Wydawnictwo Publicus Sp. z o.o.
04-260 Warszawa, ul. Jedwabnicka 1
tel/fax: +48 22 610 10 99 w. 26
Bank Zachodni WBK SA XVII Oddział Warszawa 
08 1090 1753 0000 0001 1981 0954

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 54.

poniedziałek, 26 listopad 2012 18:27

KILKA MITÓW O KULTURZE W GMINIE

Napisane przez 

Życie kulturalne w gminie często przekracza granice wyobraźni przeciętnego mieszkańca dużego miasta, który może iść do filharmonii czy do muzeum.

Nic się nie dzieje. Nieprawda

Kiedy okazjonalnie pytam mieszkańców odwiedzanej gminy o wydarzenia kulturalne, nader często słyszę odpowiedź „nic się nie dzieje.” Bywa, że komuś coś się przypomni, np. występ znanego zespołu muzycznego, ale zaraz dodaje, że to było dawno. Wystarczy jednak poczytać plakaty rozwieszone w mieście czy tablicę ogłoszeń w Urzędzie Miasta i Gminy, a już przegląd w Internecie rocznych planów z zakresu kultury w kilku gminach może przyprawić o zawrót głowy. Odbywają się najróżniejsze wystawy, spotkania poetyckie, koncerty i konkursy recytatorskie, imprezy kulinarne i sportowe, działają dyskusyjne kluby filmowe i kursy wykonywania biżuterii.  

Autorami twierdzenia „nic się nie dzieje” bywają najczęściej ci, którzy tak naprawdę nie są zainteresowani udziałem w koncercie czy spotkaniu z pisarzem. Być może oferta animatorów kultury nie trafia w potrzeby ewentualnych zainteresowanych lub działalność kulturalna nie ma skutecznej promocji. Zawsze jednak taka odpowiedź powinna skłaniać do refleksji.

Kultura tylko w Ośrodku Kultury. Nieprawda

Gminny Ośrodek Kultury czy Centrum Kultury to nie jedyny podmiot prowadzący działalność kulturalną. W wielu gminach miejscem wydarzeń kulturalnych staje się także gminna biblioteka i jej filie, ośrodek sportowy, Koło Gospodyń Wiejskich, kino, teatr, księgarnia, muzeum albo izba regionalna, galeria lub salon artystyczny, ognisko artystyczne czy świetlica.

Jak wynika z wielu badań, w gminach najwięcej jest właśnie świetlic i klubów. W niewielkiej gminie taki właśnie ośrodek kultury organizuje nie tylko wystawy, festyny, koncerty, ale także imprezy związane z obchodami świąt państwowych.

Natomiast w środowisku miejskim kulturą zajmuje się kilka różnych instytucji, takich jak: opera, filharmonia, kina, teatry, muzea, a duże plenerowe imprezy są prowadzone przez zespoły fachowców.

Więcej ofert dla seniorów niż dla młodych. Nieprawda

Na wsi czy w małym miasteczku wiejska świetlica jest naturalną przestrzenią spotkań. Bywa, że to jedyne miejsce, do którego można zaprosić większą grupę gości. W Lisim Polu (zachodniopomorskie) w świetlicy odbywają się imprezy z okazji osiemnastych urodzin młodych mieszkańców.

Gminne Ośrodki Kultury to dziś w większości miejsca, gdzie młodzi mogą rozwijać swoje zainteresowania i talenty. Zespoły wokalne i orkiestry dęte to niemal standard. Np we Lwówku działa także grupa choreograficzna, tzw. pomponistki, które towarzyszą występom plenerowym orkiestry dętej. W innych ośrodkach prowadzone są kursy robienia witraży czy batiku. Istnieją koła plastyczne, komputerowe, turystyczne, taneczne, teatralne.

Oferta gminnego Koła Gospodyń Wiejskich na pewno zainteresuje smakoszy dobrego jedzenia - w różnym wieku. Często zdarza się, że panie zapraszają np. na degustację pierogów. Liczne w gminach zespoły artystyczne pieśni i tańca ludowego, kapele ludowe (często z wieloletnim stażem i uznanym dorobkiem) to nie miejsca wyłącznie dla seniorów. Obecność w nich ludzi młodych jest często wyrazem potrzeby poznania tego, co można nazwać poczuciem emocjonalnej więzi ze środowiskiem. I w wielu gminach właśnie tak jest.

Większość wybiera festyn. Prawda

Tak wynika z publikacji podsumowującej projekt badawczy „Rola instytucji kultury w społecznościach wiejskich”, dofinansowywany ze środków Narodowego Centrum Kultury w ramach „Obserwatorium kultury”, w którym zajęto się rolą instytucji kultury na przykładzie gminy Mielnik w województwie podlaskim.

Festyny, jarmarki, festiwale, święta … - w każdej miejscowości inne, o innym charakterze i wciąż nowe. W gminie Chojna w tym roku po raz pierwszy zorganizowano „Festiwal Święto Zupy. Polsko-Niemieckie Wielkie Gotowanie”. Od lat w Trzebiatowie obchodzi się „Święto kaszy”, w Kaliszu Pomorskim – „Święto kiszonego ogórka”. W miejscowym jeziorze, zwanym ogórkowym, co roku tradycyjnie zatapiane są beczki z tegorocznymi ogórkami i jednocześnie wyławiane beczki z ubiegłorocznego kiszenia. Licznie zgromadzeni amatorzy kiszonych ogóreczków mogą na miejscu sprawdzić smak tego specjału.

Gminna impreza plenerowa to okazja do spotkania znajomych z innej wioski, spędzenia czasu wolnego podczas weekendu. Wspólna zabawa łączy nawet nieznajomych. Często organizator takiego festynu dba o dojazd mieszkańców z odległych miejscowości, co nie jest bez znaczenia dla mniej mobilnych mieszkańców. Wbrew pozorom lubimy być razem, mieć poczucie wspólnoty podczas, np. „Dni naszej gminy”, kiedy gra kapela ludowa czy zespół rockowy, otaczają nas wokoło kiermasze plonów, zapachy z grilla i możemy obserwować konkursy dla najmłodszych.    

Liczy się pomysł. Prawda

Pomysłowość animatorów kultury bywa imponująca. Cenny jest fakt, że pomysł przyjęty do realizacji staje się pochodną oczekiwań i potrzeb mieszkańców. To warunek, by zaplanowana impreza miała wielu uczestników i budowała poczucie lokalnej tożsamości.

Szachowe Mistrzostwa Barlinka zainspirowane zostały faktem, że w tym mieście urodził się Emanuel Lasker (1868-1941), przez 27 lat drugi mistrz świata w szachach. Był matematykiem, filozofem, brydżystą. Zmarł w Nowym Jorku.

W tym roku w Wolinie odbył się XVIII Festiwal Słowian i Wikingów. Dziś jest to jedna z największych w Europie impreza tego typu. W tym roku zjechało się na nią ponad 1500 Słowian i Wikingów z całego świata. Byli Australijczycy, Amerykanie i mieszkańcy Nowosybirska. Oprócz średniowiecznych rzemiosł, które podziwiano przez trzy dni trwania festiwalu, mężczyźni zaprezentowali się w widowiskowej bitwie. Festiwal odwiedziło ponad 30 tysięcy turystów.

18 lat temu o tej imprezie wiedziało niewielu i niewielu w niej uczestniczyło. Po latach ogromne zainteresowanie tym niezwykłym festiwalem pokazuje, że pasja jego organizatorów niemal „zaczarowała” widzów, których coraz więcej każdego kolejnego roku przyjeżdża z Polski i całego świata.

Mity o kulturze w gminie należy odkłamać. Dzięki ludziom pracującym w najróżniejszych gminnych placówkach edukacyjnych i sportowych, kulturalne życie w gminach nie ma jednorodnego wymiaru. Najłatwiej jest powiedzieć, że „nic się nie dzieje”.

Życie kulturalne w gminie często przekracza granice wyobraźni przeciętnego mieszkańca dużego miasta, który może iść do filharmonii czy do muzeum, ale nie jest pewien, czy mu się chce. I często nie idzie. Frekwencja na prowadzonych w małych miejscowościach zajęciach w kółkach zainteresowań, gminnych konkursach grzybiarzy, wędkarzy czy na kursach batiku jest proporcjonalnie większa niż na podobnych, niszowych imprezach w dużych miastach.

Koszty organizowania działalności kulturalnej w gminach i kreatywność animatorów kultury pracujących w gminnych placówkach oświatowych, to jednak temat na zupełnie inny tekst. 

Lock full review www.8betting.co.uk 888 Bookmaker

PARTNERZY