Wydawnictwo Publicus Sp. z o.o.
04-260 Warszawa, ul. Jedwabnicka 1
tel/fax: +48 22 610 10 99 w. 26
Bank Zachodni WBK SA XVII Oddział Warszawa 
08 1090 1753 0000 0001 1981 0954
poniedziałek, 30 grudzień 2013 00:21

START UP – szansa na normalność

Napisane przez 

Utarła się dość powszechna opinia, że młodym ludziom – zwłaszcza w ostatnich latach – brakuje inicjatywy, zaradności i realnych, dobrych pomysłów na zawodową pracę, czy  rozwijanie własnej przedsiębiorczości. To – nie tylko naszym zdaniem – kolejny stereotyp, utrwalający się w trudnych, niestety, czasach utrzymującego się wciąż wysokiego wskaźnika bezrobocia, szczególnie wśród absolwentów szkół i uczelni wyższych.

Fundacja Promocji Gmin Polskich ma trwale zapisane w swojej działalności statutowej zadanie: podejmowania inicjatyw sprzyjających rozwojowi potencjału społecznego i ekonomicznego polskich gmin. Jednym z najważniejszych czynników tego potencjału jest przedsiębiorczość mieszkańców. Przyglądając się bliżej barierom hamującym rozwój przedsiębiorczości dotykamy najczęściej kwestii braku środków finansowych potrzebnych młodym ludziom na znalezienie stosownego zajęcia, na podjęcia kroków dla indywidualnej przedsiębiorczości. Programy pomocowe i zasiłki, coraz skromniejsze i coraz wyżej oprocentowane pożyczki czy kredyty – problemu nie rozwiązują. Tym bardziej liczą się więc  dobre, realne pomysły i inicjatywy. Z tym większą więc satysfakcją prezentujemy Czytelnikom Magazynu Samorządowego GMINA współautorkę systemowego projektu pomocowego pod nazwą „START UP – szansa na normalność”, panią Sylwię Krzymowską: studentkę trzeciego roku Akademii Obrony Narodowej. Pani Sylwia studiuje, ale też pracuje zawodowo, jest Członkiem Zarządu (Prezesem) i współwłaścicielem firmy Cash Flow Partner sp. z o. o.  z siedzibą w Warszawie.

Wdzięczni będziemy za Państwa wypowiedzi związane z prezentowaną niżej inicjatywą, za opinie i sugestie, które mogłyby wzbogacić projekt.

Skąd wziął się pomysł na „START UP”?

Z życia. Ja i moja siostra, Klaudia Krzymowska– obecnie studentka piątego roku Wydziału Prawa na Uniwersytecie Łódzkim – oraz nasi znajomi, wiele razy dyskutowaliśmy o naszych możliwościach startu w dorosłe życie. Perspektywy były raczej mizerne. Poszukiwania pracy kończyły się, niestety, stresem i – co gorsza – umocnieniem się przekonania, że człowiek, który nie urodził się niewolnikiem, nie będzie odpowiadał wymogom pracodawców, godził się na ubliżające  często ludzkiej godności, poniżające warunki pracy i płacy.

Pozostaje więc praca na własny rachunek. Aby cokolwiek jednak robić, potrzebny jest kapitał. Skąd go wziąć? Z banku? Nie ma takiej opcji, trzeba mieć zabezpieczenia, zdolność kredytową. Skąd ja mam to mieć? Nie tylko ja, ale i tysiące podobnych mi młodych ludzi, którzy nie odziedziczyli majątku lub nie wygrali w LOTTO?

Zaprezentowane w projekcie rozwiązania są – jak się wydaje – profesjonalne. Skąd ta wiedza u tak młodej osoby?

W tym zakresie poprosiłam o pomoc mojego ojca, który ubrał moje pomysły w zasady i procedury, a jego przyjaciel, ekspert w tych sprawach – dr Stanisław Gutsche – opracował kwestie ekonomiczne. Obaj panowie, z racji wieloletniej pracy w instytucjach finansowych, nie mieli większych problemów, aby pomóc nam w zapewnieniu projektowi prawidłowych formuł i zasad.

Czym jest więc projekt „START UP – szansa na normalność”?

Właśnie szansą na normalność. Cóż z tego, że kończymy kierunkowe studia? Cóż z tego, że możemy dostać finansowanie z Urzędów Pracy, jeśli nie mamy często zielonego pojęcia o funkcjonowaniu gospodarki, o obrocie gospodarczym, o zasadach funkcjonowania biznesu, podstawach prawnych, procedurach podatkowych czy dokumentacji finansowo-księgowej?

Dlatego też projekt, oprócz wsparcia finansowego, podejmuje się zadań gwarantujących podopiecznym podstawową edukację  prawną i gospodarczą, ale też i systemowe zabezpieczenia przed nierzadko „zbójeckimi”  podmiotami rynkowymi. Stwarza to startującym w biznesie realne szanse pomnażania zainwestowanego kapitału, a zarazem ochrony uczciwej firmy przed różnymi oszustami i nierzetelnymi rozliczeniami. Konsultacje z ludźmi z wieloletnim doświadczeniem biznesowym utwierdziły mnie w przekonaniu, że działania dotyczące bezpieczeństwa biznesowego są w projekcie niezbędne, by uczciwie gospodarujące firmy mogły panować nad przepływami finansowymi, gwarantując planowy rozwój i sprawną obsługę zaciąganych kredytów i zobowiązań.

To może przybliżmy czytelnikom idee projektu. Do kogo jest on skierowany?

Beneficjentami są dwie grupy obywateli: osoby najbardziej narażone na bezrobocie i wykluczenie należą do grup 30- i 50+. Pierwsi z braku możliwości, drudzy z uwagi na wiek, który w wielu przypadkach nie daje możliwości uzyskania pracy etatowej, czy możliwości przystosowania się do nowej rzeczywistości, w jakiej – jako bezrobotni – się znaleźli. Obie grupy społeczne wymagają wsparcia i zabezpieczenia, o jakim przed chwilą mówiłam. Kolejną grupą są samorządy lokalne.

Ale samorządy przecież nie są bezrobotne?!...

To prawda, posłużyłam się skrótem myślowym. Samorządy zostały obarczone zadaniem pomagania w znajdowaniu pracy, działają – niestety, niewydolnie – urzędy pracy, a wszyscy borykają się z brakiem środków, które pośrednio lub bezpośrednio tworzą nowe miejsca pracy. Dostępne są jedynie pieniądze na szkolenia bezrobotnych, celem zdobycia przez nich kwalifikacji lub przekwalifikowania.

Nasz projekt, na bazie środków unijnych – a będzie to realne w nowej, rozpoczynającej się w przyszłym roku, perspektywie finansowej – umożliwi z kolei tworzenie lokalnych i odnawialnych funduszy wsparcia finansowego dla wspomnianych grup społecznych. START UP to, najprościej mówiąc, forma wsparcia finansowego w postaci mikro-pożyczek parametryzowanych. Projekt spełnia wszelkie wymogi ustalone w tym względzie przez Ministra Rozwoju Regionalnego, a wbudowane weń zasady bezpieczeństwa biznesu gwarantują trwałość kapitałową środków finansowych. Jest to bezsporna nowość w kształtowaniu nowego modelu biznesowego – chroniona prawem autorskim – i może aspirować do wytworzenia Europejskiego Standardu Użytkowego (ESU) w zakresie bezpiecznego modelowania biznesu.

Niestety, nie znalazło to uznania u ministra pracy, który wysłał nas z projektem do urzędów pracy. Podobne były reakcje innych osób i instytucji, które – jak to się nam wydawało – pomysł w rzetelnie opracowanym profesjonalnym już kształcie powinien zainteresować i skłonić chociażby do odpowiedzi. Tym większa chwała dla Prezesa Związku Banków Polskich – Pana Krzysztofa Pietraszkiewicza – który nasz projekt rzetelnie zrecenzował, udzielił fachowych rad i zachęcił do dalszych działań. Co, niniejszym, czynimy…

Nieco bardziej szczegółowo: czym jest – jak to określiłyście – mikro-pożyczka parametryzowana?

Proponujemy dwie formy wsparcia finansowego: pierwsza to pożyczka do 50 tysięcy złotych na uruchomienie działalności – i tu preferujemy działalności w formie spółek prawa handlowego; druga to pożyczka w kwocie do 6 tysięcy złotych dla osób, które mogą podjąć pracę lub ją znalazły, ale z banalnych przyczyn finansowych nie mogą zrealizować swego marzenia, jakim w ostatnich latach jest praca.

Nie bardzo rozumiem, dlaczego nie mogą podjąć oferowanej pracy...

Przyczyny są często prozaiczne. Mamy np. młodą matkę, która znalazła pracę, jednak nie może jej podjąć z powodu braku miejsca w żłobku dla jej dziecka i nie ma pieniędzy na to, by „umieścić je” w prywatnym żłobku lub wynająć opiekunkę. Często przebywam w rejonach przy granicy wschodniej i widzę, jak dużym problemem jest dla ludzi kupno biletu na dojazd do pracy, czy zrobienie badań lekarskich, niezbędnych do podjęcia pracy np. w sektorze spożywczym.

Jak byłyby oprocentowane takie pożyczki?

Dla obu pożyczek 8,4 procent w skali roku. Maksymalny okres spłaty tej dużej pożyczki to 60 miesięcy przy 12-miesięcznym okresie karencji przy spłacie kapitału, a dla małej pożyczki to 36 miesięcy.

A co byłoby zabezpieczeniem? 50 tysięcy złotych to jednak spora kwota.

Podstawowym zabezpieczeniem jest weksel. Jako drugie zabezpieczenie dopuszczalne są wszelkie inne formy jak poręczenie, przewłaszczenie, hipoteka czy też ubezpieczenie pożyczki. To jednak zwiększy jej koszt, ale jest bardzo korzystne z wielu względów i łatwe do załatwienia.

Czy nie uważa Pani, że mimo wszystko projekt obciąży kosztami swych ewentualnych chętnych beneficjentów?

Nie, nie zgadzam się. Uważam, że wsparcie powinno być zwrotne, ponieważ jest pewna presja konsekwencji. Mimo wszystko to ma być instrument, przysłowiowa wędka, a nie zwykłe  rozdawnictwo pieniędzy. Poza tym, takie rozwiązanie jest jedyną drogą osiągnięcia synergii lub, jak kto woli, funduszu odnawialnego, co przy ograniczonych środkach ma podstawowe znaczenie.

Rozdawnictwo przerabiamy na co dzień. Jakie widzieliśmy efekty z wypłaconych odpraw przy likwidacji zakładów pracy? Niektórzy nie stracili szansy na własny biznes, ale ile tych działalności na własny rachunek przetrwało? „Łatwe” pieniądze nie wyedukowały w ludziach – dotychczas pracobiorcach – należytej dyscypliny biznesowej. Co zrobiła większość zwalnianych z pracy górników z dotacjami na „nowe życie”?

Po konsultacjach z psychologami i socjologami, uważamy, że należy stworzyć warunki normalnej pożyczki. Jest jeszcze jeden, bardzo ważny aspekt, pobudzający dumę beneficjentów naszego projektu, przyszłych ludzi biznesu. Gdy ich biznes rozkwitnie, a są na to szanse, gdyż będzie zakładany i prowadzony profesjonalnie, już jako pracodawcy, a nie poszukujący zatrudnienia, będą mogli poszczycić się własnymi firmami powstałymi za własne pieniądze. Taka droga nauczy ich szacunku dla pieniądza, który nie spada z nieba i nie jest łatwo go zarobić. Miejmy też nadzieję, że ścieżka, którą przejdą, nauczy ich również szacunku dla zatrudnianych pracowników.

Lock full review www.8betting.co.uk 888 Bookmaker

PARTNERZY