Wydawnictwo Publicus Sp. z o.o.
04-260 Warszawa, ul. Jedwabnicka 1
tel/fax: +48 22 610 10 99 w. 26
Bank Zachodni WBK SA XVII Oddział Warszawa 
08 1090 1753 0000 0001 1981 0954
poniedziałek, 30 grudzień 2013 00:10

ZIMOWA WALKA ZE ŚNIEGIEM

Napisane przez 

Intensywne opady śniegu okazały się wyzwaniem nie tylko dla drogowców. Okres zimowy i opady śniegu to także nie lada wyzwanie dla samorządów, które – po pierwsze – muszą odpowiednio wcześnie przygotować się na opady śniegu, utrudnienia komunikacyjne i nieprzejezdność dróg, awarie prądu, ogrzewania czy pęknięte rury wodociągowo-kanalizacyjne, a po drugie – zawczasu pogodzić uszczuplone budżety z „zimowymi” wydatkami.

Wydatki związane z utrzymaniem porządku zimą to przede wszystkim koszty odśnieżania, zapewnienia przejezdności dróg i ciągów pieszych oraz walki ze śliską nawierzchnią. Ich ciężar ponoszą budżety samorządów, o czym pisaliśmy już w październikowym wydaniu Magazynu Samorządowego GMINA. Dziś pierwsze opady śniegu mamy już za sobą, a przez najbliższe 2-3 miesiące sytuacja raczej – bo w meteorologii nic nie jest pewne – się nie zmieni. Jak zatem sobie radzić z uporczywymi opadami śniegu?

Jak nie łopatą go, to solą…

Bieżące odśnieżanie to absolutna konieczność. Cięższy sprzęt – najczęściej podwykonawcy, zakładu oczyszczania miasta itd. – wyjedzie na szosy i drogi. Inny – lżejszy – posłuży do odśnieżenia parkingów, chodników czy parkowych alejek na terenie gminy. Poza odśnieżarkami mechanicznymi, które szybko i sprawnie uporają się z zasypanymi chodnikami i parkingami, mamy do dyspozycji tradycyjne narzędzia napędzane siłą ludzkich mięśni, takie jak łopaty czy miotły.

Skuteczne będzie, oczywiście, wsparcie substancji zapewniających chropowatość nawierzchni, a zatem: piasku, kruszywa, chlorku magnezu i chlorku wapnia oraz mieszanek środków niechemicznych i chemicznych. Najczęściej jednak używa się soli (chlorku sodu) przeznaczonej do utrzymania porządku na drogach i zwalczania śliskości chodników. Sól drogowa zalecana jest przez ekspertów jako środek do skutecznego rozmrażania śniegu i lodu zalegającego m.in. na ciągach pieszych i jezdnych. Jest to specjalna sól gruboziarnista, która rozpuszcza się wolniej i działa dłużej, często wzbogacona gotowymi mieszankami, skutecznie roztapiającymi śnieg i lód. Wybierając sól do posypywania, warto także zwrócić uwagę, czy produkt posiada pozytywną opinię Instytutu Dróg i Mostów.

Gdy temperatura spada poniżej 10 stopni Celsjusza, nie zastanawiamy się czym pługosolarki posypują drogi… Ważne aby nie było ślisko i jeździło się bezpiecznie. Zazwyczaj jednak sypią na asfalt chlorek wapnia, czyli sól kwasu solnego i wapnia, natomiast rzadko kiedy do posypywania dróg wykorzystywany jest piasek.

Sypanie solą budzi wiele kontrowersji – jej oddziaływanie niestety nie jest obojętne dla posypywanych nawierzchni i ich otoczenia, a zwłaszcza roślinności. Posypywanie solą jezdni i chodników, które sąsiadują z pasami zieleni lub drzewami, wzbudza także protesty ekologów, bowiem środek ten uszkadza roślinność. W miejscach, gdzie na trawniki spychana jest śniegowa breja z solą, wiosną ukazują się sczerniałe i zniszczone place zamiast trawy. Być może zatem warto rozważyć, czy okolice miejskich trawników, rabat, parków posypywać niszczącą je solą? Ogrodnicy radzą, by – gdzie tylko to możliwe – decydować się na ręczne lub mechaniczne odgarnianie śniegu i posypywanie ciągów pieszych piaskiem, co uchroni rośliny przed degradacją. Może zatem warto zainwestować w małe traktorki z wymiennymi przystawkami (skądinąd, przydatne przez cały rok)?

Ponadto, jak podkreśla Maciej Kłeczek – właściciel firmy produkującej specjalistyczne mieszanki soli drogowej – nadmierne solenie, poza negatywnym oddziaływaniem na rośliny, powoduje także szkody w postaci korozji betonu, mogą także pojawić się odbarwienia kostki brukowej. Przeciętnii użytkownicy żalą się też na zniszczone buty i podwozia samochodów.

Miasta różnie radzą sobie z tymi niedogodnościami. Na przykład urzędnicy krakowskiego magistratu przekonują, że ulice położone w ścisłym centrum Krakowa – ze względu na zabytki – nie są posypywane solą, a chlorkiem wapnia. Ale w innych częściach miasta nie da się jednak uniknąć soli, bo nie ma pieniędzy na alternatywne, kilkakrotnie droższe substancje. Ponadto ratusz przekonuje, że śnieg z krakowskich ulic usuwa w taki sposób, by nie zaszkodzić zieleni miejskiej: np. przejeżdżające solarki w ogóle nie posypują rosnących przy ulicach drzew. Natomiast w Warszawie, począwszy od zeszłorocznej zimy, drogi miały być posypywane ekologicznym żwirem, dzięki czemu nie trzeba byłoby sprzątać śniegu (co stanowi oszczędność dla „zimowego budżetu”). Jednak na ulice wciąż wyjeżdżają solarki, bo... od żwiru zapychają się studzienki i niszczy lakier na karoserii aut, natomiast żwir jest wykorzystywany tylko na peryferyjnych, gruntowych drogach bez odwodnienia.

Brak alternatywy?

Jak podkreśla jeden z producentów mieszanek soli drogowej, zwykle ze względu na negatywne oddziaływanie soli wiele gmin decyduje się na zakup gotowych mieszanek soli drogowej z piaskiem. Taka mieszanka – jak twierdzi Maciej Kłeczek – jest bardzo skuteczna: nawierzchnia staje się szorstka i jednocześnie jest zabezpieczona przed powstaniem śliskości. Jednak sól i tak gromadzi się w glebie wzdłuż dróg i niszczy trawę porastającą pobocza.

Na chwilę obecną nie ma jednak dla niej alternatywy. Inne środki chemiczne są kilka razy droższe. Najtańszymi środkami do usuwania śliskości są szorstkie materiały powodujące chropowatość powierzchni, takie jak piasek i żwir. W przypadku zastosowania tego typu materiałów należy zwrócić uwagę aby ich ziarnistość wynosiła powyżej 1 mm i aby zawierały jak najmniej składników spoistych – gliny. W przypadku popularnego żużlu trzeba pamiętać, że podobnie jak sól, ma on duże właściwości korozyjne i jest szkodliwy dla środowiska. Niestety, wiele gmin ze względu na niskie koszty stosuje takie praktyki.

Lock full review www.8betting.co.uk 888 Bookmaker

PARTNERZY