Wydawnictwo Publicus Sp. z o.o.
04-260 Warszawa, ul. Jedwabnicka 1
tel/fax: +48 22 610 10 99 w. 26
Bank Zachodni WBK SA XVII Oddział Warszawa 
08 1090 1753 0000 0001 1981 0954
środa, 31 październik 2012 10:29

Język w okienku

Napisane przez 

Język pism urzędowych bywa skomplikowany, niezrozumiały i niezgodny z zasadami języka polskiego - uznali uczestnicy I Kongresu Języka Urzędowego, zorganizowanego w Senacie. Celem debaty językoznawców i prawników jest walka z zawiłościami języka urzędowego. 

Inicjatorką I Kongresu Języka Urzędowego jest rzecznik praw obywatelskich prof. Irena Lipowicz. Językoznawcy, prawnicy, przedstawiciele administracji oraz członkowie wyższej izby, którzy spotkali się w Senacie, rozmawiali m.in. o tym, jak zawiły język urzędowy może utrudnić komunikację pomiędzy obywatelami a władzą.

- Większą wagę powinniśmy przykładać do doskonalenia kompetencji językowych urzędników i budzenia w nich poczucia odpowiedzialności za skuteczną komunikację werbalną - powiedziała wicemarszałek Senatu Maria Pańczyk-Pozdziej, inaugurując we wtorek kongres.

Podkreśliła, że urzędnicy czasami świadomie posługują się zawiłą terminologią, aby "mieć święty spokój, bo słusznie uważają, że nieśmiały, zastraszony człowiek, wstydząc się, nie będzie dochodził znaczenia urzędowych konstrukcji".

Rzecznik praw obywatelskich podkreśliła, że do jej urzędu wielokrotnie kierowane są skargi, które wynikają z niezrozumienia urzędowego pisma.

- W naszych odpowiedziach negatywnych musimy często wytłumaczyć obywatelowi (...), że zaprzepaścił swoją szansę na dochodzenie sprawiedliwości po prostu dlatego, że tego pisma nie zrozumiał. To my dopiero tłumaczymy pismo urzędowe osobom, które poniosły nieodwracalną szkodę - powiedziała prof. Lipowicz.

Zaznaczyła, że w takich sytuacjach urzędnik ma najczęściej poczucie dobrze wypełnionego obowiązku, bo jest nauczony, że "język urzędowy musi być precyzyjny, a decyzja administracyjna musi mieć precyzyjnie przedstawioną podstawę prawną". W opinii RPO w ten sposób rośnie "mur niezrozumienia i agresji".

- Ludzie, zwłaszcza biedniejsi, których nie stać na adwokatów, nie potrafią poradzić sobie w swoich sprawach urzędowych, a więc zwracają się z niechęcią do całego aparatu państwowego - podkreśliła.

Prof. Lipowicz zwróciła uwagę, że uproszczenie języka wyroków sądowych i decyzji administracyjnych nie jest z prawnego punktu widzenia możliwe. Jak sugerowała, pisma urzędowe mogą się jednak stać bardziej zrozumiałe dla odbiorców, jeżeli na ich odwrocie pojawi się krótkie streszczenie, tłumaczące zawiłą terminologię prawniczą. "Tego nasze prawo nie zabrania" - podkreśliła rzecznik.

Przewodniczący Rady Języka Polskiego prof. Andrzej Markowski postulował, aby "w nowelizacji ustawy o służbie cywilnej znalazł się zapis o konieczności znajomości języka polskiego przez urzędnika państwowego".

- Można wyjść z założenia, że to jest oczywista oczywistość - mówił językoznawca. Podkreślił jednak, że takie zobowiązanie powinno być wyrażone dosłownie, potwierdzone zdaniem sprawdzianu językowego.

Językoznawca wyraził też życzenie, aby skutkiem kongresu było podjęcie szkoleń podnoszących kompetencje językowe w polskich urzędach. Obecnie takie szkolenia należą do rzadkości. Poprawności języka polskiego są uczeni m.in. pracownicy Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego. 

I Kongres Języka Urzędowego zakończy się w środę. W programie znalazły się wystąpienia językoznawców na temat meandrów pracy unijnego tłumacza, kultury języka urzędowego i o stanie prawnym języka w Polsce.(PAP)

Więcej w tej kategorii: Fundusze w punktach »

Lock full review www.8betting.co.uk 888 Bookmaker

PARTNERZY