Wydawnictwo Publicus Sp. z o.o.
04-260 Warszawa, ul. Jedwabnicka 1
tel/fax: +48 22 610 10 99 w. 26
Bank Zachodni WBK SA XVII Oddział Warszawa 
08 1090 1753 0000 0001 1981 0954

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 58.

środa, 22 styczeń 2014 01:17

BARTOSZYCKI SZPITAL EDUKUJE MIESZKAŃCÓW REGIONU

Napisane przez 

Ze Sławomirem Wójcikiem, dyrektorem Szpitala Powiatowego w Bartoszycach rozmawia Anna Osowska

ANNA OSOWSKA:  Jest pan chirurgiem od lat związanym z bartoszyckim szpitalem. Obecnie piastuje Pan stanowisko dyrektora Szpitala Powiatowego w Bartoszycach. Jaką rolę pełni szpital powiatowy w systemie opieki zdrowotnej naszego kraju?

SŁAWOMIR WÓJCIK: Szpitale powiatowe można podzielić na kilka kategorii. Są szpitale z podstawowymi oddziałami, jak wewnętrzny, chirurgia, pediatria i ginekologia. Nasz szpital ma dwanaście oddziałów i, co za tym idzie, jego zasięg jest ponadpowiatowy. Mamy oddziały specjalistyczne. Jest, miedzy innymi, rehabilitacja dziecięca, rehabilitacja neurologiczna dorosłych, nefrologia ze stacja dializ, oddział chorób płuc, ortopedia. Wiodącym oddziałem jest Szpitalny Oddział Ratunkowy, do którego przywożeni są  pacjenci z całego regionu.

Jak duże jest zapotrzebowanie na świadczenia szpitalne?

Nasz szpital leczy rocznie ok 18 tysięcy pacjentów. Część z nich z powodzeniem mogłaby być leczona ambulatoryjnie. Trzeba w tym miejscu zaznaczyć, że leczenie szpitalne jest znacznie droższe niż ambulatoryjne.

Jak sobie z tym radzą pracownicy szpitala?

Szpital jest placówką zajmującą się tylko i wyłącznie leczeniem stacjonarnym. Poradnie lekarza rodzinnego i poradnie specjalistyczne znajdują się poza strukturami szpitala. Staramy się informować i edukować pacjentów w tym zakresie. Niestety z różnym skutkiem.

Jak powinna przebiegać diagnostyka i leczenie pacjenta zanim trafi do szpitala?

Pacjent powinien być stale i przede wszystkim pod opieką lekarza rodzinnego. I to lekarz rodzinny powinien decydować o diagnostyce, leczeniu i ewentualnie kierować  chorego do specjalisty czy szpitala. W ugruntowanych systemach opieki zdrowotnej lekarz rodzinny nie tylko kieruje do szpitala, ale i obserwuje to leczenie, a następnie nadzoruje wykonywanie przez pacjenta zaleceń. U nas różnie to przebiega.

Zdarzają się nagłe zachorowania po godzinach funkcjonowania przychodni POZ. Kto wówczas świadczy usługi medyczne? Lekarz rodzinny przyjmuje według harmonogramu. Świadczenia medyczne POZ po godzinie 18 w dni powszednie i w święta są oddzielnie kontraktowane. Gdzie znajdą pomoc mieszkańcy naszego powiatu po godzinach pracy swego lekarza rodzinnego?

Po godzinach pracy lekarza rodzinnego, czyli w dni powszednie od godziny 18 do 8 rano, oraz całodobowo w dni wolne od pracy, w strukturach szpitala funkcjonuje nocna i świąteczna opieka lekarska i pielęgniarska, zarówno ambulatoryjna, jak i wyjazdowa. Ambulatorium to nie przedłużenie pracy lekarza rodzinnego. Tutaj leczymy zachorowania ostre lub zaostrzenia chorób przewlekłych, które wystąpiły po godzinach pracy POZ. Nie uzyskamy tu pomocy typu wizyty kontrolnej lub przedłużenia leków przyjmowanych przewlekle. W przypadku zachorowań ostrych, zagrażających życiu, urazów, wypadków, pacjenci zgłaszają się do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego (SOR).

Jak sprawdza się na co dzień system organizacyjny bartoszyckiego szpitala?

Uważam, że organizacja naszego szpitala jest wręcz modelowa w odniesieniu do obszaru, jakim jest powiat. Funkcjonowanie obok siebie ambulatorium NŚOZ i SOR umożliwia właściwą, bezpieczną i wygodną dla pacjenta opiekę doraźną.

Lekarze podstawowej opieki zdrowotnej powiatu bartoszyckiego w roku 2013 udzielili 216 000 porad w swoich przychodniach. W liczbie tej są też ujęte wizyty domowe. Powiat liczy około 61 tysięcy mieszkańców. Jak wielu pacjentów korzysta z SOR i z Ambulatorium NŚOZ?

W naszym szpitalu w SOR w 2013 r. przyjęto 9200 pacjentów. Lekarze Nocnej i Świątecznej Opieki Lekarskiej udzielili 7150 porad. To bardzo dużo.

Do lekarza rodzinnego pacjent ma prawo zgłosić się z każdym problemem zdrowotnym. Czy zdarzają się nieuzasadnione zgłoszenia pacjentów do SOR lub Ambulatorium?

Przyjmuje się, że 20-30 proc. przypadków jest leczonych w SOR, choć nie ma do tego wskazań. Podobnie do ambulatorium NŚOZ nie powinni zgłaszać się ci, którzy zwyczajnie pominęli swojego lekarza rodzinnego, albo nie odpowiadał im zbyt długi czas oczekiwania na wizytę do specjalisty. Po godzinie 18 ustawiają się kolejki tych, którzy nie mogli – albo nie chcieli – pójść do lekarza rodzinnego lub nie zostali przez niego przyjęci. Okazuje się, że niektórzy przychodzą do ambulatorium celem wizyty kontrolnej w trakcie leczenia. Jest to nieporozumienie. Lekarze ambulatorium mają udzielać pomocy doraźnej, nie zaś zastępować lekarza rodzinnego czy specjalistę. Prośba o powtórzenie leków przyjmowanych przewlekle jest zwyczajnym nadużyciem i niepotrzebnie generuje konflikty.

Wróćmy do tych chorych, którzy rzeczywiście wymagają pomocy szpitala. Jak pacjent ma się odnaleźć w budynku szpitala?

Przed wejściem do szpitala znajdują się tablice informacyjne. Są oznaczone trzy kierunki: Izba Przyjęć, Ambulatorium NŚOZ oraz SOR – EMERGENCY. Pacjent może być przyjęty do szpitala w trybie planowym, wtedy, gdy posiada skierowanie z wyznaczonym terminem przyjęcia. Wówczas trafia do IP w godzinach 8-15. Jeżeli pacjent posiada skierowanie pilne, to w godzinach pracy IP trafia właśnie tam, a po godzinie 15.00 lub w przypadku, gdy skierowania nie ma, a potrzebna jest mu pilna pomoc medyczna, trafia do SOR TRIAGE.

Kto decyduje o tym, jak szybko i w jakiej kolejności zostanie udzielona pomoc osobie zgłaszającej się do szpitala?

W przypadku, gdy pacjent ze swoim problemem zdrowotnym przychodzi do szpitala, oczywiście – nie posiadając skierowania – trafia do punktu określanego jako TRIAGE, czyli punktu segregacji. W punkcie tym kwalifikowany personel nadaje status i wskazuje, dokąd pacjent powinien przejść. Zajmują się tym wykwalifikowane pielęgniarki oraz ratownicy medyczni. Ratownicy medyczni są to wykwalifikowani pracownicy, którzy specjalizują się w czynnościach ratunkowych. Z TRIAGE pacjent jest kierowany do lekarza NŚOZ lub do SOR.

Jaki jest czas oczekiwania na pomoc lekarską?

W NŚOZ czas oczekiwania jest zależny od długości kolejki oczekujących. Inaczej jest w SOR. Tutaj każdy pacjent otrzymuje odpowiedni znaczek-kolor. Kolor zielony oznacza, że pacjent nie ma stanu zagrożenia życia, lecz wymaga diagnozowania oraz leczenia w SOR – i może oczekiwać do 180 minut. Kolor żółty – poważniejsze schorzenie, więc oczekiwanie może wynieść do 90 minut. Kolor czerwony określa stan bezpośredniego zagrożenia życia i czas oczekiwania nie może przekraczać 10 minut, ale najczęściej pacjent w ogóle nie czeka. Pacjenci przywożeni przez zespoły ratownictwa medycznego przyjmowani są poza kolejnością.

Od jak dawna funkcjonuje Szpitalny oddział ratownictwa?

SOR w Bartoszycach istnieje od ponad dziesięciu lat, a w nowych pomieszczeniach funkcjonuje od połowy 2012 r.

Mówiliśmy o nieuzasadnionych zgłoszeniach do SOR. Jak jest z wezwaniami karetki pogotowia?

Jeśli pacjent ma dysfunkcje narządu ruchu lub jest w stanie uniemożliwiającym samodzielne zgłoszenie się do szpitala, a wymaga udzielenia pomocy medycznej w trybie pilnym, może z niej skorzystać, dzwoniąc na numer alarmowy 112 lub 999. Dyspozytor koordynuje pracę zespołów ratownictwa medycznego w województwie. Centrum Powiadamiania Ratunkowego (CPR) znajduje się w Olsztynie. Na naszym terenie stacjonują cztery zespoły Ratownictwa medycznego (RTM). Trzy podstawowe, tzw. „P”, i jeden specjalistyczny – „S”. W podstawowym zespole jeżdżą ratownicy, w specjalistycznym jeździ też lekarz. Zasięg działania zespołów ratowniczych jest ponadpowiatowy. To dyspozytor CPR  decyduje, który zespół jest najbliżej miejsca zdarzenia i zleca mu dojazd do chorego. Stąd do mieszkańca naszego powiatu może przyjechać zespół wyjazdowy spoza Bartoszyc.

Czy często zdarzają się nieuzasadnione wezwania karetki?

Nie ma już tak wielu tego rodzaju sytuacji. Większa jest świadomość społeczeństwa. Plagą są natomiast wyjazdy do osób nietrzeźwych. Nie oznacza to, że osoba pod wpływem alkoholu nie może być chora. Dopiero po zbadaniu pacjenta można stwierdzić, że nie było wskazań do wezwania zespołu wyjazdowego. Na szczęście, obecnie prawie nie zdarzają się wezwania fałszywe. Kiedyś faktycznie było to nagminne.

W jaki sposób należy wezwać pogotowie?

Jeżeli decydujemy się na wezwanie karetki, powinniśmy zrobić wszystko, by dotarła do miejsca zdarzenia w możliwie najkrótszym czasie. Przede wszystkim, należy opanować panikę i najpierw przystąpić do udzielania pierwszej pomocy, jednocześnie zlecając wezwanie pogotowia którejś z obecnych osób. Jeśli jesteśmy sami, to najpierw spróbujmy chorego uratować. Nie obawiajmy się podjąć czynności pierwszej pomocy. Gdy wzywamy karetkę, trzeba wiedzieć, do kogo wzywamy, w jakie miejsce oraz, oczywiście, z jakiego powodu. Ile osób jest poszkodowanych. W tym miejscu chciałbym apelować do samorządowców: zmorą jest brak oznakowania budynków, a często bezładne numerowanie zabudowań opóźnia dojazd. Numery powinny być duże i umieszczone w widocznym z drogi miejscu.

Dobrze oznakowany budynek wystarczy?

Po wezwaniu pogotowia warto, by na drodze ktoś oczekiwał karetki i dał wyraźny znak zespołowi wyjazdowemu, że to właśnie tu znajduje się poszkodowany.

Czy zdarza się utrudniony dojazd do chorego?

Zła jakość dróg pogarsza komfort przewozu chorego i może wydłużyć czas dojazdu. Czasami złe warunki atmosferyczne uniemożliwiają dotarcie karetki na miejsce zdarzenia i musimy się posiłkować innymi pojazdami, np. straży pożarnej lub straży granicznej, lub zwyczajnie – dotrzeć do chorego piechotą.

A pogotowie lotnicze?

Rzeczywiście, funkcjonuje też Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. W niektórych przypadkach dyspozytor może zadysponować użycie w akcji ratowniczej śmigłowca. LPR wykorzystywane jest też do transportów międzyszpitalnych pacjentów będących w ciężkim stanie, wymagających szybkiej interwencji specjalistycznej. W listopadzie 2013 r. bartoszycki szpital zmodernizował swoje lądowisko, dostosowując je do przyjmowania lotów nocnych.

W jaki sposób informacja o zasadach funkcjonowania szpitala dociera do mieszkańców powiatu?

Szpital prowadzi edukację mieszkańców naszego rejonu na bardzo szeroką skalę. Wspomaga nas w tym „Goniec Bartoszycki” – gazeta lokalna – oraz Bart-Sat, lokalna telewizja. Pacjenci, oczekując w poczekalni SOR, mają możliwość poznać zasady działania Szpitalnego Oddziału Ratunkowego i Ambulatorium Lekarzy NŚOZ, a także, zasady zachowania w przypadkach stanu zagrożenia życia. Osiągnęliśmy to, instalując w poczekalni monitor, na którym prezentujemy krótkie filmy edukacyjne.

W tym roku Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy gra na rzecz SOR-ów. Może warto przedstawić jej pomysł bartoszyckiego szpitala i włączyć do akcji edukacyjnej poradnie lekarza POZ?

Uważam, że jest to bardzo dobry pomysł. Im większa będzie świadomość społeczeństwa, tym krótszy czas oczekiwania na pomoc tych, którzy jej faktycznie potrzebują. Dla przykładu: uczymy, jak kierować akcją ratowania życia, jak się zachować, widząc wypadek komunikacyjny, jak się zachować, widząc omdlenie, drgawki, zasłabnięcie.

Kto poza pacjentami szpitala został włączony w edukację?

Pokazywaliśmy nasze filmy edukacyjne władzom samorządowym. Spotkały się z ogromnym zainteresowaniem. Zależy nam, by dotarły do możliwie licznej grupy mieszkańców naszego rejonu. W opracowanie filmów edukacyjnych zaangażowali się ratownicy naszego szpitala pod kierownictwem koordynatora  SOR, doktora Wojciecha Stefaniaka.

Zatem współpraca z lekarzami rodzinnymi może być kolejnym krokiem w budowaniu świadomości naszej lokalnej społeczności w celu prawidłowego korzystania z SOR i NŚOZ?

Jak najbardziej. Umieszczenie monitora w poczekalni POZ i prezentowanie przygotowanych przez nas materiałów edukacyjnych nie jest kosztowne. A korzyści są bardzo wymierne. Współpraca między szpitalem, a praktykami lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej również na tym polu ma szansę się rozwijać.

Lock full review www.8betting.co.uk 888 Bookmaker

PARTNERZY