Wydawnictwo Publicus Sp. z o.o.
04-260 Warszawa, ul. Jedwabnicka 1
tel/fax: +48 22 610 10 99 w. 26
Bank Zachodni WBK SA XVII Oddział Warszawa 
08 1090 1753 0000 0001 1981 0954

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 58.

poniedziałek, 27 maj 2013 14:26

Aby karetka zdążyła dojechać na czas….

Napisane przez 

Droga ambulansu do pacjenta poza wielkimi miastami przypomina bieg przez tor przeszkód. Już sam dojazd przez dziury w lokalnych drogach na pewno nie należy do najszybszych. Ale prawdziwe problemy mogą zacząć się już na miejscu…

- No gdzie ONI są? Ile można czekać na to POGOTOWIE? Umrzeć można!

- Przez Warszawę jadą, czy co?! Składkę to umieją brać, ale pomocy żadnej! Jeny, ale ciemno! Nic nie widać! Boże! Z dziadkiem coraz gorzej! Czy karetka zdąży na czas?

Podczas, gdy wóz Oddziału Ratunkowego tańczy taniec Wita po wybojach, zdenerwowana rodzina biega wzdłuż drogi i złorzeczy, ile wlezie, zapominając, że dojazd do chorego nie jest  łatwy – wręcz stanowi „stan zagrożenia życia” dla zespołu wyjazdowego. Jeśli rzecz by się działa między wsią Króle a Paluzami, pacjent mógłby się nie doczekać pomocy, gdyż ta utknęłaby na rozjeżdżonej przez ciągniki drodze. Gdyby zaś wzywano do Galinek, najpierw ratownicy musieliby pozbierać koła karetki wyrwane podczas karkołomnego pokonywania dziur w asfalcie na trasie Galiny-Bajdyty. Spokojnie wypatrywać ratowników mogą za to mieszkańcy Sokolicy, bo droga u nich jak marzenie, nie dawno zresztą  remontowana, a właściwie budowana od nowa. Oj, nie ma sprawiedliwości, oj, nie ma…

- Uf, już z dziadkiem lepiej. Duszność mniejsza!

- O, światła widać! Chyba jadą!

- Czy to Klamrowo Kolonia 16?

- Tak, to tutaj!

- No, nareszcie jesteście! Dłużej nie było można? Człowiek w potrzebie, a wy jedziecie i jedziecie…

- Ludzie, jak do was dojechać?! Najpierw mało nam kół nie pourywało na tych dziurach, a potem nie mogliśmy znaleźć adresu. Ciemno, jeździliśmy po wsi, a do tego budynki nie oznakowane, pusto, trzeba było do ludzi pukać, a ci bali się otwierać…

- Podawaliśmy adres!

- I co nam po adresie? Ktoś z was podał, że to na wsi? Przecież to już kolonia! Nie wiecie, gdzie mieszkacie? O, spójrzcie! A gdzie numer domu?

- No przecież czekamy przy drodze! Ale faktycznie z  tych nerwów zapomniałam powiedzieć, że mieszkamy na kolonii za wsią, a numeru nie ma, bo stara tabliczka z numerem odpadła, a nowa leży w sieni.

- Na wsi tak zawsze! A potem zawsze pretensje do pogotowia! No dobra, szkoda czasu! Prowadźcie do chorego!

Pełny tekst artykułu w najnowszym wydaniu magazynu „Gmina”. Zapraszamy do lektury!

Lock full review www.8betting.co.uk 888 Bookmaker

PARTNERZY