Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 51.

Wydrukuj tę stronę
poniedziałek, 27 maj 2013 13:58

DEKLARACJE – KOLEJNY ZAKRĘT ŚMIECIOWEJ REWOLUCJI

Napisane przez 

Jak Polska długa i szeroka urzędy rozsyłają do mieszkańców deklaracje śmieciowe. Proces nie odbywa się jednak bezproblemowo – bywa, że mieszkańcy nie spieszą się z wypełnianiem i przekazywaniem urzędnikom formularzy. Inni narzekają na konieczność ujawnienia danych, które dalece wykraczają poza informacje konieczne dla sprawnego działania systemu. Gdy do tego dołożyć kampanię informacyjną, której daleko do intensywności, wydaje się, że polska rewolucja śmieciowa wchodzi w kolejny chaotyczny etap realizacji.

Nad wszystkimi, którzy nadmiernie zwlekają z wypełnieniem deklaracji wisi miecz Damoklesa: czekają ich mandaty, podwyższone opłaty za wywóz odpadów, a nawet – odmowa opróżniania ich pojemników na śmieci. Problem dotyczy w szczególności dużych miast, takich jak Warszawa, Toruń czy Bielsko-Biała. Tamtejsi urzędnicy będą na własną rękę decydować, jakiej wysokości i za ile osób naliczyć opłaty. W analogicznej sytuacji Gdańszczanie będą otrzymywać mandaty, których wysokość może sięgać nawet 2800 złotych, a w Rudzie Śląskiej urzędnicy odmówią realizacji wywozu śmieci.

Deklaracje jak dokumenty skarbowe

Przyczyną takiego stanu rzeczy jest traktowanie deklaracji śmieciowych w sposób identyczny z dokumentami skarbowymi. Osoby, które nie dostarczą w terminie deklaracji, popełnią wykroczenie skarbowe. A wbrew pozorom, rzecz może dotyczyć dziesiątek tysięcy Polaków – według informacji urzędu miejskiego w Olsztynie, w terminie „wyrobiła się” mniej niż połowa mieszkańców. Do końca kwietnia do ratusza spłynęło przeszło 6 tysięcy deklaracji, w których znalazły się informacje dotyczące 60 tysięcy osób. Problem w tym, że w mieście żyje 175 tysięcy osób, co oznacza, że „zadeklarowała” się właściwie co trzecia.

W tym przypadku urzędnicy wykazali się tolerancją – lub obawą przed konfliktem z lokalną społecznością – i przedłużyli termin składania deklaracji na maj. – Złożona ilość deklaracji nie jest imponująca. Dlatego, mimo że z końcem kwietnia mija termin ich składania, będziemy te deklaracje przyjmować jeszcze w pierwszych dniach maja – precyzował Bartosz Kamiński z urzędu miasta. Postanowiono też nieco ułatwić składanie deklaracji: poza samym ratuszem mieszkańcy mogli przekazać dokumenty również w biurze obsługi klienta, jakie działa w jednym z olsztyńskich hipermarketów, a ostatecznie – wysłać je pocztą.

Pełny tekst artykułu w najnowszym wydaniu magazynu „Gmina”. Zapraszamy do lektury!