Wydawnictwo Publicus Sp. z o.o.
04-260 Warszawa, ul. Jedwabnicka 1
tel/fax: +48 22 610 10 99 w. 26
Bank Zachodni WBK SA XVII Oddział Warszawa 
08 1090 1753 0000 0001 1981 0954

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 49.

wtorek, 30 październik 2012 17:42

Grzeczność popłaca

Napisane przez 

Kontakty z przedstawicielami rozlicznych instytucji, biznesmenami, ludźmi z zagranicy, których należałoby pozyskać, a nade wszystko z mieszkańcami, którym osoby na stanowiskach służą, wymagają nie tylko merytorycznej wiedzy, ale także umiejętności odpowiedniego zachowania się.

Dobre maniery to nie sztuczny rytuał, który otrzymaliśmy od przodków, rygorystycznie celebrujących konwenanse. To wprawdzie wywodząca się z przeszłości, lecz niezwykle praktyczna umiejętność właściwego zachowania się w każdych okolicznościach. Zasady savoir vivre’u mają ułatwić codzienne, międzyludzkie kontakty i wprowadzić do nich życzliwość, a nawet ciepło i dobro. Mają także wyeliminować z nich wszystko to, co przykre: chłód i pychę, agresję, wyniosłość i egoizm. 
 
Bon ton to także umiejętność elastycznego stosowania tych zasad. Dobre maniery bowiem nie krępują i nie utrudniają nam życia, wręcz przeciwnie, przynoszą poczucie swobody i pozwalają być sobą.
 
Nieznajomość etykiety – boli
 
Uniwersalny imperatyw, czyń tak, jak byś chciał, by tobie czyniono, pasuje znakomicie i do tej sfery życia. Mądre stosowanie reguł savoir-vivre’u w służbie publicznej czyni tę pracę przyjemną, pozwala osiągać wiele z zamierzonych celów, przysparza ciepłych ocen i zwykłej ludzkiej życzliwości, a nawet sympatii.
 
Pamiętajmy także, że ich nieznajomość lub niewłaściwe stosowanie przysporzyło „ludziom na urzędzie” ogromu kłopotów. Któż nie zna skonfundowanych włodarzy gmin, powiatów czy województw, którzy – witając gości, pominęli kogoś ważnego, przekręcili jego nazwisko, bądź wymienili go w kolejności rażąco odbiegającej od obowiązującej w państwie precedencji stanowisk i funkcji? 
 
W trakcie swojej pracy byłem świadkiem licznych takich przypadków. Zdarzyło mi się nawet uczestniczyć w uroczystości, w czasie której wysoko postawiony gospodarz przywitał licznie przybyłych parlamentarzystów zwrotem: „Witam szanownych parlamentariuszy!”
 
Errare humanum est, czyli „błądzenie jest rzeczą ludzką”. Należy jednak czynić wszystko, by nie była to sentencja nazbyt często nas usprawiedliwiająca.
 
Umieć się zachować – nie tylko w urzędzie
 
Od ludzi pełniących służbę publiczną wymaga się więcej niż od innych. Podlegają oni bacznej obserwacji i ocenom wielu uczestników życia społecznego. 
 
Ponadto zachowania w relacjach z ludźmi muszą być osadzone w szerszym kontekście, w przeciwnym razie będą formalne, kostyczne i w istocie mogą stanowić swoje zaprzeczenie. Człowiek kierujący się w życiu zawodowym regułami dobrego zachowania musi to czynić także w życiu prywatnym. Dysonans: kulturalny szef w pracy i arogancki małżonek w domu, stawia jednostkę poza nawiasem dobrych manier.
 
Słowny, dyskretny i moralny
 
Złoczyńca, choćby stosował się w najdrobniejszych detalach do reguł savoir vivre’u, dalej będzie złoczyńcą. Dlatego osadzenie reguł zachowania w wymiarze moralnym pogłębia ich sens i treść.
Człowiek dobrze wychowany np. to człowiek tolerancyjny, ale nie fanatyk tolerancji zdeformowanej przez karykaturalną poprawność polityczną, to ktoś umiejący określić granice tolerancji, bo za nimi zaczyna się już krzywda drugiego człowieka. To człowiek przywiązany do dyskrecji, słowności, punktualności oraz szeroko rozumianej zasady starszeństwa.
 
Nie zawsze trzeba doktrynalnie
 
Słyszę niekiedy od samorządowców, że w zachowaniach publicznych nie da się wszystkiego przewidzieć. Absolutnie mają rację. Kodeksy, protokoły, reguły etc. są tylko drogowskazami, pokazują kierunek, formę, sposób postępowania. Życie bywa bogatsze od przypadków w nich określonych, stąd też musimy czasami kierować się zwykłym, ludzkim zdrowym rozsądkiem. Kierowanie się tylko literą reguł, nie bacząc na ich ducha, prowadziłoby do głupoty, a nawet wiązałoby się z obrazą niewinnych osób. 
 
Mężczyzna, który - bez względu na okoliczności - twierdzi, że kobieta powinna kroczyć tylko po jego prawej stronie (w istocie jest to strona honorowa), może niekiedy narazić ją na niewygody (np. kałuże rozpryskiwane przez samochody), a nawet szkody (złodzieje torebek na motocyklach). Rozsądek nakazuje w takich wypadkach zaoferować damie - lewe ramię. Jako żywo przypomina mi się również anegdota, jak pewnego letniego dnia, w porze lunchu, doświadczony dyplomata przyjmował swego młodego kolegę po fachu. Podano owoce morza i - stosowne do umycia rąk po jedzeniu, naczynie z wodą i cytryną. Młody gość wypił połowę zawartości miseczki i w związku z tym nasz gospodarz… uczynił to samo. Tylko źle wychowany pan domu zachowałby się inaczej. 
 
Ów zdrowy rozsądek, będący często oznaką mądrości, jest nią także w kontaktach międzyludzkich. Czasami bowiem bycie niewolnikiem konwenansów wystawia nas na śmieszność, a w naszych gościach może wywołać zakłopotanie, by nie rzec, sprawić im przykrość.
 
Warto się uczyć!
 
Nie jest grzechem czegoś nie wiedzieć, natomiast szkodliwą jest rzeczą – ucieczka przed wiedzą, która ma tej niekompetencji zaradzić. Ludzie nie rodzą się wszystkowiedzący, tylko tę naukę, często przez całe lata, zdobywają. 
 
Relacje międzyludzkie, i te zawodowe, i te prywatne, określone są przez różne, bardzo liczne elementy. Należą do nich m.in.: nasz wygląd, ubiór, sposób prowadzenia rozmowy, zachowanie się na przyjęciach, czy uroczystościach. Ale wchodzi w ich skład również: redagowanie najprzeróżniejszych pism, tytułowanie gości, obdarowywanie ich upominkami, składanie kwiatów, wizyt, wizytówek, prowadzenie rozmów telefonicznych. Nie unikniemy koniecznej znajomości tych zasad przy organizowaniu balów, prowadzeniu tańca, wyborze restauracji, czy trunków, zachowaniu porządku miejsc przy stole i w samochodzie. Bon ton dotyczy także postawy na pogrzebach i sposobu przesyłania kondolencji, składania gratulacji i życzeń. Etykieta pomoże nam przy przyjmowaniu interesantów i VIP’ów, w rozmowie z sekretarką i przy organizacji konferencji prasowej. Jej zasady okażą się pomocne przy przyjmowaniu delegacji rządowej i zagranicznej, odznaczeniach państwowych i regionalnych, czy organizacji świąt narodowych. Reguły savoir vivre’u poratują nas w czasie uroczystości wzruszających, takich jak pożegnanie pracownika, jak i tych oficjalnych, jak: dożynki, przecięcie wstęgi, wmurowanie kamienia węgielnego i aktu erekcyjnego, odsłonięcie płyty i w wielu, wielu innych sytuacjach.
 
Dlatego właśnie zostałem poproszony przez Redakcję Gminy, by P.T. Czytelnikom o tych wyjątkowych i bardzo przydatnych zasadach bon tonu przypomnieć.
 

Lock full review www.8betting.co.uk 888 Bookmaker

PARTNERZY