Wydawnictwo Publicus Sp. z o.o.
04-260 Warszawa, ul. Jedwabnicka 1
tel/fax: +48 22 610 10 99 w. 26
Bank Zachodni WBK SA XVII Oddział Warszawa 
08 1090 1753 0000 0001 1981 0954

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 65.

wtorek, 23 lipiec 2013 22:21

KRZYMIONKI NADAL BEZ PAMIĄTEK

Napisane przez 

Pamiątki z krzemienia pasiastego z opatowskich Krzemionek, mogłyby być wizytówką Ostrowca Świętokrzyskiego. Nie są, bo na ich sprzedaż nie zgadza się wojewódzki konserwator zabytków. Tłumaczy, że dzika eksploatacja złóż jest śmiertelnym zagrożeniem dla rezerwatu archeologicznego w którym znajdują się neolityczne kopalnie. Tymczasem nazywany „polskim diamentem” kamień cieszy się ogromną popularnością jako materiał jubilerski – nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie.

W gabinecie starosty ostrowieckiego, Zdzisława Kałamagi, fragment skały z krzemionek zajmuje widoczne miejsce. Bo krzemień pasiasty to duma regionu. – Takich obiektów, jak Krzemionki, nie ma nigdzie na świecie. To jest nasz prawdziwy skarb. I w naturalny sposób pamiątki z krzemienia powinny promować region – mówi w rozmowie z Magazynem Samorządowym „Gmina”. – Rozumiem, że Krzemień nie powinien pochodzić z rezerwatu. To jest dla nas oczywista sprawa. Chcielibyśmy tylko, żeby krzemień pochodzący spoza terenu rezerwatu mógł być sprzedawany w nowo wybudowanym obiekcie, który znajduje się poza rezerwatem – dodaje.

Bo kopalnie w Krzemionkach to zabytek unikatowy w skali światowej. Zachowała się tam rozległa, podziemna „infrastruktura”, na którą składa się m.in. trzy i pół tysiąca szybów górniczych, które dają świadectwo rozwiniętym technikom górniczym okresu neolitu. Kopalnie powstały w neolicie czyli około 3,9 tys. lat p.n.e. Wydobywany w nich kamień był używany do wyrobu narzędzi o znaczeniu magicznym, kultowym i obrzędowym.

Do produkcji biżuterii, zwłaszcza srebrnej, zaczęto go używać w XX wieku. Wyrobami z tego kamienia zainteresowały się współczesne zachodnie gwiazdy. Jak swego czasu donosił dziennik „Metro” srebrne kolczyki i bransoletkę z krzemieniem o charakterystycznych podłużnych paskach kupiła Victoria Beckham. Krzemień pasiasty spodobał się też Robinowi Williamsowi i Boy'owi George'owi.

Problem w tym, że konserwatorzy zabytków konsekwentnie twierdzą, że jego wydobycie jest bezprawne. Zgodnie z ustawą Prawo Geologiczne i Górnicze, surowiec może wydobywać tylko ten, kto otrzymał na to koncesję, a jak dotąd nikt się po nią nie zgłosił.

Krzemień – złoto neolitu

Przy zwiedzaniu Krzemionek już na pierwszy rzut oka widać, jak ważnym surowcem był dla ówczesnych ludzi krzemień. Dziś władze powiatu chciałyby, aby oprócz zwiedzania muzeum i rezerwatu turyści mogli też kupować na miejscu wyroby z krzemienia.

– Powinna być możliwa sprzedaż określonych wzorów pamiątek zaaprobowanych przez naszych pracowników. Jednocześnie powinny zostać spełnione wszystkie wymogi konserwatorskie, tak żeby obszar był zabezpieczony. Być może nie uratowałaby to naszego budżetu, ale z pewnością miałoby to wpływ na funkcjonowanie muzeum. Mam dość tłumaczenia wszystkim, dlaczego wszędzie można kupić pamiątki z Krzemienia, a u nas nie – mówi dyrektor Włodzimierz Szczałuba z Muzeum Historyczno-Archeologicznego w Ostrowcu Świętokrzyskim, którego oddziałem jest właśnie Muzeum Archeologiczne i Rezerwat Krzemionki.

Ten pomysł kategorycznie odrzucają jednak archeolodzy. Bo na terenie muzeum w Krzemionkach obowiązuje zakaz handlu pamiątkami z tego półszlachetnego kamienia. Wydał go w 2009 roku wojewódzki konserwator zabytków. Stało się tak – między innymi – na skutek ich postulatów. Archeolodzy alarmowali, że w poszukiwaniu tego coraz popularniejszego kamienia niszczone są hałdy pozostałe po neolitycznych kopalniach.

Z tego powodu jedynymi nawiązującymi do neolitycznych kopalni krzemienia pamiątkami, jakie można kupić w muzeum, są kartki pocztowe. Na terenie placówki nie można dostać nawet zwykłych, oszlifowanych kamyków. Turysta znajdzie je natomiast na sandomierskim Rynku czy w Bodzentynie. Dla dyrektora Szczałuby taka sytuacja jest nie do przyjęcia.

Wydobycie tylko z koncesją

Urząd ochrony zabytków tłumaczy, że mógłby się zgodzić na sprzedaż pamiątek, jeżeli wydobycie surowca zostałoby zalegalizowane i unormowane. – Byłoby śmieszne, gdybyśmy starali się o koncesję. Nie uzyskalibyśmy takiego zezwolenia. Muzeum ma inne zadania statutowe niż prowadzenie własnej kopalni. Próbowałem namawiać kopalnie na wystąpienie o koncesje. One odpowiadają, że „po co?” Przecież pamiątki z Krzemienia są wszędzie sprzedawane, np. w Bałtowie czy Świętej Katarzynie – mówi dyrektor Szczałuba.

Konserwatorzy twierdzą, że skoro na razie nikt nie zwrócił się o koncesję na wydobycie krzemienia, a taka jest obecnie wymagana, to sprzedaż pamiątek, wytworzonych z tego kamienia byłaby nielegalna. Andrzej Przychodni z Urzędu Ochrony Zabytków w Kielcach mówi, że muzeum powinno zająć się najpierw właściwym zabezpieczeniem wyrobisk na terenie rezerwatu, a dopiero potem dbać o rynkowe potrzeby turystów. Dodaje, że starostwo wraz z muzeum powinny bardziej starać się o spełnienie wymagań, umożliwiających wpisanie kopalni na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Jednym z nich jest właśnie odpowiednie zabezpieczenie pól górniczych.

Z łopatą po krzemień

– Dzikie wydobycie to prawdziwa plaga – mówi w rozmowie z Magazynem Samorządowym „Gmina” Andrzej Przychodni. – Mieszkańcy okolicznych miejscowości przyczynili się w ten sposób do zniszczenia położonych niedaleko Krzemionek hałd. Było to na jednym z pól górniczych w gminie Ćwielów – dodaje. Jak tłumaczy, w takiej sytuacji zgoda na sprzedaż wyrobów z krzemienia w Krzemionkach byłaby zgodą na pozyskiwanie tego surowca do wyrobów jubilerskich także z terenu zabytkowych wyrobisk. I dodaje, że w połowie lat dziewięćdziesiątych zarządzeniem Prezydenta RP, Krzemionki zostały uznane za pomnik historii. – Podziemna trasa turystyczna i zwiedzanie pól górniczych na terenie zarządzanym przez muzeum jest przedmiotem ekspozycji. Nie możemy mówić o tym, że turysta przyjeżdżający do Krzemionek nie jest w stanie skorzystać z wartości tego obiektu – mówi Przychodni.

Jednak starosta Kałamaga nie daje za wygraną i nie zamierza rezygnować ze swojego pomysłu. Twierdzi, że krzemień jest pozyskiwany w sposób legalny, podczas wydobywania wapienia dla pobliskiej cementowni Ożarów. Deklaruje więc, że zrobi wszystko, by pamiątki z krzemienia mogły być sprzedawane w Krzemionkach. Neolityczne kopalnie krzemienia koło Ostrowca są jedynym w Europie takim zabytkiem. By lepiej rozpropagować tę atrakcję, wpisano je w Świętokrzyski Szlak Geo-Archeologiczny, a muzeum otrzymało zespół obiektów do obsługi ruchu turystycznego. Zespół, który stał się jednocześnie siedzibą muzeum. Całość inwestycji kosztowała około 12 milionów złotych.

Krzemionki na liście UNESCO

A jest o co walczyć. Lokalna władza widzi już kopalnie na liście światowego dziedzictwa UNESCO. – Najprawdopodobniej jeszcze w tym roku Krzemionki zostaną zgłoszone na listę „projektów oczekujących” prowadzoną przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Wpis na listę zapewnia świetną promocje regionu i zwiększy jego prestiż. Szczególnie dla turystów spoza Polski. A co więcej, będzie to dla państwa dodatkowy argument przy staraniu się o kolejne dotacje, które przyczynią się do lepszego zarządzania i funkcjonowania obszaru – wylicza Włodzimierz Szczałuba.

Coraz bliżej jest też do rozwiązania problemu sprzedaży pamiątek – twierdzą władze muzeum. I jak dodają, to tylko kwestia czasu. – Chciałbym, żeby pamiątki miały jednak jakąś wartość artystyczną. Tym bardziej, że nie mogą naśladować wyrobów sprzed ponad 5 tysięcy lat – dodaje.

Lock full review www.8betting.co.uk 888 Bookmaker

PARTNERZY