Wydawnictwo Publicus Sp. z o.o.
04-260 Warszawa, ul. Jedwabnicka 1
tel/fax: +48 22 610 10 99 w. 26
Bank Zachodni WBK SA XVII Oddział Warszawa 
08 1090 1753 0000 0001 1981 0954

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 65.

niedziela, 29 grudzień 2013 23:57

POMYSŁY MIESZKAŃCÓW ZA BUDŻETOWE PIENIĄDZE

Napisane przez 

Płacę – więc wymagam. Jedno z podstawowych praw rządzących gospodarką rynkową zaczyna święcić triumfy w samorządzie. Polacy chcą współdecydować o tym, na co przeznaczane są ich podatki. Jak kraj długi i szeroki, budżety partycypacyjne – zwane również obywatelskimi – stały się hitem wśród mieszkańców.

Już kilkadziesiąt polskich miast zgodziło się na to, by ich mieszkańcy decydowali, na co zostanie przeznaczona część ich budżetów. W głosowaniach organizowanych przez samorządy biorą udział dziesiątki tysięcy ludzi.

Tak integruje się mieszkańców

Zdaniem promotorów partycypacji obywatelskiej, stanowi ona kwintesencję demokracji lokalnej, a możliwość podpowiadania samorządowi przez mieszkańców, na co powinien przeznaczyć część budżetowych pieniędzy, to strzał w dziesiątkę.

– W ten sposób buduje się kapitał społeczny. To angażuje obywateli w decyzje o lokalnych wydatkach i daje możliwość skutecznego dialogu mieszkańców z ich reprezentantami. Ludzie widząc, że mają wpływ na to, co dzieje się w ich otoczeniu, tym chętniej się angażują – mówi w rozmowie z Magazynem Samorządowym GMINA Ewa Stokluska z Pracowni Badań i Innowacji Społecznych „Stocznia”, członek Rady ds. budżetu partycypacyjnego przy Prezydencie m. st. Warszawy.

Wydatki, o których decydują obywatele, to co prawda tylko 0,5-1,5 proc. budżetów poszczególnych miast. O reszcie nadal decydują prezydenci i radni. Współdecydowanie o wydatkach integruje mieszkańców, pielęgnuje patriotyzm lokalny, daje im wiedzę o miejskich finansach i pozwala realizować te inwestycje, których ludziom najbardziej brakuje. Partycypowanie przez mieszkańców w podziale budżetowych pieniędzy służy też kreowaniu lokalnych liderów.

Brazylijski przykład

Na czym polega istota budżetu partycypacyjnego? Sprawa nie jest skomplikowana. Najpierw mieszkańcy przesyłają projekty swojego autorstwa. Najczęściej dotyczą one spraw najprostszych. Może to być budowa ścieżki rowerowej, rewitalizacja parku, budowa placu zabaw na nowym osiedlu lub nowego żłobka. Gdy lista zostanie zamknięta, urzędnicy – razem z ekspertami – weryfikują te pomysły. Sprawdzają, czy inwestycję da się zrealizować zgodnie z prawem i czy koszty przyjęte w projekcie zostały prawidłowo oszacowane. Te projekty, które przejdą weryfikację, biorą udział w konkursie. Mieszkańcy głosują i wybierają ten, który ich zdaniem najlepiej odpowiada ich potrzebom. Zwycięskie projekty są wpisywane do budżetów miast i realizowane.

Chociaż w Polsce budżety partycypacyjne to nowość, sama idea ma już długą historię. Pomysł narodził się dwadzieścia lat temu w brazylijskim Porto Alegre. W tym mieście najpierw mieszkańcy decydowali o podziale środków na osiedlu, potem w dzielnicy, w końcu – na poziomie całego miasta. Przygotowany przez mieszkańców budżet partycypacyjny trafiał do radnych i burmistrza, a ci przyjmowali go bez zmian. Od czasu jego wprowadzenia w Porto Alegre znacząco poprawiły się warunki życia. Ulice wypiękniały, a odsetek domów z dostępem do prądu i bieżącej wody z roku na rok rośnie.

Eksperyment przeprowadzony w Brazylii szybko zyskał rozgłos, a pomysł zaczął być kopiowany na całym świecie. Dziś jest już stosowany w tysiącach miast, od Ameryki Południowej po Europę. Władze hiszpańskiej Sewilli od 2004 roku zachęcają mieszkańców do współudziału w tworzeniu miejskiego budżetu. Decyzję o odsetku budżetu miejskiego przeznaczonego do decyzji obywateli co roku podejmuje rada miasta. Budżet partycypacyjny staje się coraz popularniejszy w Wielkiej Brytanii. Od 2006 roku ponad 150 gmin przyłączyło się do rządowego programu zachęcającego do stosowania tego rozwiązania. Modele stosowane w poszczególnych gminach odpowiadają na aktualne potrzeby lokalnych społeczności. Na przykład w Tower Hamlets – dzielnicy Londynu – władze co roku wydają 2,5 miliona funtów w ramach budżetu partycypacyjnego.

Brazylijski pomysł na polski grunt przeszczepili lokalni społecznicy. Pierwszy z głosem mieszkańców zmierzył się Sopot. Cztery lata temu na budżet partycypacyjny przeznaczył cztery miliony złotych. Sopocianie, wbrew obawom urzędników, nie przeznaczyli pieniędzy na festyny, lecz wydali je na pojemniki do segregacji śmieci.

Miliony do wydania

Rekordowa pod tym względem okazała się w tym roku Łódź. Władze miasta do dyspozycji mieszkańców przeznaczyły 20 milionów złotych. Zainteresowanie było ogromne, w głosowaniu wzięło udział ponad 100 tysięcy ludzi. Prace nad budżetem partycypacyjnym przeprowadzono w sposób wzorcowy. Już w połowie 2012 roku powołany został zespół ds. budżetu obywatelskiego. Zespół liczy 23 osoby, a w jego składzie znaleźli się przedstawiciele Rady Miejskiej, organizacji pozarządowych, rad osiedli, Urzędu Miasta Łodzi, a także Uniwersytetu Łódzkiego.

Szczególnie chwalony jest model budżetu partycypacyjnego funkcjonującego w Dąbrowie Górniczej. W tym roku mieszkańcy po raz pierwszy mogą zdecydować, na co w przyszłym roku zostaną wykorzystane pieniądze z ich podatków – pięć milionów złotych. Kwota ta zostanie podzielona pomiędzy 27 dzielnic miasta (kwoty od 53 do 380 tys. zł). Wśród projektów znalazły się m.in. place zabaw, parkingi, boiska, skwery w dzielnicach, remonty chodników, renowacje miejskich alejek, rewitalizacja osiedli. Każdy mieszkaniec ma możliwość zagłosować na projekty proponowane do zrealizowania w jednej z dzielnic. Głosy można oddawać na trzy sposoby: przez internet na stronie twojadabrowa.pl, w punkcie konsultacyjnym w dzielnicy, albo w Biurze Obsługi Klienta w Urzędzie Miejskim. Udział w głosowaniu mogą wziąć wszyscy mieszkańcy, którzy ukończyli 16 lat. W przyszłym roku zostaną zrealizowane te projekty, które zbiorą najwięcej punktów. Wyniki mają być znane 13 grudnia.

– Z początku spotykaliśmy się ze złośliwymi uwagami mieszkańców: po co mamy wyręczać radnych, od czego jest władza. Jednak mieszkańcy szybko przekonali się do tej idei. Wpłynęło 250 projektów, a w głosowaniu brało udział 23 tysiące osób. Więc osiągnęliśmy prawie 20-procentową frekwencję, ponieważ w naszym głosowaniu mogli również głosować 16-latkowie. Zaczynamy pracę nad kolejną edycją budżetu – mówi w rozmowie z Magazynem Samorządowym GMINA Piotr Drygała, kierownik biura organizacji pozarządowych z Dąbrowy Górniczej.

Mieszkańcy Wałbrzycha zdecydowali z kolei, że w ich mieście rozbudowane zostanie hospicjum stacjonarne. Właśnie to przedsięwzięcie zdobyło największe poparcie podczas głosowania, które odbyło się w ubiegłym miesiącu. W sumie, w Wałbrzychu w budżecie partycypacyjnym na 2014 rok jest 2,2 miliona złotych na projekty lokalne oraz 1,8 miliona na przedsięwzięcia ogólnomiejskie.

Na zwycięski projekt ogólnomiejski o nazwie „Rozbudowa Hospicjum Stacjonarnego, podniesienie jakości opieki nad chorymi i ich Rodzinami” głosowało prawie 4 tysiące mieszkańców. Koszt realizacji inwestycji to 1,45 mln zł. Poparcie mieszkańców uzyskały też projekty o znaczeniu dzielnicowym. Wśród nich do realizacji wybrano m.in. urządzenie placów zabaw dla dzieci, centrum spotkań mieszkańców, ścieżki zdrowia, budowę parkingu, boiska sportowego, zagospodarowanie terenów zielonych oraz odnowienie schodów. Projekty, które otrzymały najwięcej głosów, zostaną wpisane do budżetu miasta na przyszły rok.

Ostatecznie w konkursie w Wałbrzychu wystartowało 120 projektów. – 84 lokalne i 36 ogólnomiejskich. Każdy mieszkaniec Wałbrzycha, który ukończył 16 lat, mógł oddać swój głos na trzy projekty lokalne i trzy ogólnomiejskie. Władze miasta zapowiadają, że jeżeli po ich realizacji w budżecie będą jeszcze pieniądze, zostaną wykorzystane na kolejne inwestycje z listy rezerwowej. Aby było sprawiedliwie, każda z dzielnic otrzymała na swoje projekty część pieniędzy proporcjonalną do liczby jej mieszkańców. To już drugi projekt Wałbrzyskiego Budżetu Partycypacyjnego. W ubiegłym roku na pomysły mieszkańców przeznaczono 3 mln zł.

Propozycje inwestycji z budżetu partycypacyjnego zbiera też Toruń. Tu na realizację potrzeb zgłaszanych przez mieszkańców miasta przeznaczono 6,4 mln zł. Konkretne pomysły przedsięwzięć –  możliwych do zrealizowania w ramach budżetu obywatelskiego – mogą zgłaszać mieszkańcy Torunia, którzy ukończyli 16 lat. Zgłaszany wniosek musi mieć poparcie co najmniej piętnastu osób i trzeba go złożyć do 16 grudnia. Urzędnicy magistratu spodziewają się, że weryfikacja propozycji potrwa do 21 stycznia 2014 r. Z zadań oznaczonych jako „przyjęte” utworzona zostanie lista projektów, które poddane będą pod głosowanie.

Jeden mieszkaniec może zgłosić jeden projekt ogólnomiejski oraz dwa lokalne – dotyczące okręgu, w którym mieszka. Podczas ostatecznego głosowania każdy z biorących w nim udział będzie mógł poprzeć maksymalnie trzy projekty z jednej listy lokalnej dotyczącej okręgu, w którym mieszka, oraz trzy projekty z listy ogólnomiejskiej. Głosowanie potrwa od 24 stycznia do 3 lutego przyszłego roku. Lista wybranych projektów zostanie ogłoszona w połowie lutego.

Stolica stawia na dzielnice

Do wprowadzenia budżetu obywatelskiego przygotowuje się też stolica. W połowie lipca prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz ogłosiła, że Warszawa – jak coraz więcej miast w Polsce – będzie wdrażać budżet partycypacyjny. Pierwszy raz ma się to stać w 2015 roku. Dzielnice mogłyby zdecydować o przyznaniu na ten cel od 0,5 proc. do 1 proc. swojego budżetu. W skali miasta może to być więc między 21 a 42 mln złotych. Do prac nad swoimi budżetami partycypacyjnymi przyłączyły się wszystkie dzielnice.

Najwięcej procentowo (1 proc. budżetu dzielnicy) chcą przeznaczyć do dyspozycji mieszkańców Ursynów (3 mln złotych), Bemowo (około 2 mln), Ochota (2,1 mln) oraz Wilanów (około 750 tys.). 0,6 proc. budżetu przeznaczy na dzielnicowy budżet partycypacyjny Praga Południe (to około 2 mln złotych). Na najniższą możliwą wysokość zdecydowały się dzielnice: Mokotów (2,5 mln złotych), Białołęka (około 1,2 mln), Bielany (1,5 mln), Śródmieście (2,5 mln), Targówek (około 1,4 mln), Ursus (590 tys.), Wawer (800 tys.), Wesoła (300 tys.), Włochy (około 580 tys.), Żoliborz (660 tys.) oraz Rembertów (271 tys.).

– Zorganizowanie całego przedsięwzięcia to skomplikowany proces, bo w Warszawie w tworzeniu projektów i późniejszym głosowaniu będą mogli brać udział już 14-latkowie. Jesteśmy jednak dobrze przygotowani i wierzymy, że wszystko zakończy się sukcesem – mówi nam Ewa Stokluska.

Skonstruowanie dzielnicowego budżetu partycypacyjnego to długi proces, który będzie trwał prawie rok. Pierwszym krokiem było powołanie przez dzielnice zespołów ds. budżetu partycypacyjnego. 20 stycznia przyszłego roku zarząd dzielnic ogłosi przystąpienie do realizacji budżetu partycypacyjnego. Od 20 stycznia do 9 marca 2014 roku zostanie przeprowadzona ogólnomiejska akcja informacyjna, dotycząca możliwości zgłaszania projektów w danej dzielnicy. W czerwcu przeprowadzone zostanie głosowanie nad projektami zgłoszonymi przez mieszkańców. Zwycięskie projekty zostaną zapisane w budżecie na 2015 rok.

Pieniądze dla sołectwa

Część samorządowców jest jednak zdania, że budżety partycypacyjne to specyfika dużych miast. Tam, gdzie dominują tereny wiejskie, rozwiązaniem skierowanym na współpracę z mieszkańcami są fundusze sołeckie. Są to środki wyodrębnione z budżetu gminy, zagwarantowane na realizację przedsięwzięć służących poprawie życia mieszkańców. Dodatkową zachętą dla gmin do wyodrębniania funduszu sołeckiego jest możliwość otrzymania zwrotu części poniesionych wydatków z budżetu państwa. Zgodnie z ustawą o funduszu sołeckim, w budżecie państwa zagwarantowane są środki na ten cel. Zwrot może dotyczyć 10, 20 lub 30 proc. poniesionych kosztów, zależnie od zamożności gminy, która zdecydowała się wyodrębnić fundusz sołecki. Największy procentowo zwrot otrzymują gminy najbiedniejsze.

– Mamy 22 sołectwa i we wszystkich utworzyliśmy fundusz. I to mieszkańcy w jakiejś mierze decydują o przeznaczeniu tych środków. Czasami mam inne zdanie niż oni, ale szanuję ich decyzję – mówi w rozmowie Magazynem Samorządowym GMINA Tomasz Korczak, burmistrz Międzylesia w województwie dolnośląskim. W samorządach najwyraźniej zaczyna się nowa era.

Lock full review www.8betting.co.uk 888 Bookmaker

PARTNERZY