Wydawnictwo Publicus Sp. z o.o.
04-260 Warszawa, ul. Jedwabnicka 1
tel/fax: +48 22 610 10 99 w. 26
Bank Zachodni WBK SA XVII Oddział Warszawa 
08 1090 1753 0000 0001 1981 0954

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 50.

poniedziałek, 26 listopad 2012 17:33

KOMPUTERY W SAMORZĄDACH: Filary informatyzacji

Napisane przez 

Wielofunkcyjność współczesnych urządzeń cyfrowych jeszcze 10-20 lat temu byłaby niewyobrażalna. Jesteśmy świadkami ogromnego skoku cywilizacyjnego. Zmienia się nasz styl życia i przyzwyczajenia. Zastanówmy się, na jakich filarach stoi informatyzacja i jakich mamy jej interesariuszy.

Informatyzację należy traktować jako działanie rozłożone w czasie, mające określoną logikę wdrażania kolejnych jego składowych. Jest ono związane z koniecznością zaplanowania budżetu na inwestycje informatyczne, przygotowania ludzi, instytucji i procedur prawnych potrzebnych do jego wprowadzenia i później - wykorzystywania. W języku zarządzania instytucją mówi się, że informatyzacja jest procesem, czyli działaniem trwającym w czasie. Jest ono związane ze skutecznym i umiejętnym wdrażaniem w życie osiągnięć współczesnej informatyki i innych dziedzin z nią powiązanych, takich jak na przykład telekomunikacja, technologie komputerowe i inne technologie cyfrowe, systemy bezprzewodowe i mobilne.

Wzajemne przenikanie i wielofunkcyjność

Mówi się dzisiaj o silnej „konwergencji technologii cyfrowych”. Konwergencja oznacza wzajemne przenikanie się rozwiązań pomiędzy sobą. Teraz już nie do końca wiadomo, czy telefon komórkowy z ekranem dotykowym, czyli tzw. „smartphone” jest telefonem, komputerem przenośnym, odtwarzaczem muzyki i filmów, cyfrowym aparatem fotograficznym i kamerą filmową, odbiornikiem telewizji internetowej, odbiornikiem radiowym, czytnikiem książek elektronicznym, czy może urządzeniem do dokonywania płatności w sklepie albo urządzeniem GPS. Taki „telefon” jest po trosze każdym z wymienionych urządzeń. Podobnie tzw. „tablet”: nie do końca wiadomo, czy jest to komputer, czy jakieś inne urządzenie wielofunkcyjne. Do współczesnych telewizorów też można dziś mówić, używać ich jako ekranów dotykowych, rozmawiać przez nie za pośrednictwem telefonii i wideofonii internetowej, a także przeglądać przez nie witryny internetowe.

Ach! Zapomnielibyśmy o tym, że na tych telewizorach można również oglądać programy telewizyjne. Widać zatem, że wielofunkcyjność współczesnych urządzeń cyfrowych, połączonych dodatkowo z Internetem, byłaby jeszcze 5, 10 czy 20 lat temu niewyobrażalna. Na naszych oczach dokonuje się ogromny skok cywilizacyjny. Zmienia się nasz styl życia i przyzwyczajenia. To z kolei wywiera zasadniczy wpływ na oczekiwania ludzi w stosunku do sposobu współpracy urzędu z jego interesariuszami.

Filary informatyzacjiAPLA

Filar 1.             Budowa infrastruktury informatycznej, a w tym:

·         wyposażanie w urządzenia komputerowe (komputeryzacja)

·         budowa dostępu do Internetu (internetyzacja)

Filar 2.             Budowa podaży usług elektronicznych (cyfryzacja usług)

Filar 3.             Budowa popytu na usługi elektroniczne, a w tym:

·         promowanie nowego stylu życia (włączenie cyfrowe)

·         uczenie korzystania z usług elektronicznych (edukacja informatyczna)

Równowaga między filarami

Budowa infrastruktury, podaży i popytu na usługi elektroniczne powinny być prowadzone w taki sposób, aby zapewnić pewną równowagę pomiędzy wysiłkiem włożonym w każde z tych działań oraz efektem, jaki został uzyskany. Pytanie bowiem, czy warto kupować komputery wraz z dostępem do Internetu, jeżeli urząd nie ma w planach wystawiać informacji o sobie ani eksponować swoich usług w globalnej sieci? Czy można udostępnić e-usługi, jeżeli nie mamy odpowiedniej podbudowy infrastrukturalnej? Albo: czy jest sensowne wydawanie pieniędzy na infrastrukturę i podaż usług, jeżeli nie ma na nie popytu i tym samym nikt z nich nie korzysta?

Wszystkie powyższe pytania wskazują na podstawową prawdę, która stanowi o prawidłowej realizacji procesu informatyzacji, a mianowicie: konieczne jest zaplanowanie właściwej równowagi pomiędzy trzema filarami informatyzacji, tj. infrastrukturą, podażą i popytem na usługi cyfrowe. Inaczej nie ma sensu zajmować się tym zagadnieniem, ponieważ utracimy właściwe proporcje i nie wdrożymy informatyzacji tak, jak należy.

Udziałowcy systemu

Warto wiedzieć, kto jest zaangażowany lub zależny od informatyzacji. Inaczej mówiąc, jakich mamy interesariuszy procesu informatyzacji? W naszych rozważaniach wyszczególniliśmy osiem grup zainteresowanych informatyzacją. Obywatele i firmy są podmiotami, dla których urząd realizuje konkretne usługi. Może je realizować tradycyjną drogą bezpośredniego kontaktu w urzędzie, drogą korespondencyjną lub elektroniczną. Zależy to od rodzaju sprawy oraz przygotowania urzędu do obsługi różnych metod komunikacji z interesariuszem.

Administracje - rządowa, samorządowa i UE – są miejscami usytuowania różnych urzędów, które posiadają konkretny zakres swojej działalności i odpowiedzialności, a w związku z tym realizują określone usługi publiczne. Firmy z branży teleinformatycznej (ICT) i samorząd gospodarczy reprezentujący tę branżę uczestniczą w procesie informatyzacji jako dostawcy rozwiązań (branża) oraz ich reprezentanci (samorząd gospodarczy). Przedstawiciele świata polskiej nauki wspierają informatyzację swoją mądrością, wiedzą, odpowiednim dystansem i refleksją oraz badaniami naukowymi.

Widzimy zatem, że wdrażanie rozwiązań informatycznych nie jest zagadnieniem łatwym, ale możliwym. Wymaga ono odpowiedniego przygotowania, wiedzy oraz zaangażowania specjalistów o wielu różnych kompetencjach. Istnieją pewne zasady wspólne dla wielu wdrożeń, o których będziemy pisać w naszym cyklu.

Indywidualne potrzeby urzędów

Trzeba pamiętać, że poszczególne urzędy mają swoją specyfikę i powielanie niejako „na siłę” tych samych rozwiązań w różnych urzędach nie przynosi dobrych rezultatów. Zawsze najpierw należy się dowiedzieć, jakie są indywidualne potrzeby urzędu, jego bolączki i plany, aby do tychże warunków dostosować pomysł na informatyzację w konkretnym urzędzie.

Podchodzimy zatem do urzędu – podobnie jak do interesariusza – w sposób indywidualny, analizujemy jego potrzeby i możliwości, a dopiero potem proponujemy metodę wdrażania informatyzacji, pamiętając o jej trzech filarach. Nie robimy niczego ponad stwierdzone potrzeby i pamiętamy o tym, że po wdrożeniu informatyki do urzędu należy ją potem właściwie pielęgnować i rozwijać.

Wszystko to robimy po to, aby wypełnić istotę procesu informatyzacji, czyli po to, aby zapewnić trwałośćstanu, w którym - dzięki odpowiedniemu zastosowaniu metod i narzędzi informatyki, każdy bez wyjątku był efektywnie obsługiwany przez dowolną instytucję państwową.

Jak to osiągać? O tym w kolejnych numerach naszego pisma.

 

 

Lock full review www.8betting.co.uk 888 Bookmaker

PARTNERZY