Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 53.

Wydrukuj tę stronę
wtorek, 25 czerwiec 2013 00:08

GMINA IDEALNA NA… WYPOCZYNEK

Napisane przez 

Z wójtem gminy Szydłowo, w województwie wielkopolskim, Dariuszem Chrobakiem, rozmawia Anna Cebula

Został Pan wójtem Szydłowa w 2006 r. Jak opisałby Pan ówczesną gminę?

Bardzo duża obszarowo. I tyle samo było do zrobienia w różnych dziedzinach.

I od czego Pan zaczął?

Od zmiany wizerunku gminy, a przede wszystkim samego urzędu, który miał być przyjazny dla mieszkańców. Chodziło o zmianę podejścia pracowników do obsługi przychodzących tu osób. W gminie brakowało też świetlic wiejskich, a istniejące wymagały odnowienia. Takie miejsca pomagają się ludziom integrować, a dzieci i młodzież mają miejsce spotkań.

Od początku stawiałem na rozwój oświaty. Przy Zespole Szkół w Starej Łubiance brakowało sali gimnastycznej, więc została wybudowana. W Zespole Szkół w Szydłowie nie było świetlicy, stołówki, brakowało też pomieszczeń lekcyjnych. Rozbudowę tej placówki właśnie realizujemy. Poza tym szkoły się remontuje, buduje przy nich place zabaw oraz uzupełnia wyposażenie w najnowocześniejsze pomoce dydaktyczne. W ostatnich latach na inwestycje w oświacie przeznaczono ponad 5 mln zł.

Kolejnym celem, jaki sobie wyznaczyłem, było pozyskiwanie dotacji unijnych w programach na lata 2007−13. Przystąpiliśmy do stowarzyszeń, które umożliwiają korzystanie z tych środków. W tym okresie do budżetu pozyskaliśmy kilka milionów złotych.

Jakie są mocne strony Pańskiej gminy? Czym się charakteryzuje?

Ma charakter typowo rolniczy. Na jej terenie znajdują się też zakłady rybackie. Jej potencjał zaś to przede wszystkim rozwój turystki: to piękna gmina, zielona i nieskażona ciężkim przemysłem. Te walory sprzyjają aktywnemu wypoczynkowi. Piękne rzeki zachęcają do kajakarstwa, prężnie rozwija się działalność agroturystyczna. Gorąco zachęcam do odwiedzenia Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Skrzatuszu na terenie naszej gminy.

Które obszary wymagają jeszcze pracy?

Jak wszędzie, wiele do życzenia pozostawiają drogi i to dotyczy całej gminy. Trzeba poprawić ich stan, bo rozwija się agroturystyka, gmina jest promowana jako miejsce atrakcyjne turystycznie, powstają osiedla domków jednorodzinnych i trzeba do nich dojechać. Mnóstwo pracy i nakładów wymagają również drogi śródpolne, z których korzystają rolnicy, pokonując je coraz cięższym sprzętem rolniczym.

Trzeba uporać się także z uporządkowaniem gospodarki wodno-ściekowej. Obecnie w gminie realizowane są nowe inwestycje, jak sieci kanalizacyjne. Dofinansowuje się też budowę przydomowych oczyszczalni ścieków, tam, gdzie doprowadzenie kanalizacji po prostu się nie opłaca. Są takie miejscowości, gdzie nie ma kanalizacji, a dużo do życzenia pozostawiają szamba, wymagające dostosowania do wymogów prawnych i budowlanych. Mam w planach przygotowanie projektu uchwały na dofinansowanie do zbiorników bezodpływowych, aby każdy mieszkaniec miał równe szanse na poprawę gospodarki ściekowej.

Jaka jest strategia gminy wobec inwestorów? Mogą liczyć na wsparcie na przykład w postaci ulg podatkowych?

Gmina nie ma zbyt wielu terenów, które można przeznaczyć pod inwestycje. Nie ma ulg podatkowych, ale − jak wspominałem wcześniej − przynależymy do stowarzyszeń, które umożliwiają przedsiębiorcom oraz osobom fizycznym korzystanie ze środków zewnętrznych, które są przeznaczane na rozwój przedsiębiorczości. Wiele firm i zakładów już skorzystało z tej szansy dzięki przystąpieniu do Lokalnej Grupy Działania „Krajna nad Notecią” bądź programu operacyjnego PO RYBY, jako członkowie Nadnoteckiej Grupy Rybackiej.

Ile nowych podmiotów gospodarczych rozpoczęło działalność na terenie gminy za Pana kadencji?

Kilka. Nie jest to liczba imponująca, ale wzrastająca.

Jaki procent środków z budżetu gminy przeznacza się na inwestycje?

Średnio rocznie ok. 20 proc. Są to inwestycje prowadzone w różnych dziedzinach życia gospodarczego i społecznego. Od 2007 r. najwięcej gmina wydała na oświatę, kanalizację , wodociągi i drogi. W ostatnim roku również inwestujemy w kulturę. Powstaje świetlica wiejska w Szydłowie, która będzie Gminnym Centrum Kultury. Z tą inwestycją wiążę wielkie nadzieje. Liczę, że będzie to ośrodek scalający działalność kulturalną w świetlicach w całej gminie.

Czyli można uznać, że kryzys omija gminę?

Kryzys i nam nie jest obcy, ale dajemy sobie radę. Nadal inwestujemy jako gmina. Gorzej sytuacja wygląda wśród mieszkańców, którzy tracą pracę. Spora część zakładów, znajdujących się w sąsiedztwie gminy, zwalnia pracowników. Mam ogromną nadzieję, że jest to stan przejściowy.

Wcześniej pracował Pan w oświacie. Czy szkoły mogą więc liczyć na parasol ochronny w dobie zamykania i uspołeczniania placówek? Jak gmina uporała się z problemem niżu demograficznego w szkolnictwie?

Znam i rozumiem ten problem. Staram się pomagać, na ile pozwalają finanse publiczne. Niestety demografia jest nieubłagana. Parasol jest możliwy tylko do pewnego momentu. Gdy braknie uczniów, szkoła niestety przestaje istnieć. Z przykrością muszę stwierdzić, że zamknęliśmy jedną ze szkół, w której docelowo byłoby kilkoro dzieci, ale w zamian w obiekcie powstały Warsztaty Terapii Zajęciowej prowadzone przez „Caritas” diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej. Gmina użyczyła nieodpłatnie budynek szkolny. Dało to szansę innej grupie społecznej. Druga szkoła została zlikwidowana, ale przejściowo, bo zmienia się tylko system zarządzania. Stała się filią Zespołu Szkół. Dzieci uczą się nadal w tym samym budynku, a nauczyciele nie stracili pracy. Jak wspomniałem, jesteśmy dużą obszarowo gminą wiejską – i z tego terenu musimy dowieźć uczniów do czterech szkół. Jest to potężne obciążenie finansowe dla budżetu. Ilość kilometrów się nie zmienia, ale zmniejsza się liczba dzieci, stąd prosty rachunek − większe wydatki, a mniejsza subwencja.

Może Pan liczyć na wsparcie Rady Gminy?

Dobrze mi się współpracuje z radnymi. Nie mam nic do ukrycia w zarządzaniu gminą i liczę na wsparcie w podejmowaniu decyzji. Bo przecież nie tylko ja kieruję gminą. Bardzo często włączam poszczególne komisje rady gminy do wspólnego rozwiązywania naszych problemów. Przecież to właśnie członkowie rady, przedstawiciele sołectw akceptują zadania, jakie realizujemy w budżetach uchwalanych każdego roku. Często różne cele osiągamy na drodze kompromisu, ale tak rozumiem współpracę.

Czy mieszkańcy gminy biorą sprawy w swoje ręce?

W większości to ludzie dobrze radzący sobie w życiu, zaradni, uczynni, nieoglądający się na nikogo i bardzo często wychodzący naprzeciw wspólnym, nowym inicjatywom. Z roku na rok widać coraz większe zaangażowanie sołtysów i rad sołeckich w życie wsi. Należy tu zaznaczyć ogromną rolę tych środowisk, które chętnie współpracują z urzędnikami oraz stowarzyszeniami działającymi na terenie gminy, takimi jak Ochotnicze Straże Pożarne, Koła Gospodyń Wiejskich i innymi. Jednak, jak wszędzie, zdarzają się również „czarne owce”, które same nie wiedzą, czego chcą od życia.

Skoro zakłady zwalniają pracowników, jak rozwiązujecie problem bezrobocia?

Obecnie około 10 proc. mieszkańców nie ma pracy i, niestety, jest to najwięcej w powiecie pilskim. Gmina pomaga w szkoleniu osób zagrożonych wykluczeniem społecznym. Bezrobotni kierowani są do robót społeczno-użytecznych oraz interwencyjnych. Mobilizujemy osoby do zarejestrowania się w Urzędzie Pracy w Pile, aby mogły być w ciągłym kontakcie z szerszą ofertą niż proponuje sama gmina. Pomagamy też finansowo rodzinom czy osobom indywidualnym, które znalazły się w bardzo trudnej sytuacji materialnej. Współpracujemy z Powiatowym Urzędem Pracy w Pile w celu uzyskania bieżących informacji o ofertach pracy.

Warto odwiedzić Szydłowo? Albo tu zamieszkać?

Oczywiście. Jak już wspomniałem, mamy piękne, zabytkowe sanktuarium w Skrzatuszu – znany w Polsce ośrodek kultu maryjnego, ściągający rzesze nie tylko pielgrzymów, ale również turystów. Mamy rozwijające się prężnie gospodarstwa agroturystyczne i rybackie, wykorzystujące walory przyrodnicze. Zapraszam serdecznie do ich odwiedzenia i zaczerpnięcia świeżego powietrza w naszych lasach. Natomiast nasze rzeki, które są wyjątkowo atrakcyjne z uwagi na to, że na wielu odcinkach mają charakter wód górskich, to raj dla miłośników kajaków. Nasza gmina zachęca do zdrowej, aktywnej rekreacji, także poprzez sieć szlaków pieszych i rowerowych wiodących przez najbardziej urokliwe zakątki.

Ale Szydłowo to również miejsce idealne do zamieszkania. Bardzo chętnie sprowadzają się do nas mieszkańcy większych, sąsiadujących aglomeracji miejskich.