Wydawnictwo Publicus Sp. z o.o.
04-260 Warszawa, ul. Jedwabnicka 1
tel/fax: +48 22 610 10 99 w. 26
Bank Zachodni WBK SA XVII Oddział Warszawa 
08 1090 1753 0000 0001 1981 0954

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 53.

sobota, 23 marzec 2013 14:08

UPORCZYWE TRWANIE AZBESTU

Napisane przez 

Mija pięć lat, od kiedy ruszył „Program oczyszczania kraju z azbestu”. Według jego założeń ten niebezpieczny minerał ma zniknąć z Polski do 2032 r.

Program nie ma w założeniu natychmiastowego uporania się z azbestem – czyli jeszcze nie trzeba zrywać dachów, wymieniać elewacji na nowe bądź usuwać instalacji. Wszystko zależy od tego, jak wypadła ocena i jak wyglądają możliwości dalszego bezpiecznego użytkowania wyrobów zawierających azbest. Precyzuje to par. 3 i 5 rozporządzenia o bezpiecznym użytkowaniu i usuwaniu wyrobów zawierających azbest. Norma dopuszcza wyroby o gęstości 1000 kg/m lub większej, czyli tzw. wyroby twarde.

Oczywiście, wszystko pod warunkiem, że nie są one uszkodzone i nie dochodzi do emisji azbestu do środowiska, a w konsekwencji nie ma to następstw chorobowych.

Urzędnicy odwiedzili każde mieszkanie

Jednak sprawdziliśmy – na przykładzie powiatu wałeckiego – liczącym cztery gminy (województwo zachodniopomorskie), o ile realnie zmniejszyła się ilość azbestu.

W gminie Wałcz, największej w Polsce wśród gmin wiejskich, drugiej – po piskiej – biorąc pod uwagę wszystkie gminy miejsko-wiejskie, w 2010 r. inwentaryzacja wykazała, że na jej terenie znajduje się 3731 ton azbestu do zdjęcia. Zdaniem Jana Matuszewskiego, inspektora ds. ochrony środowiska w gminie Wałcz, jest to miarodajny szacunek.

− Urzędnicy odwiedzili każdą wieś w gminie, mieszkanie po mieszkaniu. Inwentaryzacja wykazała wówczas, że najwięcej azbestu zalega na dachach budynków mieszkalnych bądź gospodarczych, w dużych ilościach wciąż występuje w rurach wodociągowych, w ociepleniach na ścianach budynków, w płytach nakładanych na obiekty w celach ozdobnych − wylicza Jan Matuszewski. – Gama wyrobów zawierających azbest jest szeroka i… wciąż masowa – ocenia.

Od czasu tego spisu w gminie Wałcz azbestu jest mniej o zaledwie 280 ton. W sąsiedniej gminie Mirosławiec, według spisu z 2007 r., było go na dachach i w instalacjach 527 ton. − To oczywiście przybliżona wielkość, bo azbestu na dachach nie da się ukryć – mówi Aleksander Matusiak, inspektor ds. ochrony środowiska w gminie Mirosławiec, ale też dodaje: − Może on jednak zalegać na nielegalnych wysypiskach, których nie ujawniono, np. w lasach, i w składzikach, gdzie do tej pory zwykle układano zdejmowane płyty dachowe, zanim ustawa jasno nie określiła sposobu jego usuwania (tylko przez wyspecjalizowane firmy – przyp. red.) oraz nie narzuciła konieczności inwentaryzacji.

Znika jedynie kilka ton rocznie

Najbardziej aktualny spis, sporządzony w drugiej połowie ubiegłego roku w gminie Mirosławiec, wykazał, że do tego czasu usunięto niespełna 27 ton, czyli statystycznie z jej obszaru znika rocznie średnio około 4−5 ton azbestu. Jego usuwanie wyhamowało w 2010 r. Wówczas nastąpiła zmiana ustawy, która powstrzymała prywatne osoby przed wymianą dachów, bo gwarantowane 50 proc. zwrotu kosztów za zdjęcie, transport i utylizację, wzrosły do 100 proc. Według inspektora Matusiaka kolejne trzy tony azbestu znikną z gminy Mirosławiec być może w pierwszej połowie 2013 r.

Jego zdaniem sytuacja nie wygląda najgorzej, a wolne tempo, w jakim znika azbest, jest spowodowane faktem, że − mimo iż można liczyć na 100-procentową dotację na demontaż, transport i utylizację dachu – na nowe pokrycie trzeba już wyłożyć własne pieniądze. Więc, kto nie musi...

− W efekcie, jeśli inspektor nadzoru budowlanego określi stan azbestu w obiekcie jako katastrofalny i, według norm, do usunięcia, nie podchodzi się do tego zbyt rygorystycznie. Czekamy na środki finansowe – mówi Matuszewski. Obaj inspektorzy zgodnie potwierdzają, że w gminach pojawia się niewiele wniosków. W gminie Człopa zinwentaryzowano 37 442 m kw. płyt azbestowo-cementowych i 600 mb. rur, informuje z kolei Jerzy Bekker, urzędnik w Mieście i Gminie Człopa. Tyle że od tej pory – ani drgnęło. W Tucznie, mimo że wnioski napłynęły w ubiegłym roku, nie przyznano dofinansowań. Sprawę poruszył na jednej z sesji rady gminy mieszkaniec Tuczna, ale według burmistrza Krzysztofa Hary, gmina nie dysponowała wystarczającymi środkami na 100-procentowe zwroty. Burmistrz zapowiedział jedynie, że w tym roku znajdą się pieniądze.

Szacunkowa ilość azbestu na terenie gminy Tuczno w dniu przyjęcia „Programu usuwania azbestu oraz wyrobów zawierających azbest na terenie Gminy Tuczno” − Uchwałą Rady Miejskiej w Tucznie z 2007 r. – wynosiła 917,760 ton. Usunięto od tego czasu 8,145 ton. Dofinansowanie gminy wyniosło 2673,43 zł.

Pozornie prosta procedura

Na BIP gminy Tuczno w połowie listopada ubiegłego roku pojawiła się informacja, że do końca stycznia 2013 r. można się ubiegać o dotację. Koszty usunięcia azbestu zostaną pokryte z dofinansowania Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Szczecinie, o które zamierza ubiegać się w tym roku Krzysztof Hara.

Finansowaniu standardowo podlegać będzie demontaż pokrycia dachowego lub wyrobów i instalacji zawierających azbest, transport z miejsca rozbiórki do miejsca unieszkodliwienia i utylizacja. Dodatkowo, usuwaniem azbestu mogą zajmować się tylko uprawnione firmy z koncesją od starosty. By ją uzyskać, firma musi przeszkolić pracowników m.in. z tego, jak postępować z azbestem, pod kątem ubioru, użycia masek, samego składowania na paletach, owijania w folię.

Wykaz firm znajduje się w starostwie. Tę informację można również znaleźć na BIP każdego powiatu. − W powiecie wałeckim takich firm jest około piętnastu, więc z wyborem nie ma problemu – informuje Jan Matuszewski. Odpady, a także zużyte przy pracy filtry, odzież czy folie, muszą trafić na wyspecjalizowane wysypiska. Po wykonaniu demontażu firma wystawia zaświadczenie, które trzeba przechowywać pięć lat.

O dofinansowanie mogą ubiegać się jednostki samorządu terytorialnego, osoby fizyczne, jednostki sektora finansów publicznych, kościoły i związki wyznaniowe oraz wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe.

Do wniosku konieczny jest dokument wydawany przez starostwo powiatowe – o braku sprzeciwu co do zmiany pokrycia dachowego. Aby go otrzymać, należy złożyć wniosek „Zgłoszenie robót budowlanych niewymagających pozwolenia na budowę” w Wydziale Budowlanym starostwa. Dokument ten, co warto podkreślić, obowiązuje w powiatach całej Polski. Jeśli starostwo zażąda pozwolenia na budowę, a zazwyczaj wymaga, wówczas potrzebny jest projekt budowlany sporządzony przez osobę z uprawnieniami. Trzeba wówczas zawiadomić urzędników powiatowego nadzoru budowlanego i okręgowy inspektorat pracy. Wymagane jest również zdjęcie obiektu przed demontażem. I to w zasadzie tyle biurokratycznych formalności.

Życie w cieniu azbestu

Pozornie wydaje się, że procedura jest relatywnie nieskomplikowana, wszyscy zainteresowani deklarują chęć zmiany stanu rzeczy, a pieniądze na realizację programów usuwania azbestu są. Problem jednak w tym, że na każdym wymienionym obszarze kryją się pułapki i bariery, które ostatecznie zniechęcają do działania. Wygląda na to, że Polacy jeszcze długo będą żyć z azbestem.

Lock full review www.8betting.co.uk 888 Bookmaker

PARTNERZY