązującą wykładnią rozliczenia podatku za okres ostatnich pięciu lat.

Przy czym łączenie przychodów poszczególnych jednostek może spowodować powstanie obowiązku podatkowego w tych jednostkach, które dotychczas limitów ustawowych nie przekroczyły. Nie można zapominać o obowiązku zapłaty odsetek za zaległości podatkowe. Co oznacza, w przypadku konieczności weryfikacji rozliczeń według nowej wykładni, nie tylko konieczność zapłaty potencjalnych zaległości, ale również odsetek od nich naliczonych. Aktualnie obowiązujące przepisy Ordynacji Podatkowej nie przewidują możliwości umorzenia należności i odsetek z powodu zmian interpretacji przepisów prawnych. Konieczne jest natomiast wskazanie interesu publicznego i interesu podatnika. Oczywiście, wątpliwości co do sposobu postępowania jednostek samorządu terytorialnego nie zmniejsza informacja o wspomnianym wcześniej zapytaniu Trybunału Sprawiedliwości o słuszność przyjętego przez Naczelny Sąd Administracyjny stanowiska. Przesuwa ono jedynie konieczność podjęcia działań w czasie.

Aktualne zamieszanie związane z trudnością interpretacji przepisów o podatku od towarów i usług to nie pierwszyzna. Wcześniej zdarzały się również problemy interpretacyjne, jak choćby powstanie w 2002 i 2003 r. kwestii opodatkowania czynności związanych z wydawaniem przez marszałków województw decyzji administracyjnych w zakresie przewozów autobusowych. Wówczas uznano, że przygotowanie decyzji administracyjnej na wniosek przewoźnika wymaga wykonania szeregu czynności mających znamiona świadczenia usługi. Tak przynajmniej wynikało z opinii przygotowanej przez byłego wiceministra finansów. Problem ten, na szczęście, rozwiązała nowelizacja przepisów o podatku od towarów i usług, wykreślająca podobne zadania z katalogu usług podlegających opodatkowaniu.

Meandry interpretacji

Różnorodne niespójne i przede wszystkim budzące wątpliwości wykładnie prawne w zakresie podatku VAT wpłynęły na wprowadzenie zmian przepisów prawnych w zakresie upoważnień do interpretacji prawa podatkowego. Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Finansów do wydawania w indywidualnych sprawach pisemnych interpretacji przepisów prawa podatkowego upoważnieni zostali Dyrektorzy Izb Skarbowych w Bydgoszczy, Katowicach, Łodzi, Poznaniu i Warszawie. To rozwiązanie miało na celu ograniczyć kłopoty związane z niejednolitością interpretacji podatkowych. Jak pokazuje zamieszanie z uchwałą NSA, problem nie został jednak całkowicie rozwiązany. W szczególności w zakresie interpretowania przepisów w odniesieniu do jednostek sfery publicznej. Może więc warto zastanowić się nad jednoznaczną zmianą systemową w zakresie opodatkowania jednostek administracji publicznej, w tym szczególnie z podsektora samorządowego.

Podstawowym zadaniem sfery publicznej nie jest prowadzenie działalności gospodarczej. Jest nim realizacja zadań związanych z zabezpieczaniem potrzeb publicznych.Podstawowa forma organizacyjna sektora publicznego,  jaką jest jednostka budżetowa, została stworzona właśnie w takim celu. Nie posiadając majątku, własnych środków finansowych, może skupić się na wykonywaniu zadań publicznych, a nie na konieczności pozyskiwania środków na swoja działalność. Jeśli wśród zadań pobocznych pojawiają się czynności mające znamiona działalności gospodarczej, to mają one znaczenie marginalne. Dlatego uważam za zasadne uznanie jednostek sektora finansów publicznych, w tym szczególnie jednostek budżetowych, za podmioty ustawowo wykreślone z listy podmiotów zaliczanych do podatników podatku od towarów i usług.

Chciałbym przy okazji zwrócić uwagę na jeszcze jedno zagadnienie związane z podatkiem od towarów i usług. Mianowicie, podatek ten nie stanowi dochodu jednostek samorządu terytorialnego. Stanowi natomiast dochód budżetu państwa. Oznacza to ni mniej, ni więcej, że aktualny system rozliczania podatku stanowi ukrytą dystrybucję środków jednostek samorządowych, jako nabywcy towarów i usług (klient ostateczny) do budżetu państwa. W przypadku zaś jednostek podsektora rządowego, stanowi swego rodzaju przypadek przekładania środków finansowych z jednej kieszeni ministra finansów, do drugiej. Dlatego warto rozważyć – w przypadku zwolnienia podmiotowego jednostek samorządu terytorialnego z obowiązku podatkowego w zakresie VAT – wprowadzenie jednocześnie z mocy prawa stawki zerowej VAT na towary i usługi nabywane przez administrację publiczną, w tym jednostki samorządu terytorialnego.

Lock full review www.8betting.co.uk 888 Bookmaker

PARTNERZY