Wydawnictwo Publicus Sp. z o.o.
04-260 Warszawa, ul. Jedwabnicka 1
tel/fax: +48 22 610 10 99 w. 26
Bank Zachodni WBK SA XVII Oddział Warszawa 
08 1090 1753 0000 0001 1981 0954

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 53.

poniedziałek, 27 maj 2013 14:33

TO RACIECHOWICE WYMYŚLIŁY REWOLUCJĘ ŚMIECIOWĄ

Napisane przez 

Z wójtem Raciechowic, Markiem Gabzdylem, w województwie małopolskim rozmawiała Anna Cebula

Co jest takiego w człowieku, że któregoś dnia postanawia zostać wójtem? Przekonanie, że może dokonać zmian na lepsze, predyspozycje − np. umiejętność zarządzania i podejmowania decyzji – czy może to po prostu pociąg do władzy?

O urzędnikach zawsze miałem wyobrażenie, że to technokraci. W moim przypadku zadecydowało wykształcenie typowo rolnicze. Ukończyłem Wydział Ogólny Akademii Rolniczej w Krakowie. Po czterech latach przepracowanych w Rolniczym Zakładzie Doświadczalnym Uniwersytetu Jagiellońskiego Gaik Brzezowa, naczelnik Urzędu Miasta i Gminy w Dobczycach zaproponował mi stanowisko kierownika służby rolnej i… mieszkanie. Miałem szansę znaleźć się na swoim. Służba rolna zajmowała się wówczas środkami ochrony roślin, akcjami siewnymi i żniwnymi. W Depczycach byłem do października 1994 r.

Wybory na wójta w Raciechowicach to była szansa na powrót do gminy typowo rolniczej – do korzeni i do moich marzeń. Miałem niezły bagaż doświadczenia, m.in. w pozyskiwaniu środków. Do wyborów stanęło czterech kandydatów. Poparło mnie wówczas jedenastu radnych.

Jak scharakteryzowałby Pan gminę z 1994 r., w czasie, kiedy został Pan jej wójtem?

Piękna, malownicza, mocno rozwinięta gospodarczo, z sadownictwem, ale po przejściach – likwidacji krakowskiej Spółdzielni Pszczelarskiej, której członkami byli nasi sadownicy. A to było równoznaczne z utratą przechowalni, punktów skupu, upadku Banku Spółdzielczego w 1993 r. Wówczas przepadły środki finansowe gminy i mieszkańców.

Jakie zadania udało się Panu wykonać od tamtej pory?

Z tych najważniejszych trzeba było wymyślić nową strategię rozwoju dla gminy. Taką, która pobudziłaby aktywność mieszkańców, zachęciła ludzi do wspólnego działania. Postawiliśmy na sadownictwo i to się udało. Powstała Spółdzielnia Producentów „Grodzisko” – zarejestrowane w Małopolsce z pierwszym numerem. Jabłko z Raciechowic uzyskało wtedy certyfikat Unii Europejskiej jak produkt regionalny. Zaktywizowanie ludzi do działania to był na pewno sukces. W wielu miejscowościach przywrócono koła gospodyń wiejskich lub stowarzyszenia działające na rzecz rozwoju środowiska lokalnego, które bardzo aktywnie włączyły się w pisanie i realizację projektów.

Pełny tekst artykułu w najnowszym wydaniu magazynu „Gmina”. Zapraszamy do lektury!

Lock full review www.8betting.co.uk 888 Bookmaker

PARTNERZY