Wydawnictwo Publicus Sp. z o.o.
04-260 Warszawa, ul. Jedwabnicka 1
tel/fax: +48 22 610 10 99 w. 26
Bank Zachodni WBK SA XVII Oddział Warszawa 
08 1090 1753 0000 0001 1981 0954

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 60.

sobota, 23 marzec 2013 14:04

ZA MELDUNEK GMINY ROZDAJĄ SAMOCHODY

Napisane przez 

Wraz ze zbliżającym się terminem składania PIT-ów nabiera tempa wyścig gmin o nowych podatników. Pod Warszawą stawka jest ogromna: w zamian za deklarację podatkową można wygrać samochody i nowoczesne tablety.

Na początku stycznia do pana Dariusza z ulicy Zabawnej w podwarszawskich Markach zadzwonił sam burmistrz gminy Janusz Werczyński. – Wygrał pan Toyotę Yaris! – usłyszał zdumiony mieszkaniec, a w słuchawce, w tle, usłyszał owacje wiwatującego tłumu. To nie był jednak żart, a całkiem poważne rozstrzygnięcie konkursu „Zamelduję się w Markach”. Pan Dariusz wygrał losowanie podczas gali finałowej – na którą nie poszedł. Dlatego osobiście dzwonił do niego burmistrz.

Płać podatki tam, gdzie mieszkasz

Wielka akcja władz Marek jest dość nietypowa, ale problem mieszkańców niepłacących podatków w miejscu zamieszkania to już codzienna rzeczywistość wielu polskich gmin. Szczególnie duża konkurencja o podatników jest pod Warszawą. Tysiące mieszkańców stolicy – i to tych lepiej sytuowanych – wyprowadza się z zakorkowanego miasta do podmiejskich miejscowości. Marki, Wołomin, Legionowo, Izabelin, Piaseczno, Konstancin – pod Warszawą zaroiło się od nowych mieszkańców, którzy przenieśli się tu w ostatnich latach. Tyle że meldunek zostawili w Warszawie, często w wynajmowanym teraz komuś innemu mieszkaniu. Nowi mieszkańcy niechętnie zgłaszają się w urzędach, głównie ze zwykłego lenistwa. – Po co robić sobie kłopot, skoro obowiązek meldunkowy w Polsce to i tak raczej martwe prawo – mówią.

Ale dla podwarszawskich miejscowości oznacza to ogromne straty z tytułu niezapłaconych podatków. Nowi mieszkańcy jeżdżą po gminnych drogach, produkują śmieci, korzystają z lokalnych ośrodków sportu czy kultury, ale nie dokładają się do nich ani złotówki. Dlatego gminy powiedziały: dość.

Warszawa kontra Ząbki

Tym bardziej, że pierwsza o podatki swoich niezameldowanych mieszkańców zaczęła się upominać... Warszawa. Szacuje się, że każdy podatnik zostawia w kasie stolicy około 3 tys. złotych. W Warszawie może mieszkać nawet kilkaset tysięcy osób nieodprowadzających tu podatków. Dlatego od kilku lat stołeczny ratusz prowadzi kampanie (np. pod hasłem „Brat PIT”), zachęcające do płacenia w tutejszych urzędach skarbowych. Co roku w stolicy przybywa dzięki nim 10-40 tysięcy podatników. Warszawa sięga też po bardziej wymierne zachęty: władze Białołęki – gdzie może mieszkać nawet 30 tys. niezameldowanych osób – fundują solidnym podatnikom nawet darmowe wejściówki do kina czy na basen. Bemowo rezerwuje dla swoich mieszkańców część wejściówek na imprezy kulturalne. W 2011 r. tysiąc osób mogło za darmo pójść na koncert heavymetalowej grupy Iron Maiden. W 2013 r. tyle samo wejściówek czeka na płacących podatki w dzielnicy fanów grupy Rammstein i amerykańskiego zespoły Thirty Seconds To Mars.

Tyle że akcja Warszawy – wymierzona w żyjących tu podatników z innych miejsc w Polsce – rykoszetem trafia też w budżety podwarszawskich miejscowości. Mieszkaniec gminy z tzw. „wianuszka” wokół stolicy, pracujący na co dzień w Warszawie – i tam często zameldowany – może płacić podatki albo w stolicy, albo w swojej miejscowości. I to o takie osoby toczy się właśnie zażarta walka.

Rękawicę rzuconą przez stolicę jako pierwsze podjęły Ząbki, których burmistrz Robert Perkowski już kilka lat temu zaczął kampanię nawołującą do płacenia podatków w tej miejscowości. Obliczył, że w Ząbkach zameldowanych jest 23 tys. mieszkańców, ale według różnych szacunków mieszka tu nawet do 45 tys. osób. – Przeciętny mieszkaniec Ząbek, który jest zameldowany w naszym mieście i tu odprowadza podatki, to przeciętnie 800 zł dochodu do miejskiej kasy. Kwota niby niewielka, jednakże przemnożona przez tylko 15 000 osób mieszkających w Ząbkach, ale tu nie zameldowanych, powoduje skutek w wysokości ok. 12 milionów złotych rocznie – tłumaczył Perkowski na swoim blogu, a zaraz za liczbami podawał przemawiające do wyobraźni argumenty. – Za taką kwotę można byłoby utwardzić ponad 10 kilometrów dróg gminnych lub „zwodociągować” pół Ząbek – napisał.

Apele to za mało

Dziś – szczególnie, gdy zbliża się termin rozliczenia rocznego – podobne apele o płacenie podatków w miejscach zamieszkania pojawiają się na stronach internetowych niemal wszystkich podwarszawskich gmin.

Swoją symulację przeprowadziło o wiele bogatsze od Ząbek Piaseczno, gdzie urzędnicy lansują hasło „Zmieńmy PIT na lepszy byt”. Tu na jednego podatnika przypada średnio ponad 3 tys. złotych. Jeśli przyjmie się, że w Piasecznie nie rozlicza się około 5 tysięcy mieszkańców, to budżet gminy traci na tym 15 mln złotych. Według wyliczeń urzędników, za taką kwotę można by wybudować 10 kilometrów dróg, oddać do użytku 100 mieszkań komunalnych, wybudować 10 szkolnych kompleksów sportowych czy zapewnić 250 etatów nauczycielskich.

Stawka jest ogromna, dlatego niektóre gminy idą znacznie dalej. Wspomniane już Marki zorganizowały kolejną wielomiesięczną akcję. Stojąca pod urzędem dzielnicy czerwona toyota miała rozpalać żądze potencjalnych podatników. Kto nie marzył o samochodzie, mógł próbować wygrać któryś z tabletów rozlosowywanych na lokalnych festynach. O konkursie przypominał rozkładany we wszystkich sklepach darmowy biuletyn czy rozwieszone w mieście banery.

Efekt? W konkursie wzięły udział 2374 osoby, które musiały zameldować się w Markach. Szacuje się, że w mieście mogło mieszkać nawet 10 tysięcy niezameldowanych, czyli około jedną czwartą tej grupy udało się gminie „przeciągnąć” na swoją stronę. Każda z tych osób prawdopodobnie zapłaci w 2012 r. średnio około tysiąca złotych podatku. Powinno to przynieść kasie miasta 2,3 mln zł. Toyota wraz z innymi nagrodami warta była 44 tys. złotych – a przecież zwracać się będzie z nawiązką także w następnych latach.

Nic więc dziwnego, że za tym przykładem poszli kolejni. Także samochód, ale tym razem Renault Twingo, oferuje nowym mieszkańcom Wołomin. Na osłodę dodaje tablety Samsung Galaxy. Pod kuszącymi zdjęciami nagród jest oczywiście solidne uzasadnienie, dlaczego warto płacić podatki akurat tutaj. – W 2011 r. nasza gmina dzięki udziałom w PIT zyskała ponad 38 mln zł. Kwota ta może być jednak jeszcze większa. W naszej gminie zameldowanych jest obecnie ponad 50 tysięcy osób. Ilu jest jednak ludzi, którzy nie posiadają wołomińskiego meldunku, a mieszkają na terenie gminy Wołomin? Tego dokładnie nie wiadomo, mogą być liczeni nawet w tysiącach. Biorąc pod uwagę, że średni wpływ do gminnego budżetu od mieszkańca gminy Wołomin to ok. 1000 zł, to 1000 nowych, zarejestrowanych podatników oznacza dodatkowy milion dla miejskiej kasy, czyli dla nas wszystkich – piszą urzędnicy na oficjalnej witrynie urzędu Wołomina. A kto nie lubi liczb, może od razu wyobrazić sobie na przykład jazdę po równej drodze. – To już naprawdę znacząca kwota, która pozwala na wyremontowanie niemal półtora kilometra drogi poprzez położenie na niej tzw. nakładki asfaltowej – czytamy dalej.

Kto zapłaci podatek śmieciowy

Problem mieszkańców niepłacących podatki nasili się jeszcze wraz z nowym podatkiem śmieciowym. Jedna z czterech dopuszczalnych przez ustawę metod rozliczania podatku polega właśnie na stawce „od głowy” mieszkańca. Ale jeśli tysiące osób nie ma meldunku, kto zapłaci za wywóz ich śmieci? Pierwszy z tym problemem zmierzył się Izabelin, w którym gmina wzięła na siebie odbiór śmieci już w lipcu 2012 r.

Za metodę rozliczenia przyjęto właśnie osoby mieszkające na terenie gminy. To często majętni przedsiębiorcy czy artyści, którzy – szukając ucieczki od zgiełku miasta – wybudowali sobie wille w zaciszu Puszczy Kampinoskiej. Urzędnicy dotarli do wszystkich 10 tysięcy oficjalnie zameldowanych mieszkańców z prośbą o podanie faktycznej liczby zamieszkujących. Później zaczęli weryfikować wypełnione deklaracje, konfrontując je ze wszystkimi dostępnymi rejestrami. Zapowiedzieli też możliwość wyrywkowych kontroli. W efekcie udało się w ten sposób „ujawnić” prawie dwa tysiące dodatkowych mieszkańców, co oznacza wzrost ogólnej liczby aż o 20 proc. Podatek śmieciowy osoby te będą płacić według takich samych stawek, jak osoby zameldowane oficjalnie.

Lock full review www.8betting.co.uk 888 Bookmaker

PARTNERZY