Wydawnictwo Publicus Sp. z o.o.
04-260 Warszawa, ul. Jedwabnicka 1
tel/fax: +48 22 610 10 99 w. 26
Bank Zachodni WBK SA XVII Oddział Warszawa 
08 1090 1753 0000 0001 1981 0954

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 54.

wtorek, 23 lipiec 2013 22:15

GMINA Z WIDOKAMI. CZYLI JAKA?

Napisane przez 

Budowanie wizerunku gminy ma integralny związek z jej promocją, zwłaszcza w szeroko rozumianym kontekście społeczno-gospodarczym. Dobry wizerunek gminy przesądza o zainteresowaniu nią inwestorów i turystów, a jej mieszkańcom daje poczucie wyjątkowości. Wizerunek gminy informuje bowiem o tym, co gminę charakteryzuje i wyróżnia, daje jej syntetyczny obraz nawet wtedy, gdy gminy nie znamy. O wizerunek trzeba dbać.

Zdaniem dr inż. Zbigniewa Zychowicza, wykładowcy marketingu terytorialnego, aby promować gminę, trzeba udzielić sobie odpowiedzi na trzy pytania. Co mamy wyjątkowego? Do kogo skierujemy wizerunek gminy? Jakie narzędzia możemy wykorzystać, żeby gminę promować?

Moda na slogany

Wiele samorządów gminnych właśnie ogłosiło albo niedawno zakończyło swoje konkursy na slogan promocyjny gminy. Regulamin konkursu często precyzuje liczbę wyrazów propozycji sloganu, określa kto może w konkursie uczestniczyć itp. Koszty takiego konkursu, gdzie liczy się pomysłowość i zaktywizowanie społeczności gminy, nie są duże. Nagrody to często laptop, aparat fotograficzny czy atrakcyjny wyjazd dla dwóch osób.

W kwietniu ogłoszone zostały wyniki konkursu na hasło promujące gminę Żary. Komisja konkursowa jednogłośnie wybrała hasło: „Gmina Żary – Ludzie – Lasy – Przestrzeń”. W wyniku konkursów ogłaszanych przez wójtów czy Rady Gmin wyłoniono m.in. takie slogany, jak: „Stęszew – Tak. Naturalnie!”, „Kornowac. Gmina z widokami”,  „Ziemia strumieńska! Ta kraina budzi ludzi”. Spotykam się też z opiniami, że takie konkursy nie tylko są nieprofesjonalne, ale też trudno wykluczyć plagiat. Tylko dlaczego odmawiać mieszkańcom gminy prawa do współuczestniczenia w budowaniu jej wizerunku?

Duże i zamożne gminy stać na wynajęcie profesjonalnej firmy, która w wyniku wielomiesięcznych badań ankietowych, proponuje slogan reklamowy. Bywa, że taki slogan jednak się nie sprawdza. Ważne jest określenie grupy docelowej działania marketingowego i to, na co chcemy położyć nacisk w sloganie. Najczęściej jest to natura i walory przyrodnicze, kultura i, od niedawna, możliwości biznesowe – jak „Poznań. Miasto know-how”  czy „Gdańsk – morze możliwości”.

Ciekawie brzmią slogany promocyjne wykorzystujące grę słów, jak: „Cieszyn. Ciesz się Cieszynem”, „Toruń. Gotyk na dotyk”. Bardzo konkretne natomiast są te, które odwołują się do sprecyzowanego atrybutu, np. „Barlinek. Europejska Stolica Nordic Walking” czy „Mikołajki. Żeglarska stolica Polski”.

Poprawianie wizerunku

Choć imprezy kulturalne i instytucje kultury jednoznacznie pozytywnie wpływają na wizerunek i rozpoznawalność gminy, w Polsce takich badań jest niewiele. Z badań przeprowadzonych we Francji wynika, że paryskie muzea generują dla gospodarki ok. 2 miliardy euro rocznie oraz zapewniają 43 tysiące miejsc pracy. Dwa lata temu na seminarium w warszawskiej Szkole Głównej Handlowej pt. „Badanie oddziaływania społeczno-ekonomicznego przedsięwzięcia kulturalnego na region” przedstawiono badania z Jarosławia i Pacanowa. Okazało się, że Festiwal Muzyki Dawnej „Pieśni naszych korzeni” podniósł prestiż i rozpoznawalność Jarosławia, a Europejskie Centrum Bajki im. Koziołka Matołka znacznie zmieniło wizerunek gminy Pacanów. Jednak korzyści ekonomiczne nie są już tak jednoznaczne – m.in. z powodu braku bazy noclegowej i równoległej z imprezą kulturalną promocji produktów i usług lokalnych.

Nie sądzę, by znalazł się ktoś, kto w życiu nie słyszał jakiegoś dowcipu o Wąchocku. Tymczasem w gminie Wąchock, z inicjatywy Towarzystwa Przyjaciół Wąchocka, znakomicie poradzono sobie ze stereotypem miejscowości, gdzie w dowcipach zdarzają się różne śmieszne i dziwaczne rzeczy. Od 2007 roku slogan gminy to: „Wąchock – Stolica humoru.” Chociaż miastu przywrócono prawa miejskie w 1994 r., zachowała się instytucja sołtysa. Jest to Sołtys Honorowy, którego atrybutem władzy jest drewniane koło od wozu z napisem w otoku „Honorowy Sołtys Wąchocka” oraz sołtysowa pieczęć.

Jak na stolicę humoru przystało, na stronie internetowej gminy są dowcipy, jak ten: „– Dlaczego w Wąchocku nikt nie ogląda telewizji? – Bo sołtys założył żaluzje.”

To, jak gmina radzi sobie z budowaniem swojego wizerunku, zależy od pomysłowości i dobrego przekazu informacji. Nawet przy niewielkich środkach finansowych nie można udawać, że promocja gminy jest niemożliwa, czy zbędna. Budowanie dobrego wizerunku wymaga czasu i wysiłku prowadzącego do uświadomienia własnej pozycji oraz identyfikacji cech odróżniających nas od innych.

Problemy z herbami

Herb jest nieodłącznym elementem wizerunku gminy. W PRL ustawa o odznakach i mundurach pozwalała mieć herb tylko miastom i województwom. Ustawa o samorządzie terytorialnym z 8 marca 1990 r. wprowadziła pojęcie herbu gminy. Nie precyzowała jednak, jak ma wyglądać czy do czego nawiązywać. Gminy próbowały rozwiązać problem same, np. przy pomocy miejscowego plastyka lub w drodze konkursu. Efekt jest taki, że herby nie mają wiele wspólnego z prawidłami heraldyki. Prawidłowe herby ma raptem nieco ponad 40 proc. gmin wiejskich.

Procedura uchwalania herbu czasem podsyca takie emocje w lokalnych społecznościach, że spory trafiają do mediów ogólnopolskich. W Giżycku dyskutowano, czy ryby w herbie mają być grubsze, czy chudsze. W Ustce spierano się o kształt piersi syreny, a w Mikołowie – o ilość piór na hełmie herbowego rycerza.

Komisja Heraldyczna – organ doradczy Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji do spraw flag i symboli publicznych – uznała, że figury w herbie Międzyzdrojów są narysowane niezgodnie z przyjętą w heraldyce stylizacją, m.in. godło (kotwica) nałożone jest na pole zawierające figury geometryczne (fale), niewłaściwy jest kształt tarczy herbowej, linie konturowe w tarczy herbowej i kontury słońca są zbyt grube. Dwadzieścia lat temu herb zaprojektował jeden z mieszkańców. Wtedy opinie komisji nie były potrzebne.

Teraz są one niezbędne, by uchwalić m.in. statut miasta. Na podstawie zebranych materiałów, dokumentów i opisów heraldyczno-historycznych trzy alternatywne propozycje herbu przygotował prof. dr hab. Wojciech Strzyżewski, kierownik Pracowni Heraldycznej Instytutu Historii Uniwersytetu Zielonogórskiego. Na początku maja okazało się, że koszty zmiany herbu są zbyt wysokie. Radni zdecydowali, że na razie Międzyzdroje będą bez herbu.

Zdaniem heraldyków, im symbol gminy prostszy, tym dostojniejszy. W ubiegłym roku swoje herby poprawiały m.in. Rewal, Kościerzyna, Dobrzany. W tym roku Komisja Heraldyczna pozytywnie zaopiniowała m.in. herby: Kraśnika, Sieradza, Gminy Juchnowiec Kościelny, Brzegu.

Gminny marketing

Marketing terytorialny to jedna ze słabszych stron działalności samorządów. Zbigniew Zychowicz uważa, że większość robi to w sposób daleki od poprawnego. – W małych gminach zadanie promocji powierza się komuś jako dodatkowy obowiązek. Osoba zajmująca się promowaniem wizerunku gminy często nie zna fundamentalnych zasad rządzących marketingiem terytorialnym – podkreśla. Jako przykład podaje foldery, które powstają w wyniku zabiegów zainteresowanych firm działających na terenie gminy. Efekt jest taki, że folder przypomina książkę telefoniczną.

Jego zdaniem, minusem działań promocyjnych gmin jest brak współpracy z gminami sąsiadującymi. Turysta chętniej zostanie w jakimś miejscu nawet dwa czy trzy dni, jeśli będzie wiedział, że wcale niedaleko też jest coś ciekawego do obejrzenia, kupienia czy spróbowania.

Promocja gminy to cierpliwe kształtowanie jej wizerunku jako właściwego miejsca dla określonych działań. Choć nie jest zapisana w ustawie jako zadanie własne władz lokalnych, jest bardzo ważnym sposobem wspierania rozwoju gminy i zaspokajania potrzeb jej mieszkańców.

Lock full review www.8betting.co.uk 888 Bookmaker

PARTNERZY